Do Księcia Adama Czartoryskiego
Lay aside the wretched formalities of a King, and speak to your subjects with the spirit of a man, and in the language of a gentelman[!]. Tell them you have been fatally deceived. The acknowledgment will be no disgrace, but rather an honour to your understandig185.
Junius
Mości Książę186
Cytując te słowa Juniusa do króla angielskiego niegdyś zaadresowane... nie sądzę, abym Waszej Książęcej Mości w poszanowaniu ubliżył; wyraz zaś subjects przemieniając na countrymen... uczynię zadosyć własnemu sumieniu, które mi jeszcze z całym narodem uznać się poddanym Waszej Książęcej Mości nie pozwala. Tak przemieniony epigraf będzie mi tarczą, za którą ukryty poważę się kilka słów do W. Ks. M. powiedzieć.
Szlachetna postać Księcia, wiek Jego, długie cierpienie wygnania i smutek na obliczu spokojnym wyryty... schylają mnie przed Waszej Ks. Mości powagą. — Niepodobna też wierzyć: iżby szlachetny i zasmucony Naród był długo na te uroki nieczuły i ku podparciu Waszej Ks. Mości nie pospieszył. — Nie zostawi Cię długo... Mości Książę... Lud Polski... Wojewody swego na drążkowym krześle wygnania...; nam zaś wyrzuci: żeśmy Ci z ramion naszych nie uczynili poręczy i tak długo zostawili na nogach strudzonych.
A jednak my niewinni. — Czynność W. Ks. Mości ubrała się w formy tak Duchowi narodowemu nienawistne, że mimowolnie wszystkie wielkie Duchy musiały Księcia opuścić i — w celach swoich albo w pracowniach swoich zamknąwszy się — przemyślać o sprawie narodowej... podobni małym strumykom, które ze szmerem i z szelestem małych przewróconych kamyczków drogę sobie nową torują... nie oglądając się, czy Bóg Neptun idzie za nimi... pewni: że prawo rządzące wodami, wszystkie rzek koryta wkrótce w tę samą z nimi drogę nakieruje. Dlatego to — pomimo W. Ks. Mości usiłowania — tyle małych strumyków praw bożych słuchających innymi — niż W. Ks. Mość — drogami pobiegło: a każdy z nich znalazł drogę i wyprzedził — że tak powiem — ciężki sześciokonny ekwipaż W. Ks. Mości.
Jeden z tych wprzód biegnących strumyków zatrzymuje się na chwilę... nie przez chęć odpoczynku, (bo go schyłek i spadzistość góry... z której leci... coraz dalej prowadzą) = zatrzymuje się owszem przez złamanie prawa materii wiodącego Ducha naprzód... próbując... ażali mu się nie uda: usiłowanie W. Ks. Mości zamienić w prawdziwą wskrzesitelną siłę narodową i — oczyściwszy je z przeciwnych Duchowi Polskiemu pierwiastków — miłość ku niej w Ojczyźnie wywołać.
Zastanów się Mości Książę nad charakterem Narodu Polskiego i pomyśl: jaką sprawę poleconą ma sobie ten naród od Boga... a potem przystosuj usiłowania swoje do tej wielkości formy form... i uważ dobrze: czyliś już zajął w Uczuciach Narodowych miejsce Pochodni i Przewodnika.
Rasy są to urny nowe dla starych Duchów. — Gdy się ciało jakiego Narodu zestarzeje i wielkości duchowej nie odpowiada § Duchy zaczynają wielką migrację, szukają domów lepszych, jaśniejszych = lepszymi organami obdarzonych. Gdyby twój Duch... Mości Książę... widzący dziś zaledwo podług zwyczajnego prawa natury, dowiedział się: że gdzieś egzystuje ciało obdarzone oczyma... które — podług Brewstera soczewek zrobione — teleskopiczny wzrok mu zaręczają § to Książę prosiłbyś modlitwą Boga o takie ciało teleskopowym wzrokiem obdarzone: abyś snadniej mógł przeciwko narodowi czynione kroki wyprzedzać... dojrzewać zdrad i tymże zdradom opierać się.
Wystaw sobie Mości Książę: że słowiańska rasa jest jedną z ras późniejszych... na przyszłość przez Boga przygotowanych. Choć w zmysłach jej nie pokazuje się jeszcze ta doskonałość, to wszakże w rozumowaniu, w pojęciu — co mówię — w samej nawet szybkości materialnej języka ta wyższość spostrzegać się daje. — Polak wszystko to... co Francuz... uczyni — najpierwszemu frankońskiej rasy człowiekowi nie ustąpi; Francuz zaś — choćby w tysiącznych rozumowych logogryfach był nadeń silniejszym — to w rzeczach... które natura sama daje... ustąpić musi; — więcej powiem! — liter nawet niektórych słowiańskich nie wymówi; zda się: że murem chińskim przedzielony od naszej wszystkomogącej natury. A cóż dopiero w umysłowości i potędze Ducha! — Francuzów zatem czynność: szwędanie się ciągłe za niskimi dociekaniami praw postępu może być dla nas doskonałą igraszką... ale nie wzorem przyszłości — nie formą — nie nadzieją dla Ducha takiego, jakim jest Duch W. Ks. Mości = Polski Duch wytrawiony... stuletni — zda się — dąb! = a jeszcze dla nas młody, bośmy go nie poznali, a o twardości jego rdzennej nie wiemy.
Ta pierwsza więc rasa świata... rasa pierwsza w Słowiańszczyźnie = ta Polska = chciałaby się wyrazić dziś przez liczbę i wymiar; szuka przeto osoby, chce się uczynić widzialną, poddać się pod miarę i czas; Ona (która jest nieśmiertelną bez miary i czasu... wielką jak Bóstwo jakie o Przyszłości zamyślone) chce teraz abdykować: z nieskończoności przemienić się w skończoność i widzialność! A Wasza Ks. Mość... niby-ptasznik na usadce... czekasz na Nią z konstytucyjną francuską siateczką: abyś Ją z głową nakrył jako szczygiełka i do życia konstytucyjnie klatkowego przymusił.
Któż winien?... Czy my... którzyśmy Księcia ptasznika odbiegli? — czy Książę... któryś się nam z klatką francuską i ze zwierciadłem — jakiego używają na ptaszki pokazał?... sądząc: że nas samych ułowisz na dawną naszą półfrancuską karykaturę i mimo woli naszej szczęśliwymi w ptaszkarni swojej uczynisz. Lecz my... Mości Książę... ani patyków do skakania ani prosa złoconego nie chcemy. A ludzie wielcy nasi nie potrzebują dowodzić talentów i mocy... ciągnąć wodę ze studni artezyjskich w łupinach orzechowych albo (jako mopsy uczone) zgadując i pisząc myśli francuskie słowiańskimi abecadłami; ale chcą zająć prawdziwe miejsce potrzebne na świecie i czynić to: czego inne rasy pomimo najlepszej woli uczynić nie mogą.
Widzę, iż te słowa moje przyjmujesz Książę z dobrym i pobłażającym uśmiechem — pozwalasz mi niby-błędnej drogi i wysokiego latania — tworzysz mnie urzędnikiem dworu swego z prawem utopii — a nawet... obracając się do Dworzan twoich... powiadasz; iż rad byś mię gubernatorem wyspy Baratarii187 uczynił. A gdzie ja tam przez doradce twoje znudzon... przez doktory twoje ogłodzony — musiałbym wyrzec się wszelkich Atlantyd, a zażądać wieku złotego Saturna albo Konstytucyjnego wreszcie w Polsce Królestwa.
Powinienem zatem dowód położyć: że utopistą nie jestem, ale chcę: aby Waszej Ks. Mości miłość Duchowi Narodowemu panowała a moje małe gubernatorstwo na wyspie Baratarii zniszczyła... nie szkodząc wszakże Duchowi mojemu, który przeciwnej sobie materialnej sile poddać się nie chce i nie może. — Jeżeli zaś... Książę... nie uszanujesz wolności Ducha mojego § to dodasz jeszcze jeden grzech do grzechów: które Polska w ostatnich czasach popełniała przez urąganie ciągłe Duchowi, połączone z zamiłowaniem wytrawionych-niby doświadczeniem małych ludzi = powiatowych orakułów = którzy wydawali się Ludźmi czynu, a w istocie byli tylko Stróżami własnej godności, którzy żadnej narodowej myśli pojąć niezdolni... jeśli pozwalali się na chwilę przez kogo ułowić, to tylko na haczyk interesu, osłodzony miodem miłości własnej.
Takich ludzi masz Wasza Książęca Mość w Emigracji; uczyniłeś nawet cud nad nimi... to jest: wpoiłeś w nich przekonanie, aby się podsędkowskiej sławy powiatowej i nieomylności prowincjonalnej wyrzekli, a zgodzili się na to: że Konstytucyjny Rząd wszystkie je przerastać będzie i do jednego celu nagnie retoryczne i wojskowe Talenta. Zwycięstwo to nad indywidualnością otrzymane — do którego także Waszej Ks. Mości nędza i smutek Wygnańców wiele pomogły — zapisane będzie w Księgach Brązowych Czasu nie pod rubryką jednak zwycięstw ostatecznych. Czynność ta wszelako Księcia — jako względne do czasu dobro — powali się przed polską ideą...; a usiłowania Księcia na wspak Duchowi Narodowemu idące — choćby posągiem brązowym gdzieś na placu Warszawy uwieńczone — (nie śmiem wymówić słowa prawdy) będą przez Naród (choćbyś go Wasza Ks. Mość na czas zgalwanizował) zrzucone = jako szaty krojem i lekkością ciału i klimatowi polskiemu nieprzyzwoite. Książę bowiem cofasz Polskę!... A żaden naród jeszcze... od stworzenia świata... nie był wdzięczny za wsteczną impulsją; ale owszem zacierał wszelkie ślady podwójnie wybitych kroków swoich i wstydził się: jeżeli Przeszłość swoją znów przed sobą w Przyszłości zobaczył! — Narody bowiem, podług słów Pawła Św. — mają Ducha... a Duch niewymownymi wzdychaniami modli się za nie... one więc — jako ciała — nie wiedząc, czego pragną... poruczają żądanie swoje Ducha — modlitwom; pozbawione więc nawet myśli i woli chcą jednak zawsze cel własny i myśl własną modlitwą-niby wzdychającego Ducha wyrwać niebiosom. Kto przeto na powierzchowną bezmyślność i bezwolę czyli niewolę narodu rachuje... sądząc: iż nową myśl i nowe pożądanie w sercu narodu obudzi § spotka się ze snem... z mimowolną a serdeczną Narodu żądzą — i tak — jak Wasza Ks. Mość — dziwić się będzie: że ani snu rozproszyć ani niewyrażonej w słowach żądzy pokonać i zniszczyć nie był w stanie.
Tu zapewne W. Ks. Mość zechcesz spojrzeć w oczy listu tego pisarzowi; a mając go przed oczyma zapytać zarazem: jaka jest idea Polski? Pisarz zaś zapytaniem takim zmięszany... do muru-niby przyparty... pomyśli: że się w wieku Sasa odrodził, w którym zwykle się działo: że — jeżeli na sejmie lub sejmiku człowiek, który o wyższym pojęciu Ducha narodowego przemawiał: to z kąta gdzieś najciemniejszej sejmowej ławki wydobywał się Głos wołający: „jeżeli co masz § to w trzech słowach jasno nam wytłumacz, a nie czmuć oczu”. Raz, drugi i trzeci przed takim matematykiem = Euklidesem politycznym = usiadłem był ze spuszczonymi oczyma; a obejrzawszy się na trudność syntetyczną idei... rzeczy się samej wyrzekłem. — Teraz jednak — i czas mając po temu, i zapytanie od większej — niż moja jest — mocy i szerszej oględności zadane a głęboką dobrocią poparte, odważę się bronić przed W. Ks. Mością ducha Ojczyzny mojej:
Sławianie są Czynnikami wolności duchowej. Od dawna już systemat W. Kniaziów Moskiewskich zaczął tę wolność charakterową Sławian spędzać z ziemi oblicza. W pierwszych więc czasach Słowianizmu Polska pokazuje się: jako wielkie słoneczne wolności morze; a dwie odeń gwiazdy (niby-tego-samego koloru a piękniejszej może jasności... bo ku ciemnym stronom idące) Nowogród i Psków świecą na Północy. — Jako zaś w świecie materialnym nic nie ginie... ale wszystko przemienia się § tak też podobnie i w świecie Ducha. Nowogrodzkie przeto i pskowskie pierwiastki jeszcze aż dotąd są w Sławianizmie do odkrycia, jeszcze gdzieś pod grobami i popiołem palą się niezagaszone. Dziś przeto jeszcze są Duchy, z których Książę wyciągnąłbyś łzy rzęsiste wspomnieniem dnia tego, w którym dzwon wielki sejmowy w Pskowie zdejmowano. A kto by usty ludzkimi ostatni jęk tego dzwonu naśladować potrafił § usłyszałby echo płaczu z różnych kątów Rosji przylatujące. Dziś jeszcze — pewien jestem — że człowiek gdzieś nad Wołgą ziemię orzący... pług zatrzymawszy... zapłakałby i spojrzał w dzwoniące skowronkami niebiosa — gdyby mu kto powiedział owe słowa kronikarza po zgubionej wolności stan duszy jego malujące: patrzaliśmy na ziemię — ona się nie rozstąpiła, patrzaliśmy na niebiosa — nie można było ulecieć bez skrzydeł!
