Do Baltazera
Nie dziw, żeć głowa, Baltazarze, chora;
Siedziałeś wedle głupiego doktora.
Do Chmury1
Mówiłem ja tobie, Chmura,
Że przy kuchni bywa dziura;
Aleś mnie ty nie chciał wierzyć,
Wolałeś swym grzbietem zmierzyć.
O tymże2
Wierzę, od początku świata
Nie były tak suche lata;
Oczy nasze to widziały:
Chmury się w rzekach kąpały.