XXXVIII

Przecież i one miały swe zazdrości

Drobne — jak wszystkie — ale w tej minucie

Może to był ów rodzaj przychylności,

Która bez naszej wiedzy wchodzi w czucie;

Choć nie umieją przejrzeć szat skrytości,

To przecież czują coś jakby przykucie

Serca; magnetyzm w tym siedzi czy duchy,

Nie wiem i nie tknę tej materii kruchej,