Mości Książę, jest-to krzyk polski: bo Nowogrodzianie i Pskowianie to-potem wykradli się z ciał niewolniczych i Polakami zostali. A tam w puste kościoły weszły Duchy Czengiskańskiej czeredy... sprzeciwiając się prawu wielkiemu migracji duchów, która jest z Południa ku Północy. Cząstki więc te wolności duchowej zebrały się siłą-niby wzajemnej atrakcji ściągnięte w jedno = w jeden naród Polski = i zbite mocą zejścia wybuchnęły prawdziwie szaloną siłą złotej wolności.
Wolność ta wszakże była duchową w pierwotnym pojęciu, a stąd pozbawiona tej obrzydliwości, która na dzisiejsze cielesne komunizmy i purpurowe demokracje upada. Szło tam o rząd, w którym by Duch wyższy nie służył niższemu... nie zaś o postawienie cielesne wszystkich pod jedną miarą podług średniej ludzkiej urody zrobioną, do której niedorosłych żadna ludzka siła nie dociągnie... a wyższych — chyba ucięciem głów — zrównać i przystosować potrafi. O równości więc cielesnej mowy nawet nie było. Nikt nie myślał wyciągać zza pieca pijanego chłopa i stawiać go w jednej parze z pięknym i szlachetnym rycerzem. Starano się jedynie o wolność jak największą w formach Rządu... tak... aby rosnący w piękność Duch nie miał żadnej przeszkody. — Jakoż wkrótce dusze się niektóre — choć w nieurzędniczych ciałach — do swojej wielkości poczuły i z krajem się całym zrównały. Gdyby wielka miłość Rządowa i rosnący Duch kraju przerósł je był... i wielkością swoją = niby-kopułą ogromną = przycisnął § stanęłaby prawdziwa hierarchia na świecie podług zasługi i mocy duchowej zbudowana... w kryształ ścięta... porządkiem prawdziwym cielesnym objawiająca się: gdzie wszelka Rewolucja ze zwierzęcych samolubnych pasyj musiałaby pochodzić... a wszelki Rząd z miłośnego Ducha i z porządku wypływać.
Taki był ideał duchowy Republiki, do którego Polska — pobrawszy wszystkie Słowianizmu wolnego cząstki — dążyła.
Na taką-to przyszłego rzeczy porządku Rodzicę188 szedł ze Wschodu Mongolizm... a z Zachodu straszniejsza odeń forma przez Rzym dawny pogański na chrystianizm włożona = forma nie podbicia, ale oporu. Straszniejsza więc od mongolskiej... bo pozbawiona ruchu... mająca za hasło = stój!... za naukę = nie buduj, ale poprawiaj. Gdzie ona weszła, tam wszystko stare przyjęto: kodeks Justyniana — filozofię Arystotelesa — panowania spadkiem krwi idące — niewolę Ludu. — I Ewangelia (która jest cała nauką Ducha) tak różna od Mitologii (która jest pojęć o świecie fizycznym i duchowym krystalizacją) pogodziły się z sobą w cywilnym rzeczy porządku. Ewangelia nawet zgodziła się — jako służebnica Ruth — Indywidua zbawiać i Kłosów samotnych na polu narodów wyszukiwać; gdy tymczasem ogółem ruchu zajął się Jowisz z całą olimpijską Gromadą. — Ten-to straszny Mocarz (przywoławszy sobie raz na pomoc dawne Rzymskie Duchy) Syllę ubrał w Marata kaftan i czerwoną kamizelkę... nawet chorobą podobną do syllańskiej zaraził — Mariuszowi pozwolił wdziać jedwabne pończochy i pokazać się ze srebrnymi klamrami na trzewikach — mnóstwo Retorów wsadził w ptasie ciała francuskie — z mównic porobił dziwne gestów telegrafy — Republikanizm cały Rzymski na mównicy objawił — potem przyzwał Cezara w grzybkowym kapeluszu i kazał mu to wszystko wymieść z widzialności pałacu; — albowiem jowiszowa myśl o świecie była już dopełnioną ogłoszeniem des droits de l’homme189... to jest praw cielesnych... które ma wszelki człowiek do pokarmu, do wody i do lasu.
Teraz... Mości Książę... racz porównać dzieło Jowisza ostateczne z początkiem sprawy Ducha Chrystusowego w Polsce... i wyznaj: czyli nas pod obcego narodu formy poddawać się godzi?
A... list ten odczytawszy z uśmiechem... pozwól: że Ci pisarz rozjaśni którą z godzin wygnania... o wolności duchowej mówiąc jako rewolucjonista, a szanując Ducha W. Ks. Mości, który jest jeden z wolnych i szlachetnych...
Republikanin z Ducha
Do emigracji. O potrzebie idei
Dwa są dziś narody, które stoją nie pod człowiekiem, ale pod ideą narodową, nad każdym człowiekiem, choćby najwyżej stojącym, ulatującą. Idee obu tych narodów są materialne i grube, wszakże silne są, bo niby chęć jedną i żądanie całego narodu wyobrażają.
Anglia wyraża się trzema słowy: chcę panować na morzu.
Rosja zaś tymi trzema: chcę panować na ziemi.
W tych narodach każdy człowiek, nie wychodząc z szranków, które mu natura jego Ducha zakreśliła, może być patriotą:
Anglik, dobry zegarmistrz, czuje: iż... zegarmistrzem będąc lepszym nad innych... dopomaga krajowi swemu w celach jego ostatecznych. — Majtek lepiej nad inne wiosłem robiący (choćby w obcym się znajdował porcie samotny) wie dobrze: że jego sztuka i sprawność we władaniu łodzią, wyobrażenie rodząc wysokie o marynarce angielskiej, świadczą o jej wyższości, a stąd wojnę może od ojczyzny jego oddalają. — Podobnie kobieta patriotką być może, gdy wyroby angielskie w używanie wprowadza; pisarz, gdy gust do literatury rozszerza, a tym samym język czyni powszechnym i morza nim obejmuje.
Podobnież w Rosji: każdy Rosjanin, czy to w kraju, czy za granicą będący, choćby najpłochszy, w osobie swojej świadectwo dać może o sile podbijającej moskiewskiej... A to nie tylko w ważnych pracach, ale nawet w śmiałym rzuceniu pieniędzy na kartę, w zakupieniu miłości pierwszej najsławniejszej tancerki pokazuje młodzik, iż na wszystkie hazardowne przedsięwzięcia niesie go Ducha natura — zdaje się mówić: „oto patrzcie na mnie! ja młokos i szaleniec! ale podobni mojemu Duchowi, a wyżsi ludzie... milionami gotowi tak się rzucić, aby zajęli najwyższe stanowiska w Europie!”.
To o dwóch narodach mających ideę.
Są w Europie ludy, które niższe koniecznie być muszą z postępem czasu; albowiem chęć swoją objawiają tylko w ideale; ideał zaś ten musi koniecznie uosobić się w człowieka.
Ideałem np. Francji był Napoleon.
Teraz ideału nie ma, nawet przeczucie o nim urodzić się nie może; a kto by chciał francuskim być patriotą, nie wie z pewnością: do której się partii ma rzucić. — Jeżeli pracować chce § nie wie, którą z prac patriotyzm mu każe przedsiębrać: czy drogi żelazne prowadzić — czy Algier kolonizować — czy cukier z buraków wyciskać — czy lnianymi fabrykami Anglię gubić. — Jeżeli poetą jest § nie wie, ku czemu lud powołać; wolność bowiem stała się synonimem konstytucyjnej formy, a forma nie wystarcza [aby] natchnąć poetę.
Kraj więc taki musi oczekiwać na ideał, to jest na człowieka; a tymczasem przez czas duchowego interregnum upada.
W niektórych narodach duchowe i fałszywe są ideały, najczęściej przez poetów stworzone.
Niemieckim ideałem jest zawsze markiz de Poza190, który z najwyższym zapałem królewskich kolan dopada, prosi o wolność druku... o zaprowadzenie wieku złotego na ziemi. Studenci wszyscy ku niemu się podnoszą, rzemieślniczki nawet niemieckie przenikają się Duchem jego; ale już Minister Stanu, co mówię, nawet i urzędnik niższy, obeznany z trudnością machiny Rządu kiwa głową z politowaniem, gdy mu ten Ideał przed oczy syn-zapaleniec postawi. I ma słuszność.
Peel191 i Wellington192 pod ideą panowania na morzu rosną z dniem każdym... do idei swojej modlić się mogą, myśląc o niej, bezsenne noce przepędzać... a gdy to czynią, rosną, a ministrami być nie przestają.
I przeciwnie pruski który minister, za ideałem Szyllera193 poszedłszy, musiałby śmiać się przed zwierciadłem z egzaltowanej swojej postawy i gestów.
Hiszpania ani idei nie ma, ani ideału.
Polska najnieszczęśliwsza! zapomniawszy o misji, którą dawniej na świecie pełniła, zaczęła być naśladowniczką francuskich idei. We własnym zaś Duchu twórczość swoją postawiła pod ideałem kolorowego Ułana, który w obozie arystokratycznym za myślą porządku... w demokracji zaś głośno za równością cielesną obstaje.
Cóż zostaje tym, którzy na wzór takiego ideału kształcić się nie mogą? Cóż się stanie ze starcem, z kupcem, z urzędnikiem cywilnym, z gospodarzem? Żaden z nich, widzimy, w każdej chwili patriotą być nie może.
A tak kraj dwudziestomilionowy przez wyłączność ideału swego pozbawił się codziennego usiłowania dziewiętnastu... a tylko ku jednemu milionowi popisowej młodzieży obraca swoje wejrzenie:
Gizotom194, Tiersom195 i Lamartinom196 ciągle będzie wyrzucał aż do trumny: iż nie służyli w Afryce i nie dopomogli jako podoficerzy do sławy oręża francuskiego. Dla starości jedynie staremu Pilowi197 przebaczy, iż sam swoją ręką nie wrzucał bomb ręcznych do Pekinu.
Taka to bezwładność ogarnąć musi powoli masę narodu, która ciągle ku Celom Ostatecznym nie jest jako morze przez gwiazdę miesięczną podnoszona:
W imię francuskich komunizmów podniosą się ruchy, wręcz zaraz przez całe drugie masy niekomunistów niszczone.
Jezuityzm swoją chorągiew podniesie!... sektarze przeciw jezuitom powstaną!
A jednak wszyscy nie wycinać się, ale służyć wyższej idei powinni.
Dlatego to rzekłem, że nad Ideałem hułana198 — nie zniszczywszy go wcale... owszem świętością go celu podnosząc — postawić trzeba wyższą ideę prawdziwą (trzecią między Anglią i Rosją) = matkę czynów, która by w niebo prowadząc ku Celom Ostatecznym, wskrzeszała pył drogi, po której stąpa — a... człowiekowi nie hołdując żadnemu... wszystkich podniesionych w kraj jeden zaprowadziła.
Idea dopiero, wszystkie i rozmaite siły ruchu w Narodzie rozwinie! I nie będzie to odtąd naród, który ciągle na konia tylko wsiąść usiłuje, ale lud (jak przepowiedział jeden z filozofów mesjanizmu), wyższy jednym idei stopnikiem na świecie, a stąd potrzebny Bogu w spełnieniu jego woli na ziemi.
Idei każdy człowiek służyć może. A jeżeli jest jedna i najwyższa! w celu ostatecznym stworzenia całego zamknięcia § w nikim nie złamie sił, natchnień nie wystudzi, cnót nie uczyni bezużytecznymi... ale wszystko to jako wielka duchowa Osoba będzie obracała w krew jedną i w siłę narodu.
Powtarzam! tak jako Anglia: która rośnie dziś każdym zegarmistrzem i każdym kredytem kupca, i każdym majtkiem, i każdym ministrem... a człowiekowi żadnemu nie oddaje całkowicie Ducha swego, ale Idei.
Wy, którzy w kontrakcie społecznym albo w jezuityzmie, albo w konstytucyjnych machineriach szukacie sił waszych... dlaczegóż nie pomyśleliście o wyjęciu z dusz waszych dawnej polskiej Idei! która była zbudowaniem kraju na wolności ducha ludzkiego! z zastrzeżeniem wolności dla wszystkich świętych z Ducha zaprzeczeń, a która bez zgody Duchów trwać w żaden sposób nie mogła.
O świętą duchową wolność chodziło ojcom naszym, o formę Rządu... która w przywidzeniu bożym musi koniecznie nastąpić i być uczynioną przez narody.
Prawo położyli, jakoby z oczekiwaniem na przyjście Chrystusa,
bo oto Chrystus, przyszedłszy w starożytnej Ojców naszych ojczyźnie, choćby się był w najniższym na ziemi obywatelu urodził, podług praw ojczyzny położyć mógł veto swoje święte przeciw Herodowi! królestwo nawet swoje przyszłe zapowiedzieć § a nie znalazłaby się była zaprawdę żadna karta w prawach polskich, która by go na krzyż narodowy zaprowadziła.
Więcej powiem! Apostołowie na veto i zaprzeczeniu Chrystusa Pana oparci... podług praw naszych... wolność mieli zawiązać się w Świętą Konfederację Kościoła, a słowem i czynem rozprzestrzeniać ideę pańską.
A związek Apostolski wywoływać mógł Ducha narodu i otrzymać zgodę jednomyślną, ogłaszającą Panem i królem Syna Bożego.
