[Ostatni błysk zachodu gasł...]
(z Alexandra Błoka22)
Ostatni błysk zachodu gasł.
Wiatr westchnął, ścichł. Dzień się dopalił.
Zza chmur miesięczny23 spłynął blask.
I zadźwięczała pieśń z oddali.
Porywy dawne, tchnienia muz,
Wróciły znów, ożyły z dźwiękiem,
Lecz w sercu dźwięk ten w skargę rósł,
Żałobnym wtórząc24 jękiem.
To błysnął z łąk bóg przeszłych dni,
To nad złowieszczą błyskawicą,
Żurawi klangor25 z chmur się wzbił
Ku południowym mknąc granicom.