I

1. Gnuśne i harde,

Nieokrzesane,

Jest twoje czoło,

Gdy się ku górze,

Jak berło wznosi,

Rządzące tobą.

2. Jak światło zimne

Kamieni cennych,

Jest miłość twoja,

W ust rozchyleniu

Przebłyska nagła,

Jak dno jeziora.

3. Jak kwiatów wystrzał —

Biorących za cel

Przepych powietrza:

Brzmi twa modlitwa

I słowo każde

Z przepychem miesza.

4. Widoki świetne,

Doliny senne,

Wzgórza różane:

Odbieram tobie —

Ziemi ci dając

Na kolan dwoje.

5. Turysto ciemny,

Wicher łaskawy

Niech cię ochłodzi,

W głowy schyleniu

Jest słabość, z której

Siła się rodzi.

6. Na łące świeżej,

Co się jak dziecko

Gubi w przestrzeni —

O, rozwiąż serce

I usta rozłam

Zacięte w gniewie.

7. A łzy odnajdziesz

W swych oczach proste,

Jak ludzkie krzywdy —

Wrogu mój, któryś

Nocą pod niebem

Nie płakał nigdy.