Koniec
A jeszcze jedną! Albo to przychodzą
Bajki na rozkaz? Gdy zechcą, się rodzą,
A kiedy nie chcą, — wołaj, wrzeszcz jak czajka,
Nie przyjdzie bajka.
Tak jak nasz Józio, co go pieści matka,
Postrzegł opłatka47
Postrzec, naprzeć się — to u niego jedno.
Więc matkę biedną
Nuż męczyć: «Daj go!» A opłatek zjadła.
«Dam — rzekła — ale, Józiu, ucz się abecadła».
Porozumiał48 to Józio, za co go tak łechce,
Więc rzekł: «Schowaj opłatek; kiedy każesz, nie chcę!»