SCENA IX

Natan, Al-Hafi.

AL-HAFI

Ha! Ha! Znów do was przychodzę!

NATAN

Czyż to tak pilne? Czego chce ode mnie?

AL-HAFI

Kto?

NATAN

Sułtan. Idę, idę.

AL-HAFI

Do sułtana?

NATAN

Więc nie Saladyn przysłał cię tu?

AL-HAFI

Nie on;

Zatem przysyłał już?

NATAN

Przysyłał.

AL-HAFI

Zgadłem.

NATAN

Co? Coś zgadł?

AL-HAFI

Że... że... Jam niewinny temu,

Niewinny temu jestem... Ile mogłem,

Tylem nagadał, tyle nakłamałem,

By to odmienić!

NATAN

Ależ co odmienić?

Coś zgadł?

AL-HAFI

Że teraz wyście defterdarem32

Zostali. Bardzo was żałuję, ale

Patrzeć się na to nie chcę. Idę zaraz,

Zaraz odchodzę... Jeśli macie jakie

Dać mi zlecenia, abym je załatwił

W drodze, to proszę. Tylko coś takiego,

Co człowiek nagi wziąć lub spełnić może...

Odchodzę, mówcie prędko.

NATAN

Lecz, Al-Hafi,

Zastanówże się, że o niczym nie wiem...

Co pleciesz?

AL-HAFI

Wszakże worek zabieracie

Ze sobą?

NATAN

Worek?

AL-HAFI

No, tak jest, pieniądze,

Które zaliczyć macie sułtanowi.

NATAN

Więc o to tylko idzie?

AL-HAFI

Ja mam na to

Patrzeć, jak będzie was dzień w dzień obdzierał

Aż do ostatka? Ja mam patrzeć na to,

Jak wciąż rozrzutność będzie pożyczała

Z pełnego śpichrza mądrej przezorności,

Dopóki biedne myszy w tym spichlerzu,

Z głodu nie zginą? Czy wam się wydaje,

Że kto pieniędzy waszych potrzebuje,

Rad waszych słuchać będzie? On, Saladyn,

Rad miałby słuchać? Kiedyż on pozwolił,

By mu radzono? Wystaw33 sobie tylko,

Natanie, co mnie teraz z nim spotkało!

NATAN

Co?

AL-HAFI

Gdy przyszedłem, właśnie ze swą siostrą

Przestał grać w szachy... Sittah gra dość dobrze,

Lecz partia, którą miał już za przegraną

Saladyn, jeszcze była ustawiona...34

Patrzę i widzę, że daleko bardzo

Do mata!...

NATAN

Toż to tryumf był dla ciebie!

AL-HAFI

Dość było na jej szach posunąć króla

W tył, ku pionkowi... Ja bym wam to zaraz

Pokazał...

NATAN

Wierzę i tak.

AL-HAFI

Tym sposobem

Mógłby wyjść z wieżą... chcę mu to powiedzieć,

Wołam go, a on... Wyobraźcie sobie...

NATAN

Innego zdania był?

AL-HAFI

Nie słuchał wcale!

Rozrzucił całą partię!

NATAN

Czy podobna!...

AL-HAFI

I rzekł, że chce mieć mata! Chce mieć mata!

Czyż to jest granie?...

NATAN

Tak, jest to w istocie

Tylko bawienie się grą.

AL-HAFI

Dziurawego

Orzecha taka gra nie warta.

NATAN

Szastać

Pieniędzmi, trwonić, to drobnostka, ale

Ciebie nie słuchać w jednym tylko razie,

W razie tak ważnym ciebie nie wysłuchać,

Bystrości twego oka nie podziwiać,

To, to jest godne zemsty, czy nie prawda?

AL-HAFI

Cóż znów? Powiadam wam to, byście mieli

Jakieś pojęcie o uporze jego...

Słowem, już dłużej wytrwać z nim nie mogę.

Teraz się włóczę po Murzynach brudnych,

I rozpytuję, czyby mu z nich który

Nie chciał pożyczyć. Nigdym u nich żebrać

Nie chciał dla siebie, teraz u nich właśnie

Szukać pożyczki dla innego muszę!

Pożyczać, jest to prawie być żebrakiem,

Tak jak na lichwę35 dawać, jest kraść prawie.

Tam wpośród moich dawców, nad Gangesem,

Nie będę tego potrzebował, ani

Nie będę innym za narzędzie służył.

Tam nad Gangesem, tylko tam są ludzie!

Tu wy jesteście jednym, który godzien

Żyć nad Gangesem... A więc pójdźcie ze mną

Na łup mu dajcie wszystkie te marności,

O które idzie mu tak bardzo... Troski,

Mozoły wasze raz się skończą... chodźcie!

NATAN

Sądzę, że to nam nie uciecze, Hafi.

Namyśleć mi się pozwól... czekaj...

AL-HAFI

Po co?...

Nad czymś podobnym się nie myśli wcale...

NATAN

Póki nie wrócę od sułtana... póki

Się nie pożegnam...

AL-HAFI

Ten, kto się namyśla,

Szuka powodów niezrobienia czegoś...

Kto nie ma siły zaraz, bez wahania,

Zacząć dla siebie żyć, ten niewolnikiem

Zostanie wiecznie. Bądźcie zdrowi. Żyjcie

Jak sobie chcecie... Tam jest moja droga,

A wasza tutaj...

NATAN

Lecz, Al-Hafi, musisz

Zdać wprzód swój urząd...

AL-HAFI

Ha! Ha! Żarty!... Tego,

Co jest w mej kasie, liczyć nie jest warto...

Zresztą porękę za rachunki moje

Wy dacie albo Sittah! Bądźcie zdrowi...

Odchodzi.

NATAN

Dam ją z ochotą!... Dziki, dobry, zacny...

Jak mam go nazwać... Tak, prawdziwy żebrak

Jeden na świecie jest prawdziwym królem.

Odchodzi w inną stronę.