Dzień pięćdziesiąty drugi

Zebraliśmy się o zwykłej godzinie i stary naczelnik, ulegając niecierpliwości swoich słuchaczy, pośpieszył z dalszym ciągiem opowiadania, które Busqueros opowiadał na życzenie kawalera Toledo.

Gdy tylko Cornadez stawił się o naznaczonej godzinie, Pielgrzym tak dalej jął mu rozpowiadać: