Preludium
Narrację swą pamiętnikową rozpoczyna Jan Jakub Casanova zaznaczeniem starożytności rodu, z którego pochodzi.
Don54 Jakub Casanova — brzmią pierwsze wyrazy Pamiętnika — urodzony w Saragossie, stolicy Aragonii, syn naturalny Jaśnie Wielmożnego Pana Franciszka, porwał z klasztoru, w roku Pańskim 1428 Donnę55 Annę Palafox nazajutrz po wykonaniu przez nią ślubów zakonnych. Don Jakub był sekretarzem króla Jegomości Alfonsa. Uciekł z uprowadzoną niewiastą do Rzymu i rok tam cały w więzieniu przesiedział, po czym papież Marcin III rozwiązał śluby zakonne Anny i związek jej małżeński z Jakubem Casanova pobłogosławił — na instancję56 Don Juana Casanovy, ochmistrza dworu papieskiego, a stryja pana młodego...
Po wyliczeniu długiego szeregu antenatów57 kładzie Casanova na karty Pamiętnika imię ojca swego, Kajetana Józefa Jakuba, opuszczającego dom rodzinny w 1715 i idącego w świat — szukać szczęścia.
„Kajetan Józef Jakub — pisze — zerwał się w świat, zapłonąwszy osobliwszym afektem ku aktorce imieniem Fragoletta, grającej role subretek58. Zakochany po uszy, a bez grosza przy duszy, jął dla chleba tańczyć, po czym został aktorem, wcale jednak mizernym. Nie wiedzieć: z płochości wrodzonej czy zazdrością rozgoryczony, dość że rozstał się z Fragolettą i przystał do trupy komediantów, popisujących się w Wenecji. Na wprost mieszkania, które zajmował, miał swój warsztat szewski niejaki Hieronim Farusi, ojciec przepięknej szesnastoletniej jedynaczki, Zanetty. Młody aktor zakochał się w niej na zabój i pozyskał wzajemność dziewczyny. Pozwoliła siebie wykraść. Była to zresztą jedyna droga do nadziemskiego raju, gdyż w oczach waćpana Hieronima, jako też jego żony, każdy komediant w ogóle był osobistością obrzydliwą i pogardy godną. Zakochani, zaopatrzeni w niezbędne dokumenty i w towarzystwie dwu świadków, udali się do patriarchy weneckiego, który chętnie pobłogosławił ich legalny związek. Marzia, matka Zanetty, narobiła hałasu co niemiara, ojciec umarł ze zgryzoty. Z małżeństwa tego po dziewięciu miesiącach urodziłem się ja — 2 kwietnia roku 1725”. Ojciec Casanovy umarł w kwiecie lat, w 36. roku życia, matka, śliczna jeszcze i młoda kobieta, rwała się w świat szeroki; babka nie miała ochoty poświęcać się zbytnio dla wnuka; opiekun, imć pan Grimani, patrycjusz wenecki, którego Kajetan Józef Jakub był jeszcze za życia uprosił o kierowanie losami syna, nie miał najmniejszej intencji do niańczenia cudzego „bębna”, jak się wyrażał. Postanowiono tedy59 jak najszybciej pozbyć się z domu dziesięcioletniego już chłopca.
Oddano go do szkół do Padwy, zalokowując na kwaterze i wikcie jakiejś starej Słowaczki...
Na te już pacholęce lata Casanovy przypada pierwsza przygoda miłosna, którą by można zatytułować „Bettina”.