X

1. Po takim zdobyciu warowni wódz rzymski zostawił w niej załogę, a sam ze swoim wojskiem pociągnął do Cezarei. Bo już w całym kraju oporu nie było, bo już cała ziemia żydowska ową długą wojną podbita, skutkiem czego nawet Żydzi mieszkający w najdalszych kątach świata znaleźli się w nader niebezpiecznym położeniu. Oto między innymi w Aleksandrii w Egipcie niebawem wielu Żydów umrzeć musiało. Ci spomiędzy sykariuszy, którzy z powstania zdołali ujść cało, nie zadowolili się tym, ale starali się wywołać nowe zamieszki; wielu, którzy dali im gościnę, podmówili, aby się za wolność do broni porwali, aby Rzymian wcale za coś lepszego od siebie nie uważali, aby jedynego pana w Bogu widzieli. Kiedy niektórzy spomiędzy wybitniejszych Żydów stanęli im oporem, jednych zabijali, drugich do powstania podżegali. Wobec takich knowań niektórzy członkowie rady uważali dla siebie za rzecz niebezpieczną, jeżeli będą dalej patrzeć na to przez palce. Wezwali tedy ogół Żydów na zgromadzenie, wystawili na światło całe szaleństwo zamysłu sykariuszy, przedstawiając ich jako przyczynę wszystkich klęsk, które dotąd na Żydów spadały. A teraz, mówili im, kiedy zbiegom nie uśmiecha się żaden ratunek, bo, przez Rzymian poznani, zaraz zostaną straceni, chcą w klęskę, na jaką zasłużyli, wplątać także takich, co nigdy z nimi nic wspólnego nie mieli. Doradzali tedy ludowi, aby się strzegł przed matactwem tych ludzi i wydawał ich Rzymianom, czym wykaże swą niewinność. Lud tedy, słysząc to, zrozumiawszy, jakie grozi mu niebezpieczeństwo, rzucił się gromadnie na sykariuszy i powiązał ich. Ujęto na miejscu sześciuset; ci zaś, którzy zbiegli dalej do Egiptu, a zwłaszcza do Teb1427, także niebawem zostali schwytani i odstawieni z powrotem. Ich upór, ich szaleństwo, a może kto nazwie to siłą ducha, wywołało ogólne zdumienie, albowiem wszystkie tortury, wszystkie męki, jakie im po to tylko zadawano, aby uznali w Cezarze swego pana, żadnego z nich ani nie skruszyły, ani nie doprowadziły do podobnego wyznania. Przetrwali wszystko, nic złamać ich nie mogło, jak gdyby dusze ich rozkosz w mękach widziały, a ciała ich zupełnie nie odczuwały katuszy tortur i ognia. Największe zdumienie wśród widzów wywołały małe chłopaki, bo także żadnego z nich nie można było przymusić, aby Cezara uznał za pana. Taka to moc ducha dzierżyła władzę nad ich wątłymi ciałami.

2. Lupus, który w owym czasie rządził w Aleksandrii, zaraz o tych zdarzeniach doniósł Cezarowi. Ten, widząc, że Żydzi nigdy burzyć się nie przestaną, a bojąc się, aby w większe nie łączyli się gromady i drugich za sobą nie pociągali, kazał Lupusowi zburzyć żydowską świątynię w okręgu zwanym Oniaszowym. Egipska ta świątynia zawdzięcza swe powstanie i swą nazwę następującej okoliczności. Oniasz1428, syn Szymona, jeden z jerozolimskich arcykapłanów, uciekł był do Aleksandrii przed Antiochem, królem Syrii, gdy ten na Żydów zbrojnie ruszył; ale ta Oniasza z Antiochem niezgoda sprawiła, że go Ptolemeusz właśnie nader przychylnie u siebie powitał. Oniasz przyrzekł mu, że cały naród żydowski z nim sprzymierzy, byle zawierzył, co mu doradzi. Gdy król dał słowo, Oniasz prosił go, aby mu pozwolił gdzie w Egipcie zbudować świątynię i ustanowić obrządek wedle Zakonu ojczystego. Wtedy, mówił, Żydzi jeszcze zacieklej będą z Antiochem walczyli, który w Jerozolimie świątynię ich spustoszył, jego zaś, Ptolemeusza, tym bardziej szanować będą dla swobody obrządku, wielu też przesiedli się do jego kraju.

3. Ptolemeusz przystał na to i darował mu obszar ziemi w odległości osiemdziesięciu stajań od Memfis1429, w obwodzie heliopolitańskim1430. Oniasz zbudował tu najpierw twierdzę, a następnie wzniósł świątynię, ale nie na wzór jerozolimskiej, tylko raczej w kształcie wieży, wysokiej na łokci sześćdziesiąt. Natomiast ołtarz wystawił na podobieństwo ojczystego, dał też do świątyni sprzęty podobne, z wyjątkiem świecznika; nie kazał sporządzić świecznika, który by stał na ziemi, ale odkuć złotą lampę, rzucającą blask dokoła i zawieszoną na złotym łańcuchu. Całą świątynię otoczył dokoła murem z palonej cegły, bramy dał z głazu. Król podarował mu prócz tego jeszcze znaczny obszar ziemi, żeby kapłanom zapewnić należyte dochody i żeby były środki na pokrycie kosztów utrzymania świątyni. Ale bynajmniej z czystych pobudek nie uczynił był tego wszystkiego Oniasz, właśnie z nienawiści ku Żydom, że go do ucieczki zmusili, a zbudowawszy świątynię ową, sądził, że wielu ich stamtąd tutaj zwabi. Do tego stosuje się zresztą stara przepowiednia sprzed blisko sześciuset lat; Izajasz1431 był tym, który przepowiedział, że w Egipcie zostanie zbudowana świątynia przez męża pochodzenia żydowskiego1432. Oto w jaki sposób powstał ów przybytek.

4. Zaledwie tedy Lupus, zarządca Aleksandrii, otrzymał pismo od Cezara, zjawił się w świątyni, zamknął ją, zabrawszy niektóre sprzęty. Niebawem jednak umarł, a następca jego na urzędzie, Paulinus, nie tylko nie zostawił tam już żadnego sprzętu, ale jeszcze srodze groził kapłanom, o ile by mu wszystkiego nie wydali. Tym, co tam Bogu chcieli cześć oddawać, wszelkiego wzbronił wstępu, bramy zamknął, a świątynia do tego stopnia opustoszała, że nawet wszelki ślad zaginął, iż tu kiedyś służono Bogu. Od zamknięcia świątyni do jej zbudowania, licząc wstecz, upłynęło lat trzysta czterdzieści trzy1433.