Dalszy ciąg historii Potępionego Pielgrzyma
Z łatwością zrozumiałem, że widzę przed sobą jednego z dwunastu grzeszników, których mam nawrócić na drogę zbawienia. Starałem się pozyskać jego zaufanie. Zamiar mój powiódł mi się w zupełności i gdy nieznajomy przekonał się, że nie ciekawość wyłącznie mną powodowała, pewnego dnia, ulegając moim prośbom, w te słowa zaczął opowiadać swoje przygody.