Zbudowanie kraju takiego było wysokim celem Ojców naszych.
A niedotrwanie w tym Duchu Świętym obaliło ojczyznę starożytną.
Albowiem Duchy... które pojmą najwyższą myśl Bożą i podług tej myśli rozpoczną świętą postępu budowę, a dla trudności pracy od myśli Bożej odstąpią... zgruchotane są pod ruiną niedokończonej budowy.
Jestże to chwałą Duchów naszych: że nie czujemy się zdolni podnieść ojców roboty i żyć tak, jak żyli nasi ojcowie?... u których jednomyślność z Ducha nie była niepodobieństwem, a świętość i wola jednego obywatela uszanowaną była przez wszystkich, dopóki jadło, kielich i pieniądz nie zaczęły jednomyślności i głosu ludzkiego kupować.
Karze nas Bóg! jako ludzi, którzy zaczęli a ustali... jako Anioły, które widziały niebiosa, a nie weszły... jako Naród, który stał przewodnikiem i wzorem ludów, a zszedł na małego naśladowcę innych narodów; teraz zaś chce iść za Duchem Francuzów, Niemców i Anglików! a swej przeszłości wstydzi się, jako szaleństwa i snu poczętego w pijanej młodości godzinie.
Biada wam! którzy sobie wymawiacie: że krzyżem podobni jesteście do Chrystusa... niepomni na to, że Chrystus niewinnie, owszem, wolę swą zgodziwszy z wolą Ojca, na krzyżu cierpiał za narody.
Owszem podobni jesteście do sług! którzy rozkazu bożego nie wykonali — kościołów, w których by świętość Ducha ludzkiego mieszkać mogła... nie postawili — pracy się wyrzekli — oczekiwanie serc ludzkich (utęsknionych zawsze za ideałem) zawiedli — wyższość niższym ideom przyznali i niewytrwaniem drogę postępu opóźnili... a teraz chcą już niepolakami na widownię Świata powrócić.
Bo to niepolak! który sobie nie zostawi Świątyni we wnętrzu Ducha własnego, niezgwałconej prawem dla Ducha świętych zaprzeczeń, albo też niezdolny jest Duchem świętym zlać się w jedność organiczną. — Niepolak! kto pod martwą ołowianą kartą prawa zgodzi się być kółkiem obrotu w obrotów nieświętych machinie.
Bo nie jest ostateczną formą w myśli bożej dla ludzkości owa niby-równość przed prawem i reprezentowana przez kilkuset myśl milionów!... gdzie już reprezentanci opozycyjni niewolnikami są, ulegając prawom, na które się nie zgodzili.
Kto dziś skupuje stronników albo wykazaniem materialnych korzyści chce obudzić zapał Polaków, taki popełnia grzech przeciwko Duchowi Świętemu ziemi naszej, dla którego Bóg nas oddał w niewolę.
Bóg bowiem chce Polski: aby czyniła wysokość między wysokościami, do której dążą w ideałach inne narody.
Niemożność zrealizowania tej idei w ciele jest; Duchy albowiem wasze są wysokie i mogłyby dojść do jedności kresek przez miłość! nie przez trunek i jadło!
Veto także od Anioła iść powinno, jako veto ducha; a gdy od ciała idzie, szataństwem jest i ziemi ohydą.
Azali ty, Emigracjo, nie jesteś jako olbrzymie veto z Ducha położone i jednością Ducha trzymane przeciwko wszelkim mocom widzialnym i cielesnym?
Stoisz jako wielki Anioł duchowy-zaprzeczyciel! A Bóg sam wyraźnie Ci to ukazuje... iż Duchem czynisz sprawę polską; albowiem co chwila nogi Twoje toną coraz głębiej w glinę francuskich cmentarzy, a Ty z ciała prawie wyjęta... jesteś jako w pierwszy dzień żywa, a teraz już nawet twórczą być zaczynasz!
Czas jest, abyś się zlała w jednej idei ognisko... a na wsze strony rozrzuciła słów i czynów miecze! Słyszysz wszędy o ruchach budzącego się Ducha! a ty we Francję wpatrzona nie rozumiesz, co znaczą różne elektryczne strumienie tam i tu potrącające masy narodów. —
Nie chciwość to jadła ani złota, ani machin rusza Duchami ludzkimi, lecz moc Ducha Świętego, dawno już przez materialistów odepchnięta niewiarą!
Cudów pragniesz? lecz te będą w rozbudzeniu się Duchów, w objawieniu się nagłym naszej wnętrznej polskiej natury, która teraz oszukaną jest brzękiem różnych opinij.
Wiedzy dostań! a bądź jako chłopek, który już teraz z trzema słowy Kopernika, o stojącym słońcu wiedzący, lepiej krążenie gwiazd niebieskich rozumie niż najmędrszy przed Kopernikiem żyjący astronom.
Nie lękaj się: że jako dziecko w początkach będziesz szczebiotała pomiędzy ludami, niemogąca zrazu wytłumaczyć się wyraźnie z zapałów Twoich. Zapały te Kraj Ci jakby we śnie stworzą, a Ty go ugruntujesz, skoro Ci już w ręce nie myśl sama, ale kamień się formy dostanie.
Ideą podbijaj Duchy narodów! aż Cię ukochają dla wielkości i anielstwa celów Twoich! A wszyscy dopomogą do czynu!
Któż pomoże ludziom niepotrzebnym? którzy oświadczają wyraźnie: iż chcą dom swój na to tylko odebrać: aby w nim używali dostatku i wczasów, albo czynili rzeczy, pracom innych narodów podobne.
Twarz swoją duchową wymaluj przed narodami!... a żaden lud nie zaśnie, ale westchnie: aby się twarz ta ciałem zjawiła.
Przytomną się uczujesz w każdej godzinie między narodami, już nie żebraczka narodów, już niepróżno płody ziemi jedząca.
Oto już opinią jest: że myśleć nie umiesz! a dobra tylko jesteś do korda!... jak gdybyś Ty nie wzięła testamentu żadnego po Ojcach twoich i nie wiedziała o żadnym Ducha polskiego rozkazie.
Na obchodach przewodniczą Ci cudzoziemcy, którzy we własnych narodach żadnej mocy nie pokazali; a Ty godność twoją uniżasz przed wyznawcami cząstkowych i nieznanych opinij.
O! jakże się cieszą ci ludzie, gdy nie znalazłszy we własnym narodzie słuchaczy... w zlewku barbarzyńskiego (jak sądzą) narodu mogą przewodniczące krzesła zajmować!
Niepoczucie Ducha własnego jest grzechem twoim, Emigracjo... grzechem! który będzie Przyszłość ku celom bożym idąca sądziła!
Zakończę przypowieścią:
Pewnego dnia... gdy kry na Wiśle pękały, a mosty były zerwane... pokazało się ludowi warszawskiemu na drugiej stronie Wisły cudowne zjawienie:
Ojczyzna — niby przez sto lat niewidziana, a w Anioła przemieniona tęsknotą ludu, a słońcem przez Boga ukoronowana, stanęła nad wodą i wyciągnęła ku ludowi swojemu swe matczyne ramiona... prosząc: aby ją wzięli synaczkowie wierni i przenieśli przez Wisłę i postawili w Stolicy Ducha.
Lud więc cały z krzykiem i wrzaskiem, postrzegłszy Matkę swoją na drugim brzegu stojącą, zapragnął jej ogniście.
Lecz żadnego nie było, kto by umiał pływać; mosty zaś były zerwane.
I rozpacz lud ogarnęła!
A widzenie trwało jakoby przez dziewięć godzin dnia zimowego.
Jedni rzucali się w wodę i tonęli; drudzy szli aż po szyję a... dna nie znalazłszy już pod nogami... wracali; inni chcieli budować pontony i posłali do Francji po inżynierów; inni nareszcie zaczęli bić profesory, których obowiązkiem było uczyć w szkole sztuki pływania.
A gdy widzenie zniknęło, smutek był po umarłych i większy jeszcze żal po Ojczyźnie straconej!
Wszakże znów stanęli starzy ludzie, którzy naród cieszyli199 nadzieją, mówiąc:
Miejcie dobrą otuchę; albowiem Anioł ten niezawodnie pokaże się nam, nim pomrzemy.
A uczyni to albo zimą... gdy lód będzie na wodzie... albo latem... gdy mosty rzekę nam do przejścia łatwiejszą uczynią.
Dlaczegóż by miał znowu obierać Wielki Tydzień, a pojawiać się jakby na udręczenie nas biednych?
Wszakże widział, jak oto nawet... tonąc dla niego... umiemy tysiącami ofiarować mu życie nasze. A pełni jesteśmy odwagi.
Ufajcie Bogu, a miejcie oczy silnie zawsze na tamten brzeg obrócone, a nawet krzyczcie głośno wszystkimi głosy: pokaż się! może usłyszy!
A jeden człowiek był: który nie krzyczał, owszem naganiał owe próżne, bezsilne krzyki i wołania; a sam co ranek, rozebrawszy się do naga, biodra swoje przepasywał i rzucając się do wody, mordował się z Wisły falami.
Aż mu pierś ową pracą rozrosła się, a oddech posilniał... tak, że nie tylko na wodzie, ale pod wodą mógł zostawać całe godziny.
A inni mówili: że szalony jest i głupiec, bo pod wodą chodzi, a żadnych ryb nie wyciąga:
Czy pereł szuka — krzyczeli — a tego nie wie: iż perły są w morzu... a Wisła jeno muł ma na spodzie i chwasty?
Wszakże uczyli się pływać od swoich profesorów!
A do Francji posłali niektóre, aby się w sztuce inżynierskiej wyćwiczyli.
I stało się: że dnia jednego dał się słyszeć głos, niby spod ziemi wychodzący... który wołał: „Ojczyzną waszą jestem! znów przychodzę!”.
A lud, zbiegłszy się nad Wisłę, słuchał! i głos ten niewidzialnymi usty wydany słysząc, radował się = wpadł w szaleństwo!
Lecz około jakby wieczora, nie widząc nigdzie Anioła... gdy nareszcie i wołanie ono ustało... wrócił do domu smętny, mówiąc: „wiatr był i złudzenie!”.
Sam jeden człowiek ów, który się był nauczył pod wodą oddychać, nie stracił nadziei; albowiem uważniej głosu słyszanego pilnując, przekonał się: iż ten jakoby od Krakowa ku Gdańskowi spodem wody wędruje.
Upatrzywszy więc czas i minutę... gdy Anioł podwodny (ciągle idący) był mu najbliższy... rzucił się w toń, ofiarowawszy wprzód Bogu życie swoje.
I wobec tej garstki ostatniej — która jeszcze na brzegu stała smętna, zniechęcona i bez nadziei, a jeszcze trzymała w ręku mosty gotowe i odwagę miała rozpaczy — zjawił się rybak ów podwodny, lecz jakby umarły! a niesiony na rękach przez Anioła jasnego = przez Ojczyznę!
A Ojczyzna szła do miasta, niosąc ciało jego i mówiąc: „nie umarł, ale śpi, a tylko w omdlałość wpadł, gdy mię pod wodą twarz w twarz zobaczył i samotny się ujrzał: że mnie jeden wyciągnąć niezdolny.
Oto przez wolę i miłość jednego człowieka, który się domyślił drogi, po której pójdę, wyratowaną jestem i żyć będę na wieki”.
Uczcie się: iż potrzeba jest zgłębić dno Globu, a obaczyć tajemnice żywota i nauczyć Ducha Waszego, aby przez całe godziny mógł żyć w głębiach Wiedzy bożej jako Duch, widzący Świat Ducha.
W środku aż bowiem ziemi, może się pokaże Anioł ów, ze słońcem na głowie i z miesiącem stratowanym pod nogami... o którym mowa jest w Jana Św. widzeniach.
Republikanin z Ducha.
Fragmenty, myśli i aforyzmy
Zrozumiejcie, iż Słowo jest Duch — a wszystko stało się przez Ducha i dla Ducha, a nic dla cielesnego celu nie istnieje.
A wy jesteście Duchami w Duchu Słowa i synami w Synie Bożym.
A to jest wiara wasza i święta idea wasza, która was przemieni i przez was świat nowy uczyni i wieki nowe.
Najmędrszy nic wam przeciwko temu i nic nad to powiedzieć nie może. — Lecz w wyrozumieniu tych słów jest wiedza i ogrom i straszliwa jasność wiary widzącej, która z jednego Ducha wyprowadza wszystko stworzenie —
i w uczuciu nieśmiertelności Duchów naszych, które były i są, i będą, ukazuje w nas promienne Królestwo Boże, do którego przez Ducha świętej Ojczyzny Duchy nasze prowadzi, w Ostatecznym Celu pokazując zwycięstwo Ducha nad ciałem i zniszczony grzech, i śmierć pokonaną — i glob przemieniony w rozpromienieniach przez Ducha,
który był Alfą — i będzie Omegą... początkiem i końcem.
Zasługą więc waszą w przyszłości nie jest ani rozległość krajów, któreście200 podbili, ani bogactwo, ani długie trwanie między królestwy — lecz Duch, wyrobiony na ziemi między Duchami ludów, najświętszy i najczystszy —
który zdolny był w zapale świętym zająć się płomieniem entuzjazmu od morza do morza — a jednomyślnie wybrać najwyższy Duch spomiędzy siebie królem swoim i poddać się jemu:
— przez miłość obrany....
