XVIII

Patrzy dusza osłupiała:

Tu z trzepotem skrzydeł burz

Kuruingów mkną zastępy,

czy Atylla, wichrem gnan?

Tam z liliami w chudych rękach

lub na czołach z wieńcem róż

Rozśpiewane tłumy dziewic

zaścielają śniegiem łan.

Planetarne tutaj drogi

kreślą mędrce, przyjście zórz

Dla piwnicznych ciemnic ziemi

wieści prorok, a tam z ran

Stygmatycznych krew ocieka,

tutaj kaci ostrzą nóż,

Lub stos niecą, a tam nagość

w rozpasany idzie tan.

Zamęt ślub wziął z dysharmonią...

Ach! uciekać w ciała mir!

Ale dusza jak zaklęta:

wszystek słuch swój, wszystek wzrok

Szle w tych linii, barw i szumów,

w tych akordów dziwnych tłok...

Patrzy... słucha dusza moja,

aż ten chaos, aż ten wir

W jeden zgodny hymn się zlewa,

brzmiący w okrąg — w szerz i w wyż;

Jednym stał się dźwięk z jękami,

jednym z krwawą chustą krzyż...