XI

Cień dziewicy arabskiej

Ciebie głos westchnień stłumionych zasmucił?

Zniknęłam niegdyś jak senne marzenie,

A obraz drzący i zbladły powrócił

Do twojej myśli, gdy masz zawrzeć oczy,

Aby cię znowu do snu ukołysał.

Pomyśl! sen wieczny wkrótce cię otoczy,

A ty się wiersza pozbywasz Koranu?

O luby! pomyśl, kto ten wiersz napisał!

Wspomnij na piękne krainy Iranu!

I patrzaj na mnie... tu jestem, tak blisko!

Czyliż ci moje nieznane wyrazy?...

Pamiętasz skwarów stepowych igrzysko,

Te cudne, błędne pustyni obrazy,

Których cień miły podróżnego nęci,

A gdy się zbliży, we mgłach się rozpływa15:

W nich teraz żyję, w nich cień mój przebywa,

Blady jak iskra gasnącej pamięci.

Oto przybyłam na blasku księżyca,

Patrzaj! cień Zary ciebie nie przerazi;

Śmiertelna bladość twarzy mi nie kazi.

Chciałam być piękną, ukrasiłam lica

Kolorem róży czarownego kraju;

Chciałam być piękną, ożywiłam oczy

Promieniem rosy; woń moich warkoczy

Jest tak łagodną jak tchnienie róż maju.

Pomyśl mój luby! chwila już się zbliża,

Czyliż być mamy wiecznie rozłączeni?

Odrzuć daleko ten czarny znak krzyża!

On nas rozdziela, odrzuć go daleko!

Pójdziemy błądzić — para błędnych cieni —

W błędne krainy... Tam przed skwarną spieką

Wiecznie nas skryją z mgły uwiane drzewa;

Wśród kwiatów źródła z sennym szmerem płyną,

Jaśmin srebrnymi kwiatami powiewa;

Inne tam słońce lśni nad tą krainą,

Inny tam księżyc srebrzysty jaśnieje;

Jak eter czyste wody kryształowe,

Czarne cyprysy i drzewa palmowe;

A wiatr liściami16 wonnych kwiatów wieje.

A gdy twa dusza już od ludzi stroni,

Będziemy żyli samotni w tym raju;

Ani Araba koń nas nie dogoni,

Gdy będzie ścigał, próżno się utrudzi;

Na skrzydłach wiatrów, po piasczystej17 fali,

Kraj nasz czarowny i mieszkańce kraju,

Spłyniemy w stepy, coraz daléj! daléj18!

Żeby już nigdy nie napotkać ludzi.

Ach! pomyśl! pomyśl nad szczęścia obrazem,

Powiedz mi słowo!... sen twój niedaleki...

Ty milczysz!... Chcesz nas rozdzielić na wieki?

Pomyśl!... już nigdy nie będziemy razem,

I nigdy nasze nie złączą się duchy...

Ty milczysz!...

Mnich

Boże! zniknęła... O mnichu!

Precz mi z gromnicą! precz ze słowem skruchy!

Daj mi truciznę w święconym kielichu,

Albo mi powróć święty wiersz Koranu!

Słyszałeś! smutna to była rozmowa!

Słyszałeś?...

Spowiednik

Bracie, ufaj w niebios Panu.

Ty sam się łudzisz... swoje myśli, słowa

Brałeś za płonne wyrazy dziewicy....