SCENA III
Hipolit, Arycja, Teramenes, Ismena
TERAMENES
Panie, królowa idzie; niebawem tu stanie.
Szuka ciebie.
HIPOLIT
Mnie?
TERAMENES
Nie wiem, jakie jej żądanie;
To jeno, com usłyszał, powtórzyć ci mogę:
Fedra chce mówić z tobą, zanim ruszysz w drogę.
HIPOLIT
Fedra! Co ja jej powiem! Czyżby była zdolną...
ARYCJA
Panie, odmawiać prośbie takiej ci nie wolno;
I, mimo iż niechęci jej świadom ku sobie,
Winien jesteś wzgląd jakiś tak świeżej żałobie.
HIPOLIT
Odchodzisz! Mam więc jechać, obawą miotany,
Czym nie zranił piękności nazbyt ubóstwianej!
Nie wiem, czyli58 ten płomień, zaledwie rozbłysły...
ARYCJA
Jedź, książę, i spełń swoje szlachetne zamysły;
Spraw, niech się przed swą panią lud Aten pokłoni.
Wszystkie dary gotowam przyjąć z twojej dłoni;
Lecz z darów tych, pomimo wdzięczność mą tak żywą,
Nie korona mnie czyni najbardziej szczęśliwą.