XXVI

Don José z doñą Inez tym sposobem

Wiedli czas jakiś nieszczęśliwe życie,

Pragnąc już raz się rozdzielić — choć grobem.

Dla ludzkich oczu żyli przyzwoicie,

Jako że byli dobrego wyrobem

Chowu; nikt nie zgadł, że się gryzą skrycie,

Aż ogień długo tłumiony wybuchnął

I cały sekret jawną wieścią gruchnął.