XXIII
1. Czytam w Biblii, że Mojżesz na pustyni się żalił: „Nie jestem człowiekiem wymownym, ciężkiej mowy jestem i ciężkiego języka”. A Biblia nie wyjaśnia, czy było tak i wtedy, gdy był dzieckiem na dworze faraona, i dlaczego miał ciężką mowę.
2. Ale oprócz słów Biblii są jeszcze słowa hagady431, opowiedzianej przez mędrców:
3. Na dworze faraona byli rozliczni mędrcy, kapłani, tłumacze snów, znawcy i objaśniacze zagadek, których faraon się radził, by postąpić według tej rady.
4. Wezwał ich więc do siebie, aby mu wywróżyli, czy dobrze się stanie, jeśli wychowa Mojżesza na swym dworze, czy też winien go zabić. Wróżbici mu powiedzieli:
5. — Niechaj przyniosą dwie misy. Jedną — pełną żarzących się węgli, a drugą — drogocennych kamieni, i niech postawią obie przed Mojżeszem. Jeśli wyciągnie rękę i weźmie drogocenne kamienie, niechaj zginie od miecza. Jeśli zaś rękę wyciągnie po żarzące się węgle, żyć będzie; taki sąd nad dziećmi czynić się będzie co roku, by nikt nie powstał w przyszłości przeciw tobie.
6. Albowiem wielka była bojaźń króla, by nie objawił się przywódca Izraela, który by w razie wojny przyłączył się do jego wrogów.
7. Mojżesz patrzył na misy — i myślał, którą z nich wybrać. Wolał drogocenne kamienie. Faraon, kapłani i mędrcy bacznie się przyglądali, jaka czeka go przyszłość: czy zostanie przywódcą i prorokiem, czy będzie jednym z wielu pośród swego ludu.
8. Wybrał Mojżesz drogocenne kamienie. Ale posłaniec Boży znający zamysły króla i radę jego mędrców skierował rękę dziecka ku drugiej misie. Chwycił Mojżesz węgielek i oparzył się w rękę, wziął go jeszcze do ust, zwyczajem wszystkich dzieci, i oparzył sobie język i wargi. Dlatego mieć będzie ciężką mowę do końca swych dni.
9. Powiedzieli kapłani: — To dziecko jest niewinne. Niech żyje pośród nas, bo tak rozstrzygnęli bogowie.
10. Taka jest krótka prawda opisana w księgach; a ja poszukuję prawdy trudnej i długiej i na każde pytanie, które sobie zadaję, znam wiele odpowiedzi.