A ty — Polsko — obacz się i poznaj, że po skrępowaniu łańcuchami ciała Twojego — z obu stron szły skradające się tony, śmierć niosące Duchowi: od Wschodu ton ruski, obleczony w słowa poezji — od Zachodu filozoficzny germanizm. Cóż pozostało Ci, jeśli nie w środku — z głębi Ducha prawdy i miłości bożej — nową rewolucją form wytrysnąć i z nowej rządności twarz sobie narodową uczynić?
— Któż pierwszy — woła Chrystus — przyjdzie, a weźmie sztandar mój... aby prowadził ludy i spełnił posłannictwo moje do wieku nowego? — „ja” — odpowiedziała męczennica. — A wytrzymaszli201 płomień Ducha, który wilgotnością ciała i pożarciem kości twoich palić się ma na ziemi? — „Wytrzymam”. — A zgadzasz się nie mieć większej zapłaty jak ta, którą obiecałem pierwszym Apostołom słowa mojego, przyrzekając, że będą wzgardzeni i znienawidzeni dla imienia mojego i kielich mój pić będą i spazmu serdecznego doświadczą i śmierć męczeńską dla apostolstwa mojego poniosą?... A męczennica rzekła: „Spragnionam jest takiej nagrody — Panie — niech mi się dzieje podług obietnicy Twojej”. — Idźże więc i czyń, a jać202 dopomogę — mówi Pan w dniu tym Zielonych Świątek, namaszczając ochotnego apostoła i fundując nowe papiestwo swoje.
Rzym miastem był do końca — wioska jedna może dziś zacząć być Polską... co mówię? Człowiek jeden może to uczynić... już uczynił!
Każda rewolucja, nim w ciele zjawiona, musi wprzódy objawić się w Duchu. Największa więc przemiana świata i czyn najwyższy poprzedzeń być powinien przez rewolucję wiedzy ludzkiej, przez postawienie na pewnych prawach uczucia ludzkiego, które to oboje dziś było pod zarządem opinii lub instynktu.
Duch Święty objawienie to dziś zesłał Polsce.
Z słów tych: że wszystko przez Ducha i dla Ducha zostało stworzone, a nic dla cielesnego celu nie istnieje — wyjdzie przyszły, twórczy lud boży, przewodnik narodów i prawodawca.
Biada człowiekowi, który by nieoświecony jasnością Chrystusową nowej epoki zaczął rewolucję Polską: nową męczarnię ludu polskiego.
Idea ta jest Duch — po skutkach ją poznacie: kto weźmie Ducha, będzie rósł; kto nie weźmie — drobniał.
Upokorzenie to byłoby dla ludzi, gdyby ją mieli brać z ksiąg nowych, gdyby człowiek — nowy Mesjaniec Boży — to tylko wiedział, co mu powiedziano — a na książkę jaką przysięgał i do niej się odwoływał. Twórczość nowych ludzi nie będzie żadną poddanką prócz bożą...
Piękność jest to wszystko, co wyaniela materię; podług Platona: dobre (le bien). Piękność teraz była w niespokojnej dusz tęsknocie; stąd była tylko przedpiękność czyli pittoresque — mgła, na której Wiedza odmaluje piękność-prawdę.
Być: jest to uczucie tego, że można nie być.
Wielki człowiek jest ten, który jak najwięcej przeszłości ma przytomnej w Duchu i jak najwięcej przyszłości stworzonej Duchem i już w sobie zrealizowanej: punkt teraźniejszy jest niby ciałem motylowym tych dwoistych skrzydeł psychy. Zupełnie więc przeciwnie niż Mickiewicz, który z Garczyńskim filozofię gruntują na realności teraźniejszości...
Podług nas ten sam Duch jest w kamieniu, w roślinie, zwierzęciu, człowieku. Podług Hegla ta sama idea czysta jest wszędzie w swoim innobycie.
Umysł: a priori — rozum... (Kant wzięte przez umysł rzeczy przez rozum obrabiał; — Bochwic203, wzięte z objawienia, przez rozum także).
Duch ma twórczość względem ciał poddaną osobistości bożej, tak że gdyby chciał tworzyć złe przemagające: zniszczyłby go Bóg osobistą wolą.
Najniższe Duchy ludzkie są ojcami dla Duchów zwierząt: np. Arab, konia wykształcający prawie już na Ducha ludzkiego. — Dla Duchów wyanielonych są takimi: poeci — kapłani; nad tymi są święci, dający natchnienie: ci z Boga czerpią.
Duchy niepodnoszone przez Objawienie mogłyby powrócić w materię i nie byłyby nieśmiertelne; nieśmiertelność jest więc łaską bożą.
Pryncypium boże — miłość jest rodzące: świat, urodzony z niego jest nieśmiertelny, miłosny i rodzący... (materia — z Ducha).
Dopóki nie pojmiemy, co to jest Duch, który ma za matkę objaw Boga: materię, a za ojca Boga — dopóty nie pojmiemy świata — urodzony z materii i z Boga przez miłość, ma wyanielić miłością materię — — ma nieśmiertelność Ojca.
Epoka nasza nie jest tak materialną; Duch Boży — zda się — przelatuje po ludziach: zagrał raz jak wicher we Francji — odśpiewała Polska. Teraz znów się stała cisza — i gotowość do nowego entuzjazmu.
Celem naszym nie jest poznanie Boga tylko — ale otrzymanie Boga przez Ducho-materię... a zatem czyn Ducha.
Sokrates przed Chrystusem mógłby wielkim być, powiedziawszy, że jego jaźń jest nieśmiertelną i twórczą; ale po Chrystusie — Trentowski już nie powinien rozprawiać o tym, czym jest jaźń jego, ale czym być powinna.
Organizacja Duchów — których związek stanowi naród — podobną jest niby roślinnej: gałązki najwyższe wydają kwiat i owoc — to są Duchy kończące misję, geniusze. Gałązki te, przed wydaniem odcięte, pomnażają siłę krzewu (Duchy genialne, które dla okoliczności nie mogą się rozwinąć) i później inne gałązki — jakoby swoją i ich mocą obdarzone — rodzą. (Andre Chenier204 na rusztowaniu uderzający się w czoło i mówiący: „Jednak tu było coś wielkiego!” — może jest w Lamartinie205). —
Duch w powoju: zręczność i ambicja. — Duch róży: piękność dla piękności; Heglowa sztuka dla sztuki. — Wziąwszy całe królestwo roślinne, obaczylibyśmy wszystkie wyroby Ducha — kary i nagrody. — Dopiero w zwierzętach — sumienie, to jest: idee, które w człowieku są aprioryczne — dobro i złe, sprawiedliwość. — Człowieka ostatnim wyrobem: miłość boża.
Ziemia, jako wielka fabryka Ducha Bożego, który dopiero przez nabranie uczucia indywidualnej nieśmiertelności zdobywa ją. — Indywidualna nieśmiertelność bez wiedzy w tworach...
Są niektórzy bez przyjaciół, cierpiący samotnie; — a są, którym Bóg dał jedną lub drugą osobę, sprawującą urząd bibuły przy papierze: ci, skoro łza zwilgoci oko, zaraz ją wypiją i utrzymują tym sposobem Ducha w dziwnej suchości.
Wiatr nauczyłem nauki Słowa — i słońcu kazałem obnieść ją po świecie.
[Dnia 15. kwietnia 1845]. Sen dziwny — niby mnóstwo koni, białych jak srebro, nad dachem zamku wielkiego ulatywało w powietrze, ciągnąc niby w szafirowy błękit gromadą łabędzią; lecz te konie — unieść się nie mogąc — zleciały wielką chmurą na dół, aż na ziemię, i podniosły kurzawę grubą, w której zniknęły z całym obrazem.
[Z dnia 20. na 21. kwietnia]. Widzenie na jawie ognia ogromnego nad głową — kopuły niby niebios całych, ogniami napełnionej, tak że w okropnym przestrachu mówiłem: „Boże Ojców moich, zmiłuj się nade mną!” — i niby z chęcią widzenia Chrystusa przeszywałem wzrokiem te ognie, które się odsłaniały... i coś niby miesiąc biały ukazało się w górze — nic więcej.
Boże Ojców moich, bądź mi litośny!
Duchy cierpieć przestaną, gdy na swoje miejsca popowracają: jerozolimskie do Judei, greckie do Aten. — Wszystko teraźniejsze ten czas przygotowuje.
Zmartwychwstać: jest to napełnić Duchem swoim ciało dawne i formę dawną. Zmartwychwstał jeden tylko dotąd Chrystus. Polska także Duchem swoim musi dawne formy rządu swego napełnić i ruszyć. — W innej formie powstać: jest to odrodzić się w przemienionej naturze; tak Grecja się odrodziła, lecz nie zmartwychwstała.
Ideą wyrzniem się, jak ząb, z łona Rosji.
Wolność Ducha we Francji zdradziła nieświadomość i płytkość duchowej Wiedzy we Francuzach. Wypisali się z całej wewnętrznej Wiedzy i pokazało się, że nic nie wiedzą.
Witelius206 (Ciołek), na tęczę patrząc, która się na wodospadach ze skał Witerbii lecących malowała — pisał optykę...
Pijaństwo. — Równie jak ogień, który jest światłem z Ducha wydobytym pod przymusem cielesnym — podobnie pijaństwo jest zapałem wyzwolonego Ducha, przez rozgrzanie krwi sprawionym. Salomon. — „Wybito mnie! — powiesz — i nie chorowałem, kijami aż do sińca obłożono, a nie czułem; gdy ze snu wstanę, pójdę na nowo szukać napoju”. — Tym się tłumaczy ludu naszego ciągły stan — i brak wzrostu Duchów, który postrzegamy w masie narodu. Duchy te idą do grobu, przepędziwszy żywot w ciągłym wódki szukaniu — i budzą się znów z zepsutą naturą.
Francuski naród ma rozgrzanie cielesne, a nigdy z duchowego nie szedł natchnienia.
Myśli ludzkiej promienie są atmosferami dla Duchów.
Kto by mocen był strumień magnetyczny od którejkolwiek części świata odwrócić, sprawiłby głód, zarazę i śmierć.
Papierowa moneta czyli papiery krajowe uczą lud — nawet prosty — tej myśli, że bogactwo każdego indywiduum zmniejsza się lub rośnie wraz z pomyślnością narodu. Polacy o tym na sejmach nie wiedzieli; owszem, każdy szlachcic myślał, że przy zubożeniu całego narodu, on przy swojej wsi zostawszy, skoro się utraty uchroni — stanie się możniejszym.
Ziarno ziemi — a każdy Duch jako promień — im wyżej nad ziemię sięgnie myślą i czuciem, tym większy; jeżeli skomunikuje się ze Słowem: święty i już syn boży.
Za czasów Lota synowie boscy skomunikowali się z córkami ludzi — z tych wielcy ludzie... dzisiejsi spirytualiści są takimi.
Z tej strony patrzeć na świat, co Bóg patrzy: to jest ze strony Ducha.
Fajerwerk — muzyka ogniowa.
Geniusz przez Ducha Świętego natchnięty207 rząd weźmie w Polsce: teraz jest ostatnie crisis — ostatecznymi siłami bronią się Polacy od tej władzy.
Tę samą ideę — lecz w częściach tylko — reprezentują inne Duchy, już objawione: Mickiewicz208, Autor Nieboskiej209, Bukaty210, Królikowski211, Towiański212, Libelt213. — Mickiewicz, jako geniusz uderzony cudownością fenomenów, skrzydła ibisowe214 tej idei ubóstwiający. Autor Nieboskiej błyskawicami własnej myśli jest do niej prowadzony, a z najwyższą niecierpliwością syntezy przez nią danej oczekuje. Bukaty twardo i logicznie bryłowatym ją zna sposobem i nią algebraicznie świat rozwiązuje. Królikowski, z prostotą dobrego mieszczanina krakowskiego do Chrystusa się uciekłszy, od Chrystusa jej dostał w kształcie katechizmu i moralnej nauki. Towiański zaś, jako szlachcic filozof, który może najcałkowiciej ją był mieć powinien — a w objawieniach umyślnie początki jej genezyjskie, lecz logiczne, dowolną indianizmu215 metempsychozą pobudził — a miasto216 Celów Ostatecznych — z potrzeby widać za cel ukochanie woli bożej położył: sam się objawicielem tej woli, a zatem wodzem postawiwszy. Libelt ostatni — nie tworzyciel w niej, ale już pracownik. — Oto są dotychczas jedyne Duchy, które tworzą pierwszy, prawdziwy szereg nowych ludzi w Polsce i przyszłość jej budują. Inni są, aby bawili docześnie naród — sami się bawiąc bawieniem narodu... Szacowne bardzo istoty, lecz na teraz wcale niepotrzebne; dlatego też przycichli niby ptaszyny — czując, a nie rozumiejąc, że nad głowami oto narodu tworzy się i zawichrza burza, przyszłymi piorunami ciężarna. Ci wszyscy — proszą prawie, aby dawne słońce wróciło i słonecznych łąk kwiateczki znów zrywać było wolno.
Podług Hegla, ta sama idea czysta — wszędy w swoim innobycie — jest pierwiastkiem świata. Winien by był dodać: idea czysta, rozwijająca się, czyli rosnąca do Finalnego Celu.
Filozofia nowa zdobyte natchnieniem prawdy ciągle winna przez rozum obrabiać.
