Do czytelnika

Wydawać rzeczy poniekąd wiadome nie było moim zamiarem. Powodowany względami na los ubogich mieszkańców tej stolicy, chciałem jedynie znaleźć źródło nowego dla nich zasiłku. Pomyślny skutek ogłoszonej prenumeraty dowiódł, że Publiczność dopomaga chętnie dobrym usiłowaniom.

Kilka pism oryginalnych w przedmiotach ogólnych moralności, tyleż tłumaczonych lub naśladowanych z Pustelnika Paryskiego1, składają tom wychodzący i podobnież następny składać będą.

Cała Europa oddała sprawiedliwość dziełu francuskiemu: jeden jest powszechny odgłos pochwał, i to samo wszędzie przyznanie zalet pismu, które jako klasyczne w swoim rodzaju uważać2 należy.

Że jednak przywiązanie szczere do wzoru nie zawsze jest rękojmią dobrego naśladowania, pokaże się może w ciągu tej książki.

Czy pozyskam przychylne zdanie Czytelnika, czy nie? Zależeć to będzie od jego pobłażania.

w Warszawie dnia 31 marca 1818,

Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia.