SCENA DWUDZIESTA DRUGA

Arcykapłanka, śmiertelnie blada, kilka Kapłanek i Amazonek.

ARCYKAPŁANKA

Powrozów dajcie!

JEDNA Z AMAZONEK

O dostojna, miła!

ARCYKAPŁANKA

W proch ją powalić! Związać ją!

PIERWSZA KAPŁANKA

Królowę?

ARCYKAPŁANKA

Tę sukę, mówię! Na gromy Zeusowe!

Żadna jej ludzka nie poskromi siła.

AMAZONKI

O święta matko! Spokój na twą głowę!

ARCYKAPŁANKA

Cztery dziewice w obłędzie zasiekła,

Które posłałam, aby ją powstrzymać...

Gdy się zbliżałam, by prośbą się imać156,

Kamień oburącz pochwyciła wściekła:

Już bym nie żyła — lecz w wojownic tłumie

Szybko zniknęłam — ona trafiać umie!

Gdy wstrzymać chciała ją Meroe czuła,

Na klęczkach prosząc, ona w bezrozumie

Swą przyjaciółkę dogami poszczuła!

PIERWSZA KAPŁANKA

Okropny los!

DRUGA

Straszliwy to szał ostry!

ARCYKAPŁANKA

Sroży się teraz pośród swoich psów,

Z pianą na ustach, nazywa je „siostry”,

Te dzikie bestie, woła ostrych kłów —

I jak menada157 tańczy poprzez pola

I szczuje psy, co toczą krwawą ślinę,

By jej złowiła mordercza swawola

„Najcudowniejszą” — jak mówi — „zwierzynę”.

AMAZONKI

Bogi! Ta kara za jaką jej winę?

ARCYKAPŁANKA

Córy Aresa! Gotujcie arkany158,

Dajcie powrozów, zakładajcie sidła!

Gwałtem spętamy przeklęte jej skrzydła

I będziem leczyć rozum pomieszany.

Żwawo pod nogi rzućcie chrustu brzemię,

A skoro stopa jej w nim się usidła,

Jak psa wściekłego powalcie na ziemię!

WOJSKO AMAZONEK

za sceną

Zwycięstwo! Chwała! Hej! Achilles pada!

Król uwięziony! Zwyciężczyni

Niechaj mu wieniec róż na czoło wkłada!

Pauza

ARCYKAPŁANKA

głosem zduszonym od radości

Czy dobrze słyszę?

KAPŁANKI I AMAZONKI

Bogi! Monarchini!

ARCYKAPŁANKA

Czy nie był to zwycięski głos wesela?

PIERWSZA KAPŁANKA

Dostojna matko, to zachwytu siła,

Co się w stu piersi krzyk radosny wciela!

ARCYKAPŁANKA

Kto mi języka zasięgnie?

DRUGA KAPŁANKA

Mów, miła,

Co stamtąd widzisz?

JEDNA Z AMAZONEK

wyszedłszy na wzgórze, z przerażeniem.

Ach, obraz ohydy!

Wy, bogi piekieł, przerażenia zwidy,

Na świadków wzywam was — mylą mnie oczy!

ARCYKAPŁANKA

Czy łeb Meduzy z wężowych warkoczy

Widzisz?!

KAPŁANKI

Ha! Przemów! Co?!

AMAZONKA

Straszna Megera159...

Leży wśród zgrai rozjuszonych psów —

Kobieta z łona ludzkiego zrodzona! —

Ciało Achila na strzępy rozdziera!

WSZYSTKIE

O zgrozo!

AMAZONKA

Jawo straszliwsza od snów!

Tam oto ku nam zagadka się skrada,

Z wieścią okropną idzie trupio blada.

Wraca ze wzgórza.