Pryncypium światła znajduje się w tworach i jest własnością mocy spirytualnej: np. światło w robaczkach świętojańskich, znikające za ucięciem głowy; próchno, w którym także musi być przez animalkule217 wydane; światło nad głową suchotników; światło mórz, wydobyte ruchem także z niezliczonego mnóstwa zwierzątek obudzonych tymże ruchem... Lecz czemuż tak rzadkie w naturze i tak małą cząstką udzielone tworom? Dlaczego Duch między innymi formami tak rzadko zapragnął światłości, woli (?) świetlanej? Dlaczego nie ma między żurawiami przewodniczących ptaków latarnianych — ptaków-meteorów? Zdaje się, że niezażądanie światła jest pierwszym grzechem Ducha, zaleniwiającego się w naturze, chcącego nocy, snu, spoczynku: egoizmem indywiduów pierwszych, wyrabiających się z kamieni w rośliny. Jakoż królestwu roślinnemu braknie samo-światła — i to przerwanie formy w łańcuchu poszło przez wszystkie twory. — Lecz czyliż nie ma być odzyskanym w człowieku przez miłość bożą i mieć na Ostatecznym Celu zapalenie i rozpromienienie atmosfery globowej?
Ziemia takowy pierwiastek posiada; fizyka teraźniejsza domyśla się, że zorze północne są ekshalacją218 ziemną — gwiazdy spadające i różne meteory także. Rasy więc północne, może najpierwsze zostaną oświetlone — i wydadzą nowe twory samo-jasne. Ruch materialny ludzkości może prowadzi do tego kosmicznego wypadku, będącego zwycięstwem nowym Ducha nad formą. — Światłem, które na siedm kolorów — jak głosem, który ma siedm tonów — można będzie wydawać uczucie, śpiewać, że tak powiem — hymny miłości bożej — palić się przed nim, tłumacząc ogień ogniami; dochodzić do najwyższego zachwycenia, nieznanego dotąd, wyższego stokroć nad zachwycenie muzykalne. — Duchu ludzki niespokojny! tęczą będziesz uspokojony — gwiazdą, a zawsze nieśmiertelny... Wtenczas i jeden z jednostki twojej nie pomyśli o materializmie.
Formy przez indukcję powinny być odkryte — i tak dwa bieguny: ciepło i zimno sprawia jednakie fenomena. Egipt i Sybir są nadzwyczaj na oko podobne: widząc te dwa odciski silnej natury, historyk naturalny mógłby cały pas mieszańców na ziemi opisać — planty219 np. w Polsce albo w Syrii znajdujące się — mrówka — wielbłąd.
Wszędy jest odcisk odpowiedni, czyli przeciwno-parzysty; śnieg — piasek co do kształtów. W Egipcie śnieg nie pada dla wielkiego gorąca. Przekonany jestem, że istnieje gdzie w pasie sybirsko-kaukaskim szlak, gdzie dla ciągle ściśniętego mrozem powietrza nigdy śnieg nie prószy.
Czyli220 w Duchach są także przeciwno-parzyste, czyli wywrotno-głowne refleksa?
Adam221 mówił, że w ziarnku zboża jest całe zboże, albowiem gdyby zginęło, z ziarnka może być odzyskane. Dawno ks. Jundziłł222 mówił o nasionku dębu, że zamyka dąb ze wszystkimi żołędziami i wszystkie dęby, idące z tych żołędzi. — Nie znaczy to jednak, aby w nasionku już te dęby znajdowały się i mogły być przez mikroskopy widziane owe lasy — nasionko ma tylko moc wydania najbliższej konsekwencji, do jakiej Duch nasionka przez naturę prowadzi. — I my nie mamy w sobie wszystkich objawień do końca świata, ale mamy moc czerpania z Boga najbliższych i ciągle idących po sobie prawd duchowych, które tak idąc wstępnie, do ostatecznej causy finalnej223 prowadzą.
Filozoficzność języka: Duch smutny, szukający podobnych słów, drżący na podobne słowa — aerumnarum plaena anima224 Cezara — po słowiańsku: trumnica dusza moja.
Wspomnienia Duchów jedne, które czasem we wszystkich ludziach wieku odbijały się, tajemniczy urok mając dla wszystkich: np. o rybie echineis225 Hiszpan, piszący pierwszy dramat Celestynę, mówi w przedmowie; Rabelais także, choć różny Duchem od niego — a pewnie i wielu innych. Są to Duchy — kiedyś w uprzednim żywocie — naturalistów, którzy o rybie echineis słyszeli.
Poeci są wielkimi odgrzebywaczami słów Duchów226, bo je mają podszepnięte — a słowa te, do rymu użyte, mają potęgę rewelacyjną, to jest dzwonią jakimś tajnym wspomnieniem w każdym Duchu.
Mickiewicza cała potęga w tym rewelatorstwie słów. Czasem malarz, przechodzący na poetę, jest w słowach rewelatorem kolorytu — Dant, Wiktor Hugo... Muzyk, na poetę przeszedłszy, znajduje rewelatorskie wyrazy dźwięku. Po wielkiej liczbie dziś muzyków — kiedyś wielka liczba będzie harmonistyków poetycznych, piszących wiersze tylko dla dźwięku, aż pójdą wyżej... Ja sam przez rewelatorstwo muzyki w Żmii i pierwszych płodach — malarstwo w Beniowskim przeszedłem — wchodzę Ks. Markiem w rewelatorstwo boskości Ducha.
Chart, robiący siebie zgrabniejszym i lotniejszym od gończego psa, traci głos.
Dosyć było jednej formy na wyrób strasznego Ducha mocy i wspaniałości: jak lew — a ta forma jest rzadką i równie rzadki Duch w ludziach — kiedy na pracowitość tyle form miał: wielbłądy, osły, woły itd.
Z przeszłości mamy twórczość sylogizmową, z przyszłości zachwytujemy dogmatyczną.
Pewnik a priori: na cnoty rzadkie — rzadkie formy w naturze znajdujemy.
Rodzaje zwierząt, gdzie różnych form ten sam Duch potrzebował — niejako krzaki zwierzęce; np. psy w kwiatach: kwiaty różnego koloru, np. astry. Astr na słoneczniku: ofiara z pełności i kolorów, a zdobycie wielkości — obrotu zegarowego — ziarn etc.
Margerytka jest mrównikiem kwiatów, czyli raczej: ulem, rządzonym przez jednego zapłodnika.
Duch zaniedbał siły światła w materii i siły przeczuciowej w Duchu; ta jest w kwiatach, rzadziej w zwierzętach — odzyskana będzie przez Wiedzę.
Duch, opuściwszy jedną formę, a przeszedłszy do doskonalszej, najczęściej przeszłą się formą karmi — w duchowym świecie to samo. Wolter przyjdzie bić Woltera i będzie najwścieklejszym na siebie.
Ja to wiem, że szarlatanerią można ludzkość oszukać — zmusić ją do uczynienia rzeczy dobrej, dawszy jej miecz z fałszu, miecz dziecka ołowiany; ale się potem ludzkość mści straszliwie, mści hańby i plamy rozumu swego krwią rewolucyjną... Zabroniłem więc sobie wszelkiego fałszu, nawet w środkach; mogą mię więc ludzie ubiec, ale wiem, że nie wyprzedzą.
Poeta, co dobre dzieło napisze, a turbuje się o nie, jest niepodobny bóstwu — bo czyżby Bóg, stworzywszy słońce, posłał anioła, aby się dowiadywał, czy już na nie patrzą ludzie?
Myślałem 6. stycznia 1844 r. o matce — ile łez wylała i miałem sen o niej, że ją widzę na Czerczy górze, na samym wierzchu skał, jak fontannę w kształcie szerokiego namiotu ze spadającej, srebrnej wody — cudny namiot łez, abym się podeń schronił i był okryty!
Porządek, który utrzymują planety, jest ich zasługą przed Bogiem — albowiem mają wolną wolę...
Jeżeli naród odbywa jaką fazis podobną do odbytej przez drugi naród, to wejrzawszy w masę Duchów, ujrzelibyśmy, że Król duch, czyli typ, jest to Duch, przeszły227 z narodu w naród, a mocniejszy nad inne — a upragniony przez masy, albowiem ciała na ciała działać nie mogą, Duchy więc muszą zupełnie swoją mocą je przeistaczać.
Wiara jest teraz w złączeniu wiedzy i czucia, poddanych mocy gorejącego Ducha — to jest Trójca wnętrzna świata, odpowiadająca Trójcy Twojej na niebiosach!
Nie niszczcie ksiąg, albowiem w każdej jest część przecząca i część świadcząca temu, co mówią: albowiem wiedza o tym była mimowolną w Duchach ludzi.
Uwierzenie w te rzeczy będzie tylko w niektórych Duchach aktem odwagi, którego potrzeba, aby w przeświadczające własne sumienie uwierzyć.
Żadna wiara nie była fałszem, ale podniesieniem wyższych Duchów, danym do wierzenia niższym. Fałszem świata jest tylko brak wiary, to jest brak podniesienia się duchowego.
Duch w atomie jest jeden i cierpi jako jedność — lecz cierpi też w całej masie podobnych Duchów, skoro ta jest przez drugą uciśniona.
Zorza północna objawia się w chwilach wielkiego podniesienia w Duchu ludu: po rewolucji. Nie oczy w nas widzą, ale Duch widzi ciało przez oczy; może więc widzieć bez oczu Ducha, który go mocno — w kształcie ludzkim będący — potrąci. Widzenie przez poetów doskonałych rzeczy, które opisują, jest już jednym ze stopni widzenia. Większe Duchy, przeznaczone na proroctwo, potrzebują mocniejszego trącenia, ale widzą doskonalej. — Osoba przytomna228 wizji może jej nie widzieć: wiedzą o tym dawno Duchy; wiedział Szekspir, pisząc Hamleta.
Organizacje są jeszcze niedoskonałe dla pięknych Duchów: w nich Duch i ciało są tak jak dwaj przyjaciele, którzy jeden frak mają; gdy jeden wychodzi, to drugi w domu siedzieć musi. W chwili natchnienia zaniedbany rozum... Musimy przyjść do tego, by obie te władze zarówno pracowały jednocześnie.
Uczuć Ducha bożego w sercu ludzi tak jak Szekspir; uczuć go nad ludźmi tak jak Mickiewicz.
Duchy mocniejsze poddały się przez lenistwo hierarchii ciała — odtąd wszelkie zaburzenia są skutkiem walki hierarchii Duchów z hierarchią ciała.
Święcone u Księcia229 — olbrzymi stół... Prawdziwy książę z ciała, który ciżbę ludzi z ciała nakarmił. — Co za różnica być księciem z Ducha — i tylu ludzi nakarmionych Duchem odesłać!
W Towiańskim — la bourgeoisie polonaise230, która powstaje — ale podług charakteru pobożna.
Są Duchy, które czasem idą przeciw wiatru — i póki walka, póty w nich siła. Najstraszniejszą dla nich próbą jest jakie spotkanie się z długo nieznanym szczęściem i spoczynkiem — wtenczas często pękają.
Wystawić sobie nauki w postaci ogromnego tworu na ziemi, który żyw jest i ciągle się wyrabia w różnych częściach.
Nigdy naturalny syn231 nie odznaczał się stałością charakteru łamiącą żądzę: albowiem ze złamania żądzami wstydu powstał.
Miłość i prawdę połóżmy za kamień tej piramidy, która ma zjednoczyć Duchy nasze.
Różne trucizny i tony nie nasze: Ukraińszczyzna w poezji — wswoić trzeba w siebie lud ruski.
Zniknęła już w Duchu ludzi nienawiść różnowierców — a teraz ludzie dzielą się tylko na dwie wiary: to jest jedni są, którzy podług przepisów swoich ksiąg lub księży prowadzą się na ziemi, nie myśląc wcale o Duchu samodzielności; drudzy, którzy w sobie poczuwszy Ducha, chcą iść wyżej — i Boga żądają. Żydzi, ponieważ niektóre z tych tajemnic wiedzieli232, czuli się w Duchu wyżsi mądrością i prawdą nad otaczających goimów — i dlatego zachowali duchową samoistość.
Po śmierci... w Duchu cierpienie lub wesele, to jest miłość, zbłyskawicowana w bezczasie — a jego ja niby skąpane w całej harmonii Duchów: po którym to chrzcie pośmiertnym wraca w ciało i zaczyna znowu czuć podług wymiaru i czasu. — Dnie więc mego żywota duchowego w ciele są podług zegaru233 — noce bezcielesnego pośmiertnego żywota są podług czucia. — Dnie ziemskie mają ranek: to jest młodość; południe pracy poświęcone: to jest wiek dojrzały — i wieczór ku odpoczynkowi i rozmyślaniu: to jest starość. Noce zaś pośmiertne są bez podziałów i trwają albo chwilę albo lat tysiące — a Duch twój, rodząc się w ciele, bez opamiętania się jest na ową krótkość lub długość pośmiertnej boleści lub radości. Nie pytaj się więc dziecięcia, wróconego z Duchów krainy, jak długo między dniem a dniem duchował — albowiem po jednej chwili boleści bezcielesnej mógł on czuć stutysięcznych lat torturę; albo też przeciwnie: tysiącznoletnie wesele Ducha mogło mu się zdawać błyskawicą radości, jednym westchnieniem miłości bożej.
