XXXIV

Aż gdy je w swoich komnatach zamknięto,

Wtedy jak ptaki, mali chłopcy, fale

Podczas przepływu; zaledwie z nich zdjęto

Pęta przymusu (choć ten pono wcale

Kobiet nie pęta), jak Irlandka w święto

Lub jak wariaci rozigrani w szale,

Zda się, że rozejm zawarły z niewolą:

Śpiewają, tańczą, śmieją się, swawolą.