XXXV

A kiedy patrzy tak, wtem się jaj zdało,

Że twarz zaciera się i przeobraża

W coś — niby ojca twarz i całe ciało

Wraz295 olbrzymieje, i postać korsarza

Wstaje tam z grecką urodą wspaniałą,

Patrzy w nią pilnie, a patrząc przeraża.

Aż się zbudziła drgnąwszy... Wielki Boże!

To Lambro oczy w nich wbił jak dwa noże.