Polacy zaczęli od formy stężałej, a przeszli do lekkiej; lecz przeciwnie, od lekkiej zacząć trzeba, aby się hierarchia Duchów ułożyła w kolumny, a potem trzeba tę formę skrystalizować na czas, nie gasząc we wnętrzu tego posągu ognia, który ją ma utrzymywać; — ani tak skamienić, aby na wieki formą została i znów Duchom rosnącym nad nią była uciskiem. Przykład takiego formowania się na hierarchie Duchów, a potem stężenia tej hierarchii w formę mamy dotąd w Kościele katolickim, który od republiki apostolskiej zaczęty, potem się w papizm zawiązał — i trwał dopóty w błogosławieństwie, póki nie zaczął Ducha upokarzać i lampy świętopietrznej gasić — zaufawszy w formie, że ta go już sama jedna na wieki utrzyma.
Kiedy Dant234 ujrzał Konstelację Krzyża na południowej półsferze, jeszcze wówczas nieodkrytej: było to w nim przypomnienie jakiegoś dawnego żywota.
Duch ludzki myśli o lepszym narządzie widzenia niż jest oko — wynajdując soczewki teleskopowe. W Przemienionych będzie taka moc oczu, jaka dziś jest przez formę otrzymana.
Pytasz mnie, czemu Duch już w Genezyjskiej Pracy zgrzeszył, to jest zabawę z materią nad ciągłą ofiarę przekładał? A ty — człowiek-Duch — w doskonałej dziś formie, któremu powiadam, że przez prawo ofiary mógłbyś dojść do otrzymania najcudniejszych kształtów — wolisz wrócić się ku zabawie ze światem, poddać się pod przesądne prawa jego? Mówisz, że ci pieniądze są potrzebne dla uniknienia wzgardy lub litości — rozrywki dla uniknięcia nudy: zamiast więc miłością bożą wznieść się i nakreślić swemu Duchowi na przyszłości błękicie te formy, które mu materia ze skarbu swojego wydrzeć kiedyś pozwoli, wolisz gościć taki, jaki jesteś — bez przyszłości żadnej i dziwisz się kwiatkowi, który się biciem wiatru rozgniewał i zaczął włókniste sobie, kolczate łodygi wymyślać — ludziom ani zwierzętom niezdatne?
Gdyby z architektem św. Piotra mówił Mickiewicz, spytałby go, czy cegłę na cegle położyć umie lepiej i prędzej od robotnika — a potem zachłysnąłby się i powiedziałby, że głupstwem jest architektura, z mularki235 niewyciągnięta.
Respublika, czyli ciągły ruch bez idei, morduje naród; z ideą, która go podnosi — pokrzepia.
Za ucięciem kilku gałęzi drzewa, Duch z większą mocą odradza je i zdobywa znów jedność matematyczną; Duch więc w drzewie ma swoje ja: to jest jedność — albowiem przez ucięcie formy nie traci mocy, ale póki żyw jest, to formę taką samą odradza.
Duch, wywrócony w drzewie, którego głowa jest na ziemi — a on ją z wolna podnosił w tworach, aż ją zupełnie postawił ku niebiosom w człowieku.
Ofiara z kolorów za światło w przyszłości: Miesiąc236 zaćmił się i ujrzano w nim światło, które się dało polaryzować, księżyc więc świecić zaczyna...
Trójca Duchów potrzebna do stworzenia formy w ludziach, coraz niżej idąc w łańcuchu form, większej liczby Duchów potrzebuje na jedną chwilę twórczości — w motylach i kwiatach tysiącami uderzają na siebie i zlewają się w błyskawicę zapładniającą. — Trójca jest ostateczną doskonałością — i w tym świadczy, że jesteśmy na obraz i podobieństwo boże stworzeni.
Innego zbawiciela nie będzie oprócz Ducha Świętego, który uderzy na ludzi, jak to już uczynił, rzucając się by237 orzeł ognisty na głowy ludzkie z gniewem prawie i potęgą.
Dusza się moja zamyśla i zwodzi
Wszystkie pamiątki — blisko pogrzebanych,
Z którymi znów się na powrót urodzi.
O ileż znowu dni dziecka różanych,
Ileż przypomnień z tego mi żywota
Wróci — i smętnych stąd tonów harfianych!
Bądźże mi lepszą — o, młodości złota
I ty, najpierwsza młodości godzino,
Niż ta, za którą łzy mi dzisiaj płyną.
Ileż dni przejdzie mi dziecinnych na łowach motyli, ileż pamiątek z dzisiejszego żywota zabłyśnie w oczach przyszłego dziecięcia!
I łzami napełnią się oczy moje — i trwogą podźwigną się włosy moje... słysząc ten ton harfiany, który mnie niewidzialną potęgą uderzy.
Bądźcie zdrowi, bądźcie zdrowi!... bo nigdy już więcej ta ręka nie uściśnie was... ale próchnieć będzie.
W wierze każdej trzy rodzaje prawdy: wieczna i odkryta; wieczna i zasłoniona dogmatem do czasu — i względna, która tylko jest prawdą dla pewnej epoki i dla pewnych Duchów.
Głupstwa dwa w Kopczyńskiego238 Gramatyce: że różnimy się rozumem i mową. — Rozum jest już w Duchu, który utworzył diament, a dziś jest w każdym organicznym stworzeniu — a mowę mają papugi. — Różnimy się uczuciem nieśmiertelności i wiedzą o niej.
Duch niemiecki za bezczynność swoją karany coraz cięższym w ciało zakuciem. — Patrz, jaki to wulkaniczny Duch, gdy rozzłoszczony: ile błota z siebie wyrzuca — z ogniem pomieszanego!
Materialni tylko ludzie szukali przeszłości, roztwarzając formy, aby doszli składu ich i praw — a Duchem tylko mogą kłamać te prawa.
W rewolucji — gdy rozpłomieniły się Duchy Francuzów i pokazały się całe — wydało się, że są zupełnie rzymskimi. Wszelkie ich mowy, pomysły miały kształt retoryczny, formułowały się sucho; akcja teatralna, posągowość — a razem ruch nadzwyczajny tworzyły śmieszność pewną... Ten Mariusz239 w jedwabnych, cielistych pończochach z klamrami; ten Sylla zabity w wannie i zarażony francem, jak dawniej wszami; nareszcie Cezar — ten cezar w surducie szarym i w kapeluszu grzybowym — wszystko to musiało śmiech sprawiać między aniołami.
Nie chcecie przez dumę przyjąć prawd religijnych ze Wschodu: a przyjęliście od Arabów nauki, jako to matematykę i medycynę.
Kto wie, czy dnie dzisiaj są równej długości jak dnie przed milionem lat?
Forma każdego człowieka jest jak liczba, która wyobraża ilość, a sama jest tylko wyobrażeniem. Lecz formą jest i głos tego człowieka, i każdy kształt, w którym się objawia myśl jego i czucie — i wszystko przeń240 rządzone, staje się formą: tak wszelki ruch, sprawiony w innych — wszelkie czyny, których Duch jego był zarodem... Ciało więc nasze, na zmartwychwstanie przeznaczone, są to i czyny nasze, i ciała drugich. —
Cała indyjska rasa marzyła o dziewicach, które, z Bogiem swym obcując, płodzą; myśl ta doszła do najwyższej popularności w Grecji — ale przeczucie zamieniono we wspomnienie. Nie dziw, że cud się zdarzył w Marii, której Duch przechodził przez te narody; nie dziw, że po spełnionym cudzie i marzenie o nim w narodach ustało.
Kiedy poeta Apollo ściga za miłością, to ona — bliska pochwycenia — jak Dafne w laur się przemienia i staje się sławą.
Zapach żydowskiego ciała często Ducha żydowskiego sprowadza: tak lekki związek jest, harmonizujący Ducha z ciałem.
Kazimierz Wielki takie królestwo zostawił Jadwidze, że mogła je rządzić spojrzeniem i uśmiechem.
Wiarę katolicką zamienili w posąg, pewne jej kształty nadawszy — i nie kłócili się o cały, ale ten z tym o palce u ręki, ów z drugim — o fałd szaty.
Duch w człowieku czasem gra — jak cała natura, piorunami bije... łyska się w nim, kwitnie. —
Wszystkie wielkie Duchy dążyły do jedności, uwidomionej na ziemi: Dant o gibelinostwie i scesarzeniu świata myślał — Mickiewicz o wszlachceniu idei najwyższej w Towiańskiego.
W ostatnim wieku formę poezji rozbito i podług Duchów pokazały narody Duchy swoje. — Strach, ile u nas już ruskich!
— — Oddanie tego Ducha innym narodom — jak Francuzom, dlatego, że mają siłę wykonawczą — jest drugą zdradą chrystianizmu, podobną apostolskiej, którzy chrystianizm oddali Rzymowi, aby wykonał. Rzym też, z całą duszą pana, przyjął tego żebraka i opiekując się nim, nałożył mu za to swoje formy kamienne, które wkrótce wzięły górę nad Duchem i chrześcijanizm uczyniły tą kościelną figurą, która dziś dawne bałwany Jowiszowe przypomina — okadzone bursztynem, ale bez wpływu już na Duch świata.
Duchy wędrują z południa na północ i znów, w ciałach będąc, ciągnięte są ku południowi. Mahomet nawet nie przełamał tego prawa, a mocnego Ducha wlał w narody. Chrystus Duchem tylko szedł, więc przeszedł aż na północ. Obacz, ile dziś skandynawskich błysków w twoich poetach! A cóż byłaby poezja, gdyby z niej nie można najprawdziwszej siły, działającej w świecie, a objawiającej się w ciałach, historycznie wyprowadzić. Stąd polityka przyszła...
A wy, Polacy, oto widzicie, że wam poezja dotrzymuje słowa: krzykiem i rozpaczą biła w drzwi zamknięte kościoła, aż się te podwoje otworzyły, a ona, ujrzawszy prawdę, bez kwiatów już i gwiazd schodzi na ziemię mówić prosto o duszy i Bogu.
— — A jeszcze więcej być człowiekiem, to jest dojść do tej doskonałości, która, kiedy chce, w słowie — kiedy chce, w czynie — kiedy chce, w męce, jak u Chrystusa, objawia się: a panuje zawsze nad słowem, czynem i męką, jako będąca siłą świadczącą o synostwie bożym Ducha naszego.
Koch[any] Szt[attlerze]241. Duchy artystów są to bardzo stare żurawie, które wiele latały, wiele żyły, wiele cierpień poniosły, wiele gwiazd odmieniły — a teraz skazane są nareszcie, aby to wnętrzne uskarbienie swoje podzieliły między ludzi i wyjawiły moc nabytą jakimkolwiek sposobem. Stąd pochodzi rozbicie naszej bratniej, łabędziej gromady starych, a wiele wiedzących na różne cechy: jedni poszli pod chorągwie mieczowe i są poetami kulą i strzałem malującymi myśl swoją, drudzy piorunem — inni tęczą roztartą i schnącą wypisują się z uczuć i myśli...
Historia bez pomników leży na dnie Ducha jako czucie historii: np. Arabów szlachetność, Indian amerykańskich odwaga i rycerstwo.
Drzewo ucięte z większą mocą odrasta, Duch bowiem drzewa jest pod prawem ofiary i przez ofiarę postępuje; podobnie Duch ludzki, ofiarowawszy się za ojczyznę, większym i piękniejszym powraca. Dlatego w narodach, gdzie jest czyn ciągły i ciągła ofiara ciał, mnóstwo objawia się wielkich ludzi — w krajach zaś, jak Holandia, Szwajcaria, Dania, które dla małości swojej nie są wyzywane do walki i czynu, te same Duchy zawsze bez żadnego wzrostu wracają i ludzi wielkich nie obaczysz. I tu dodać należy uwagę: że zbrodniarze, przez karę śmierci wytrąceni poza bramy widzialnego żywota, straszniejszymi zbrodniarzami przychodzą na świat. Stąd pochodzi ów fenomen, zauważony przez analizę, że z pomnażaniem kar śmierci pomnażają się zbrodnie w narodzie; w krajach zaś, gdzie kara śmierci zniesiona, jak w Toskanii — zabójstwa stają się rzadkie lub zupełnie nieznane.
Oto jest z Ducha rozwiązana kwestia, nad którą tyle Bekaria242 i Filangieri243 głowy nałamali, tyle dokumentów i wniosków, i retoryki na próżno przywiedli. — Duch, któremu z łona zbrodni nie wydrzesz, powraca zbrodniarzem, a kara śmierci podobna jest do owych lekarstw, które na czas zawieszają gorączkę, ale z gorączki nie leczą. Bohater zaś, dla wielkiej idei bożej tracący miliony ludzi na polu walki, jest aniołem ludzkości. — Zbrodniarzów, którzy się stali śmierci godnymi, zaentuzjazmuj tak, aby się sami położyli jako faszyny tym, którzy po trupach ich będą zdobywali fortecę fałszu.
O, Polacy — gdybyście wiedzieli, przez ile mąk serdecznych otrzymuje się wodzostwo narodu!
Jaje filozoficznie nazwane — że w nim Ducha JA jest ziarno — z Ja oranego.
Księża używają prawdy, nadając jej znaczenie fałszywe: przykład najlepszy — kamień w jerozolimskiej cerkwi, który jest pokazywany Grekom jako środek ziemi. Środkiem jest ziemi kamień ów, ale nie tak, jak Grecy go dogmatycznie głupim ludziom tłumaczą.
