SCENA VIII
CIŻ SAMI, MAZEPA wchodzi z pistoletem w ręku i staje przy królu,
WOJEWODA
Gdzie jest mój syn? Gdzie syn mój? Gdzie mój syn? Dlaczego
Wy tacy bladzi? — W imię przenajświętszej Panny
Co to jest? — Pokaż mi piersi twoje?
Biegnie do Mazepy i rozdziera mu żupan na piersiach.
Nie ranny!...
Mój syn zabity! — Chłopiec mój zamordowany!!!
Wali się u stóp króla twarzą do ziemi.
KRÓL
Nie ruszać go, nie mówić nic, bo takie rany
Same się muszą goić — i łzy mają swoje.
WOJEWODA
Gdzie moje dziecko! Ja chcę widzieć dziecko moje!
Wychodzi.
KRÓL
Iść za nim!
Jeden z księży wychodzi za Wojewodą.