XXXI
Nie widząc nigdzie swego generała
Ani dywizji, pułku, ani roty,
Która Bóg sam wie, gdzie się zapodziała
(A ja też szukać nie myślę hołoty
W polu), biegł; a rzecz bardzo zrozumiała,
Że młodzian, pełen rycerskiej ochoty,
Nie oglądał się, lecz biegł, wzniósłszy szaszkę,
I trupy, które deptał, miał za fraszkę.