XXX

W kółku dziewice niby greckie chóry;

Jedna trzymała chustki sztandar biały,

Inne jak perły nizane na sznury

Tańcem się, ręce splótłszy — kołysały.

Włosy im spadły na szyi marmury;

Najbrzydsza sześciu poetów by w szały

Wprawiła; pierwsza śpiewa, za nią inine

Takt wybijając, następują zwinne.