Filozof

Po stryju filozofie26 wziął jeden spuściznę,

Nie gotowiznę,

Tam, gdzie duch buja nad ciało,

Takich sprzętów bywa mało,

Ale były na szafach, w szafach słojków szyki,

Alembiki27,

Papierów stósy28,

Globusy

I na stoliku

Szkiełek bez liku,

A w końcu ławy

Worek dziurawy.

Wziął jedno szkiełko, patrzy, aż wór okazały.

Wziął drugie, a woreczek nikczemny29 i mały.

Westchnął zatem nieborak i rzekł: «Wiem, dlaczego

Były pustki w dziurawym worku stryja mego:

Gdyby był okiem, nie szkłem, na rzeczy poglądał,

I on by użył, i ja znalazłbym, com żądał».