List XLIII
Czwartek
Posyłam dawnych filozofów najmłodszemu ze wszystkich filozofów; chciałabym, aby się starał nie zgubić tej książki: rzadka jest dziś. Niech mi pan zwróci tom, o który prosiłam, potrzebny mi. Niech pan się rozejrzy koło siebie, jestem pewna, że go pan ma wraz z rozmaitymi broszurkami Woltera. Dobranoc, drogi, piersi mnie bolą, a to stąd, że czuję ból w duszy. Jakaż ja biedna! Zawdzięczam tobie życie i jestem nieszczęśliwa. Mam widzieć cię na chwilę; komuż możesz ją oddać, kto by czuł jej wartość, kto by się nią cieszył tak jak ja?