4
uwaga dużo krwi wyrzuconych spojrzeń i wyrzutych1 żółcią ostrzegawczą zębów
zupy w proszku szok pourazowy kroplówka
w gardle garb
barak postawiony prowizorycznie przewiewne wizerunki
ścian
cienkie pręty nerwów
beton uzbrojony w cierpliwość
garb przyczajony pod niskimi sufitami
przyzwyczajony w czekanie jak kleszcz
zaklaszcze każdemu
worek bez dna z wygarbowanej skóry
skurczone ciało bagaż dniejącej kory horyzontu
we włosowatych naczyniach wygładzone na głód uśmiechy
gdyby ich wata nasiąkła pożywnym bulionem krwi może
zaostrzyłyby się na noże i widelce
garb jest pusty