Św. Piotr kobietę nazywa słabszym naczyniem Ducha.
Nie abstrakcyjna kwestia ludzkości, ale kwestia człowieka: ta rozwiązana — rozwiąże drugą.
Zarzuty przeciw M[ickiewiczowi]. — Powiada, że człowiek tak zostaje pod wpływem Duchów, iż odważny często jest tchórzem w chwilach, kiedy go Duchy odstąpią; mówi więc, że Homer znał ludzi i jest chrześciańskim, kiedy Walterskot244 przeciwnie, odważnego zawsze odważnym — czyni, a tchórza tchórzem przez cały romans245 przeprowadza. — Opinia ta, gdyby z Mickiewicza w sumienia się ludzi przelała, każdy utraciłby wiarę w moc swoją: dowódca fortecy sam nie byłby pewny, czy jutro jej nie odda Moskalom; poeta — czy jutro będzie czystym poetą. Jest w tym więc prawda, ale absolutna; do czasu zaś zastosowana: szkodliwa.
Czczenie wieprzów, a bicie się na maczugi, a wstręt do innej broni. Cały Tadeusz jest ubóstwieniem wieprzowatości życia wiejskiego: jest tam śmiech z pojedynku na szpady, a zupełne ubóstwienie tego, który kijem swojej obrazy poszukuje.
Rezygnacja chłopa litewskiego w Mickiewiczu, który zaleca, aby się z wolą Boga zgodzić.
Gutt246 sztuki z Kołem247 dokazywał i po każdej scenie miał minę taką — zbliżając się do Mickiewicza — jakby chciał mówić: „A widzisz, jakie barany!” — Na co Mickiewicz miną odpowiada: „Prawdziwie, że dokonałeś sztuki, przemieniwszy tych ludzi w takich głupców!” —
Ukochanie woli bożej, które przez T[owiańskiego] głoszone za pryncypium, a przez uczniów przyjęte — jest w zasadzie swojej dobre, ale zgubne co do czasu. Jakoż przekonawszy człowieka, że powinien ukochać wolę bożą, możesz mu potem łatwo wmówić dogmatycznie, że wolą jest Boga, aby Polska nie egzystowała. Trzeba więc człowiekowi pokazać Ostateczny Cel, który jest wolą bożą na ziemi — a potem zostawić go z Bogiem, nie wiodąc do Boga przez cara.
Urodzić się w kraju, gdzie bym dobrowolnie mógł Boga ukochać.
Z tworów natury poznać można charakter narodu: Zboże (Polska) — pożytek; oliwa (Włochy) — oświecenie; winnica (Francja) — upojenie.
Rząd przez Homera dany bogom — dziś zrealizowany (konstytucyjny).
Muzyka ziemska odbiciem muzyki sfer. Czuł to Platon, kiedy połączył ją z astronomią: astronomia — muzyką inteligencji, a ta słuchu.
Kochaj naturę (poetów). — Nie jestże to wezwanie, abyśmy ukochali Duchy plant, zwierząt — atmosferyczne władze?
Człowiek fizyczny jest to drzewo wywróconym sposobem rosnące: z korzeniami w głowie — a końcem gałęzi ziemi dotykający — lecz już ucięty nie odrasta — łatwiej zabity... Przyszła forma jeszcze łatwiejszą będzie do zniszczenia: zaledwie obrażoną ujrzy Duch tę świątynię, wnet pogardzi nią — i bez żadnej ciężkości ani trwogi wyjdzie z niej, aby wziął nową, piękniejszą... Duch zły tylko płaza albo węża wymyślił sobie i wyprosił u Boga ciało, którego ostatni łachman jeszcze temu Duchowi jest domem.
Urodzić się w kraju, gdzie bym — patrząc na rząd — mógł Boga ukochać. — —
Idea krzyknęła na wszystkich, aby szli przyświadczyć Polsce i czynili jej orszak chwalebny. Ale jedni zapomnieli po polsku i nie rozumieli głosu jej, a inni, którzy zrozumieli — jeden przepił odzież i buty i nie miał w czym wyjść; a drugi — etc.
Cywilizacja jest to szatan, który musi w dziele śmierci czynić dziesiątą część z dzieł żywota: inaczej zabiłby sam siebie; stąd stawianie szpitalów, leczenie głuchoniemych, wzajemne ubezpieczanie się od ognia, jałmużnictwo w rządzie — na koniec sprawiedliwość.
O Duchach natchnionych i proroczych.
Savonarola248 spalony; Jeanne d’Arc249 spalona; w Rienzim250 był także pierwiastek natchnienia proroczego: obrazy, które malował, a których działanie na imaginację ludu było magiczne, nie mogły być prostym, zimnym rozumem wymyślone, ale były zapewne podyktowane Rienziemu we śnie przez Duchy, opiekujące się ideą Rzymu-świata. — Po jednej batalii, w której upadł mu sztandar, traci siłę; jakoby odbieżany przez Duchy, zostawia Rzym, władzę — i bez żadnej materialnie zmuszającej przyczyny opuszcza miasto... Potem wraca, ale już tylko przez chęć odzyskania trybunostwa wiedziony: jakoż wraca mały, bezsilny — utraca miłość ludu: zamordowany przez topór rzeźnika.
Teraz dla Włochów najwyższym popędem Ducha jest szukanie dawnych inskrypcyj: kto wie, może to jest przeczucie, że ich Duchy złożyły w jakiej inskrypcji swoją tajemnicę żywotną? Instynkt więc ich prowadzi do tej archeologicznej pasji.
Jesus Christ renversa le paganisme non pas par des nuages et des eclairs, mais par des hommes en chair et en os251: fałsz! — Tu znów Mickiewicz pochlebia idei republikańskiej, która w uwrierach252 sił upatruje; a to czyniąc, w sprzeczności jest z samym sobą. Zapomina, że tyle razy ufundowanie Kościoła kat[olickiego] cudom materialnym przypisywał i wyrzucał Kościołowi, że już w one cuda nie wierzy... Sam Mickiewicz, rozmyśliwszy się głębiej, pozna, iż bluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, przeciwko sile, która ruszyła całą naturą, zaćmiła księżyc i słońce nad Golgotą. Fałsz nareszcie przeciwko obietnicy, którą mamy o przyjściu Chrystusa w obłokach, z błyskawicami i z burzą wielką: a co pewne stanie się, skoro Duchy nasze uchrystusowione zdolne będą pokonać niektóre prawa bezwładu i grzechu — i przywołają ową to siłę nadprzyrodzoną, elementarną, innym planetom na czas wydartą.
Poeta, porównany do siarniczka253, który minę ma zapalić: póki siarniczek pali się, ludzie wielbią, przewidując, że minę wysadzi; — gdy mina wyskoczy, tracą uszy i klną.
Natchnienia, porównane w duchowym świecie do muzyków, którzy objawić się mogą przez dwie orkiestry: złą i dobrą. Wkrótce wszyscy dla dobrej dzieła piszą, a złą opuszczają; dlatego mali poeci tracą, a wielcy rosną.
Gdy zaczyna się wojna narodowa, są tchórze i są odważni; lecz gdy się Duch wzniesie, wszyscy w tym Duchu odważnymi stają się.
Obudzenie i utrzymanie ruchu Ducha jest celem ekonomii politycznej: zasadą więc, czyli środkiem wartości ekonomicznej jest natchnienie, a zatem Bóg. — Utrzymanie ruchu należy do rządu... O sposobach więc utrzymania ruchu duchowego i o sposobności ciągłej, jak najprędszej wyobrażalności Ducha ma być nauka: ruch albowiem zamienia się w wartości widzialne.
Przykład: księgarnie upadają. Jeden pisarz, obudziwszy Duch czytania w narodzie, podnosi je; — uczynić nie może tego bez natchnienia — natchnienie idzie od Boga. Wzrost więc lub upadek księgarń od Boga zależy;
podobnie wynalazkowa siła Ducha;
podobnie odwaga wydatkowania, która rodzi kurs i obieg pieniędzy, tworzący wieńce mniejsze lub większe.
Głównym wieńcem obiegu jest pierścień, od rządu zaczęty:
stąd prawo, iż rząd nie może skarbić — grosza nawet — ale wszystko wzięte wydawać musi (skarbieniem Turcja upadła).
Przeciwnymi, czyli rwącymi wieńce one obiegu, są skąpce: Duchy tchórzowskie w wydatkowaniu — lub Duchy, wydające nad miarę, a stąd zamienione następnie w rwące wieńcami istoty.
Przeciwko tym rządy teraz walczą zaciąganiem pożyczek, to jest wydawaniem więcej nad wzięte. Rządom to się wraca przez naprawę wieńców zerwanych, a stąd przez niezatrzymany kurs i obieg.
Pożyczek potrzeby nie byłoby, gdyby Duch sam — ruchem swoim — wziął inicjatywę cyrkulacji.
W narodzie do Boga wzniesionym okaże się największa moc natchnień, a stąd największe materialne bogactwo.
Odwaga wydatkowania jest w miarę wierzytelności, a zatem w miarę cnoty; cnota więc nie jest obojętną ekonomii politycznej — jest wartością.
Kredyt w istocie jest formą cnoty; wierzyć bowiem musisz, iż kupiec, choćby z uszczerbkiem własnym, wypłaci.
Karykaturą, czyli formą bez Ducha kredytu, jest Anglia;
Francji wierzą, bo ma punkt honoru;
Hiszpania nie ma nic, coby zastępowało cnotę, więc nie może zdobyć się na kredyt.
Poeta nie może zjawić się w narodzie, gdzie nie ma oczekiwania — ani tworzyć długo tam, gdzie w masach nic twórczości poetycznych nie wywołuje; przykład: aktor najpierwszy Talma254, milionami nawet opłacony — aby [grał] w wieczór w pustym teatrze, manekinami ruchomymi i gadającymi na scenie otoczony: po kilku wieczorach padłby na deskach bez ducha.
Każdy z was składać będzie dary bliźniemu swemu w dzień Święta jego, a on z tych darów ma mieć na rok cały opatrzenie.
Sam zaś z pracy swojej ofiarować będzie dary bliźnim, jako i oni mu uczynili. Wszakże nie tym, którzy go obdarowali, oddawać ma — ale drugim, a z obdarowaniem pierwszych czekać, najmniej iżby rok przeminął;
aby nie było dań i oddań, ale tylko prawdziwe, miłosne obdarowanie brata przez brata — bez żadnej wzajemnej równości w liczbie i w czasie.
Kto by darów dostatecznych na wyżywienie nie przyjął, wyspowiada się z potrzeby swej Kościołowi.
Przed Panem moim, który mnie wytrzymuje, a upokorzon w osobie braci moich, uniżam się mocno i cierpię; przed ludźmi nie mógłbym nazwać tego cierpieniem: jest to, z trudnością jeszcze uzyskiwana na Duchu moim, cierpliwość.
Człowiek, który ma naturę salamandry, więc się w płaszcz ognisty ubiera: złodzieje, znęceni, kradną mu ów płaszcz i płoną w nim — on zaś ciągle sobie nowy sprawia.
Jen[erałowie] i urzędnicy nasi nie wiedzą, że w ostatniej nawet przed śmiercią godzinie można jeszcze zasłużyć na tytuł książęcy — i z tytułem tym — po jutrze śmierci. — obudzić się w kołysce. —
Magiczne słowo: au voleur! au feu!255 — Tak ludzie, którzy chcą ratować Ojczyznę, często w natchnieniu otrzymują hasło.
Duch ciągle traci w stworzonej formie na trwałości; i tak: ślina ślimaka twardnieje w kamień, ślina jedwabnika we włókno roślinne, ślina zwierzęca w klej.
Duch ludzki tak samo we formie traci: doskonała stwardniałość myśli w Homerze, mniejsza w Dancie, mniejsza w Byronie.
W miarę, jak Duch świadomości większej nabywa, formy, które prawdę na pamięć wtłaczają, stają się niepotrzebne — a zatem już się nie jawią.
Teleskop słuchu — akustyka: Święci niektórzy słyszeli muzykę sfer — wariaci nieraz słyszą. — Rousseau z przyjściem natchnienia napełnion szumem. — Wołanie po imieniu, często przez dzieci słyszane w dzień pogodny.
Ucho — czyli chęć słuchu wyrobiona w muszli.
Nieszczęśliwy stan Ducha bez ciała i żądza urodzenia się — wiadoma była Homerowi. W Odyssei Achilles powiada do Ulissesa, że wolałby raczej najmizerniejszym sługą być na ziemi, niż panować nad całą umarłych gromadą.
Alleluja znów! — Wiosno — przydaj mi promienie do złotych drżeń, które mi świtać zaczynają; ukochaj mnie!
Potrzeba literatury — wystawić szlachcica, który, samotny, na wsi, przestaje odbierać dzieła i myśli nareszcie, że już wszyscy w Polsce myśleć przestali.
Przysłali ludzie do księdza mówiąc: „Przyjdź, będziemy się weselić! A jedni przyjdą z instrumentami, a drudzy wiersze przyniosą, a inni nogi do tańca i wesołe oczy na dziewczęta; a ty też przyjdź — jeśli chcesz, w ornacie i z Panem Bogiem — będziemy ci radzi”.
I nie poszedł ksiądz, ale się czuł obrażony.
A drudzy przysłali doń: „Matka nam umiera, doktorowie stracili nadzieję — przyjdź z Panem Bogiem!”
