SCENA IV

Pole toż samo. Lech, Sygoń zabity.

LECH

Sygoń! tu do mnie! Sygoń! znów zabiłem

Ludzi dwunastu, miecz mi się wyszczerbił.

Co widzę! Stary Sygoń leży trupem?

O! zemsta! zemsta!

Wchodzi Święty Gwalbert z krzyżem.

ŚWIĘTY GWALBERT

Jęki króla słyszę.

LECH

Zdejm z niego zbroję i zobacz, gdzie ranny?

ŚWIĘTY GWALBERT

Na ciele żadnej nie odebrał rany,

Lecz ma zsiniałą twarz jak powieszony,

Albo zabity piorunem.

LECH

O, zemsta

Nad piorunami!...

Wychodzi.

ŚWIĘTY GWALBERT

Biedny poganinie,

Chodź, ja dam tobie pogrzeb chrześcijański.

Wychodzi, ciągnąc trupa.