XXXIII

A tym jest?... no — dewocja; czyż wypada

Oto się pytać?... Lecz nie stańmy w toku

Opowiadania; jak rzekłem — gromada

Młódek spędzonych dla bawienia... wzroku

Jednego męża — szła zimna i blada,

Jak wodna lilia płynąca w potoku,

Raczej w kałuży, co, ciekąc powoli,

Coś z dziewiczości ma i melancholii.