XXXV
O ty, autorów stujęzycznych zgrajo!
O wy, codziennych pism płatne pisarki,
Których gadania nas pouczać mają!
Wy, co twierdzicie, kupieni podarki557
Rządu, że długi nas nie zabijają,
Albo też, dworskie wylizując garki,
Podłym językiem szukacie dochodu,
Pisząc o klęsce krajowego głodu!