XXXII
Nie widząc — mówię — pasterza i trzody,
Jak młody dziedzic, co (ot! zwykle młodzi)
Zbywszy opieki leci na przygody —
Błędny wędrowiec, co po bagnach brodzi,
Goniąc chochliki — rozbitek, co z wody
Prosto do pierwszej chałupy zachodzi,
Tak Juan, wziąwszy nos za przewodnika,
Biegł, gdzie śród ognia wrzała bitwa dzika.