epilog:

salwujący się świstem twarzy w ścisk matek mam

zawsze ten sam senny śmiechu arsenał łask

arszenik zamkniętych oczu

refleksy białych nocy na szkle rżniętym w doskonałą

przezroczystość

jeszcze tysiąc innych maszyn obronnych

robaków wielkich i majestatycznych jak obraza majestatu

jak rak prostaty

Przypisy:

1. wyrzutych — zgodnie z ortografią powinno być „wyżutych”, tu jednak następuje kontaminacja ze słowem „wyrzut”. [przypis edytorski]