Peregrymacja (w wy ruszenie)

wersja intro / soliloqium colloqium / wersja ekstra1

wersja intro

czego mi brakuje dostępu do siebie

tworzę więc pewnie mam twarz ukrytą

głęboko w splotach ciała

a to jest korpus czuły

corpus delicati

a to jest jego lęk paniczny

w skórze języka horror vacui

a to jest kalka skaleczeń w autobiokopię wpisana

ogień mnie nie spopiela więc sobą zajęta

otwieram się zamykam

tu głód się kładzie pomiędzy wargami

tu słowa ścielą się

soliloqium colloqium

komunikanty słów

językiem do cna zjadłam siebie

zamykam się otwieram

przybieram na odwadze

a to jest z wymiernych dystansów spisany geobiografik

pod chłostą oczu publiczną wzniecam ciałopalenie

a to jest serdeczny szczeroścień i jego we mnie przeszycie

więc mówić nie gołosłownie

odtąd już tylko na prawach czułości

nie do twarzy mi z tym ale chcę

powiedz to powiedz to cielniej

dostąpię ciebie gdy siebie odstąpię

wersja ekstra2