XXVI

Istną jest hańbą przewaga spódniczki;

Najpotulniejsze spod niej się stworzenie

Nie wydobędzie jak gaz spod zatyczki;

Lecz że nas rodzi na to utrapienie

Ziemskie w podrygach wynajętej bryczki

Życia, więc wielbię, poważam i cenię

Szatę, mistycznej podniosłości pełną,

Czy jest atłasem, perkalem czy wełną.