Lew chory
I panowie chorują, czemuż lwy nie mogą?
Boleścią srogą
Lew zdjęty ryczał; niebożęta,
Drżały zwierzęta.
Te, co na dworze króla jegomości,
W żałości
Przymilały się panu. A że gdzie chory,
Tam i doktory:
Niedźwiedź mimo powagę wraz z lisem kolegą
Natychmiast biegą80.
W radę: niedźwiedź po prostu
Na niestrawność życzył postu;
I zdławion81 za to.
Lis, przelękły zapłatą,
Kiedy się go pytano, co brać na chorobę,
Rzekł: «Pan chory na wątrobę.
Moja rada o tej dobie82
Podjeść sobie:
Komu post miły, niech gryzie śledzia,
Pan zje niedźwiedzia».
Nadgrodzony obficie, że dogodnie życzył,
Nowym kunsztem chorego doktorem uleczył.