XXII
Rogatki, wozy, bryki z każdej strony,
Wir kół, huk żelaz, ścisk ludzkiego tłoku.
Tu poczta pędzi jak sen niedośniony,
Tam szynk zaprasza na szklaneczkę groku610.
W oknie fryzjera peruki, szyniony611.
Lampiarz po rogach dla przegnania mroku
Nalewa w każdą latarnię blaszaną
Oliwy — gazu naówczas nie znano.