I poszedł do nich człowiek ów.
Świat cały Ducha objawion mi był przez trącenie zewnątrz256, obudzonym Duchem zadane, i przez rewelację wewnętrzną.
Boga w Trójcy mam wyobrażenie; Boga zaś w Jedności żaden człowiek wyobrazić sobie nie może, a zatem nie wierzy weń. Bóg dla mnie w Trójcy jest ten, który stworzył człowieka, i ten, który żyje w człowieku zrodzony i odradzający Ducha Świętego.
Świat podobny jest do uczty: część u stołu siedzi — a część czeka, aż się pierwsi najedzą i wstaną. Lecz gdy ci, którzy miejsca zasiedli, najedzą i napiją się do syta — a zamiast odejść i miejsc ustąpić, pić zaczną i rozpustować: wtenczas gospodarz je, spite, wypędza ze wstydem, a drugie do obiadu zaprasza. — Gospodarz jest Bóg...
Chrystus nie mógł przyjść w formie światłej, bo światło prawdziwe — bezcielesne, byłoby dla nas niewidzialne: w sobie je mieć potrzeba, aby obaczyć...
Poezja — trzy podziały:
woda {miesięczna cała, północna, pittoresque},
ogień {cała szatańska, pasjonowana, południowa},
światło {cała słoneczna, święta; początek w Ewangelii; spokojna}.
Dotychczas mówiono o Bogu, iż jest najwyższą mądrością, dobrocią, sprawiedliwością, potęgą, łaskawością — a to abstracta próżne były.
Bóg jest Duch-tworzyciel w Duchu światów najwyższej mądrości, dobroci, sprawiedliwości, potęgi, łaskawości.
Duch ten jeden jest.
Goethe nic nie wiedział: Mefistofel nie jest szatanem. Jest to uczony i złośliwie dowcipny Niemiec. Sam nie wiedząc tajemnic Stworzenia, drwi z ludzi, którzy także nie wiedzą. W jednym miejscu, gdzie przemienia stół w winnicę — jest szatanem; ale scena ta natchniona napisana jest mimo sumiennej wiedzy w poecie. Goethe nie wierzy, że się taka sztuka stać może podług praw natury — nie przez szatana, ale nawet przez człowieka. — Największy fałsz jest we wskrzeszeniu Heleny. Wszystko szatanowi dać było potrzeba: wiedzę nadludzką, moc szkodzenia i obłąkiwania, władzę nad sercami, materializowanie tłumów — wszystko, oprócz siły wskrzeszania, bo ta jest Świętych...
Utrzymujemy się — z wewnętrznego odradzania się i z zewnętrznego Ducha w pokarmach.
Własność przywiązana być powinna do Ducha, nie do ciała. Stąd społeczność powinna czuwać, gdzie Duchem zwrócisz — a własności twojej dochować: jak sługa przy uśniętym panu czuwa — a tak kładzie mu przy łożu na widoku pieniądze i odzież, aby pan, wraz otworzywszy oczy, poznał, gdzie jest, i przypomniał, co ma swego ku użytkowi. — Stąd potrzeba dziedzictwa familijnego, dopóki się w rodzie Duch familijny objawia.
Ludzie dziś sądzą, że sprawiedliwymi są, gdy np. biednemu człowiekowi krzywdy nie pozwolą uczynić. — Lecz gdyby widzieli świat duchowy: postrzegliby nieraz, iż chcąc być względem niejednego to biedaka sprawiedliwymi, trzeba by mu miliony utracone przez śmierć albo nieraz koronę wrócić.
Pisarze komedyj — romansów, jak Don Kiszot i Pan Tadeusz, którzy ubóstwiają zdrowy rozsądek — są to bardzo dobrzy ludzie, którzy w Duchach zabijają przyszłe Królestwo Boże.
W miarę, jak uszanowanie dla Ducha ludzkiego upadało, rosło uszanowanie dla cielesnego człowieka w prawach i w instytucjach, i les droits de l’homme257. — Chrystus miał prawo do całej ziemi: przyszedł do własności swojej. Neron nie miał prawa do kawałka chleba.
(11. sept[embra]258 1847)
Ogień wnętrzny ziemi wyrzuca ciągle w górę pierwiastek wodny (chmury) — słońce rozwiązuje mgłę i zwraca ją ziemi ku pokonaniu ognia (deszcz): Duch cierpiący i upalony uwalnia się z ciała (łzami).
(20. sept[embra] 1847)
W każdym ciele, choćby nieorganicznym, jest Duch, wyrabiający z siebie magnetyczny płyn — elektryczny i cieplik. Duch ten, zapomożony przez miesięcznicę-wodę i przez odkupiciela-światło objawia się w istotach organicznych.
Możemy więc powiedzieć, że chrzest przyjmuje glob na wyjściu z kamieni w królestwo roślinne. — Sakrament nasz jest figurą — święty tajemnicą globową...
(23. sept[embra] 1847)
— Idzie o to, aby wiele Duchów w jednym Duchu stanęło — albo też choćby trzy Duchy, ale w ogniu Jedności Chrystusowej spalone — a takie trzy będą twórczymi — —
(24. okt[obra]259 1847)
— wolność ludów europejskich przez cielesne potrzeby powstała i wypracowała machiny rządów konstytucyjnych. Są to lokaje, którzy się spanoszyli — i z panami przychodząc do równości pieniężnej, zgodni z obojej strony, określili tę wolność pewnymi prawami. — Inna wolność z Ducha ludów słowiańskich!
(4. listop[ada] 1847)
W jednym narodzie już znajduje się zaród idei organicznych, które się stają potem ideami następnego narodu; ale idea-matka przelatuje często nad kilku ludami, aż się spełni.
(4. listop[ada] 1847)
Jestem jak człowiek, który ma światło, ale dwie tylko świece do zapalenia.
(5. listop[ada] 1847)
Nasze kobiety, magnetyzowane przez jezuitów — które w sen magnetyczny wpadłszy pod wymową płaczącą księdza, szatana fałszu w łono swoje wpuszczają.
(8. listop[ada] 1847)
Umysł ludzki powinien być naprowadzony na drogę szukania prawdy, na myśl jakiego odkrycia, przez przeczucie ludu. I tak: w wiekach średnich wieść była, że Franciszek I wie o tejże samej godzinie, co się staje w zamku mediolańskim. Był to fałsz, ale obudził wolę wiadomości, która dziś spełniona przez telegraf elektryczny.
(12. listop[ada] 1847)
Wielka epoka globowa nadchodzi: ludzie zaczną się czuć panami globu przez wiedzę prawdy. Cóż to będą za lata, gdy się im planety zaczną zwierzać z tajemnic! Gdy Słońce wypowie cuda swoje! I Jowisz, i Mars, i Wenus! —
(12. listop[ada] 1847)
Celem naszym jest uwolnienie Ducha naszego od kształtu globowego — a droga: np. ofiara ciała i śmierć dla wyższego celu Ducha poniesiona, która nam uzyskuje potęgę Ducha większą w drugim żywocie i ciało sposobniejsze do ofiary itd. — aż nareszcie mimowolnie przez moc Ducha Świętego zostaniemy świętymi.
(12. listop[ada] 1847)
Z ziemi wyprowadzić Ducha bożego na twórczość i światło!
(18. listop[ada] 1847)
Cybella260 ma na głowie miasto złote (Jeruzalem Słoneczna św. Jana!).
(19. listop[ada] 1847)
Człowiek kiedyś powinien rzec kobiecie: „Zasłuchaj się w niebiosa: dziś Saturn wschodzi na niebie. Powiedz mi, jaki dźwięk czynią jego pierścienie?”
(19. listop[ada] 1847)
Mocarz ma całe miasto — i pałac swój dla własnej rodziny upięknia. Lecz gdyby wiedział, że go Bóg po śmierci w którymkolwiek bądź domu urodzi: starałby się, aby wszystkie domy zarówno piękne, a na przyszłość w cnotę i dostatki zaopatrzone były. — Stąd kiedyś przyszła wzajemna pomoc i miłość między ludźmi; stąd wielcy ludzie, o Pracy Globowej myślący.
(22. listop[ada] 1847)
Z powodu kobiety wojny zaczęte były najstraszliwsze — i przez Jadwigę zyskany lud wiecznie się zlał.
(22. listop[ada] 1847)
We Francji wszystko na konwencji zależy: język, filozofia, poezja; wszystko jest skutkiem wzajemnej zgody i z tą zgodą odmienia się moda: zgodzenie się, że to piękne. —
(3. grud[nia] 1847)
Ziemię zawezwać do wspólnictwa pracy Ducha!
(7. grud[nia] 1847)
Przypowieść. Człowiek pewien miał wino uzdrawiające i rozdawał — kto chciał — po kieliszku.
I przyszedł szatan i rzekł: „daj mi tego wina”. — A wziąwszy miarkę onego wina, poszedł do domu i zmieszawszy je z octem i trucizną, zwołał do siebie ludzi, mówiąc: „oto jest wino uzdrawiające, które mi dał człowiek boży... Pijcie wszyscy — a obaczcie, czy uzdrowi was”. I otruci ludzie zaczęli przeklinać człowiekowi bożemu — mówiąc, że truciznik261 jest i szatan.
(12. grud[nia] 1847)
Dawniej, gdyś widział kapłana, myślałeś, że on w domu jest jak przy ołtarzu, tajemniczo święty, lecz przyszedł Walterskot i pokazał ci, ciekawemu, tego człowieka w kłótni z zakrystianem o wino mszalne...
(12. grud[nia] 1847)
Są ludzie, którzy i za Jowisza konali — i za Grecję — i za Kościół, i za papieża, i za ojczyznę. — Wszystko to jedno, skonać dla bałwana. Jedynie ci, którzy konają, aby w sobie synostwa bożego przed potęgą ziemi nie ugięli, konają jako ludzie.
(20. grud[nia] 1847)
Kto pod ideą stanie, każdy uczuje tę chęć, którą miał Chrystus i powie jak On: jedzcie ciało moje i pijcie krew moją. —
(21. grud[nia] 1847)
Dotąd nie twórczość Ducha w Polsce ubóstwiano, ale zręczność foremną, umysłową i cielesną, czyli rzemiosło.
(23. grud[nia] 1847)
Przypowieść o człowieku, który sieje Ducha zmartwychwstającego. — Ludzie rozumieją tylko tego, kto żnie albo młóci świat wyrosły.
(23. grud[nia] 1847)
Dwojakie jest działanie Ducha w ciele na zewnątrz: działanie sympatyczne i rozświecanie Wiedzy w Duchu brata w miarę, jak się ten przenika świętością naszej podniesionej natury. — Działając sympatycznie tylko, przez ucisk światła w bracie naszym, możemy go przywieść do wariacji. —
(27. grud[nia] 1847)
Jeszcze teraz ludzkość odpowiada słowu ptaków, to jest dąży do otrzymania syntez materialnych i umysłowych. Król epoki: Duch orli Św. Jana.
(30. grud[nia] 1847)
Nie rozum — ale potęga Ducha, która rozsądzone rzeczy czuje — uczute rozsądza. Teraz rozum jest to myśl, nauczona pewnych prawideł. — W istocie pies, nauczony zapędzać zająca, jest rozumny, gdy się podług nauki w lasach prowadzi.
(31. grud[nia] 1847)
Homer wiedział, że bohaterowie różni są od innych ludzi uczuciem nieśmiertelności czyli niezgonnej natury, wystawił to więc w cielesnej nieranności Achillesa.
(3. stycz[nia] 1848)
Polacy dziwią się, że tego zadania: co to jest Polak, rozwiązać nie mogą; — i nie dziw, bo jest to lud przeznaczony wprzód rozwiązać zadanie człowieka.
(3. stycz[nia] 1848)
W ogromną machinę wprawił Bóg Duchy i wszystkiego wyucza. Nam trzeba zrozumieć i dobrowolnie Go uprzedzić.
(3. stycz[nia] 1848)
Nieśmiertelny nic nie uczyni, czego by naprzód nie powiedział swoim świętym na ziemi. (Amos).
(1. stycz[nia] 1848)
Zaczarowana była ziemia fałszywym snem o przeszłości.
(10. stycz[nia] 1848)
My Duchy globem powinniśmy rządzić jak okrętem — prowadzić go bliżej słońca...
(10 stycz[nia] 1848)
Już nie o narodowościach myśleć, ale o gromadach Ducha jednego.
(31. stycz[nia] 1848)
Chłopek, który wie, że modląc się w Bogu, może odwrócić wiatr od płonącej stodoły, wie to samo, co ja, że w Duchu Bożym stanąwszy, można być silniejszym od wiatru, rządzić piorunami. — Cóż mu wiedza pana, który piorun nazwał elektrycznością i w Duchu nie wie, co on znaczy, ani jego duchowej natury przeczuwa?
(luty 1848)
Emigracja jest jak wino stare; już go ani w stare, ani w nowe beczki lać nie można. — Musi zostać tak jak jest, w butelkach indywidualizmu.
(8. marca 1848)
Francja teraz wzięła serce ludów moralnością; lud polski wyżej stanie — pokaże świętość.
(8. marca 1848)
Radykalizm Polski jest to mesjanizm czyli odmienienie świata — przez wyciągnięte prawo sumienne z Ducha.
(11. marca 1848)
Niewolnictwo ludów — utrzymywane przez machinę kredytu.
(11. marca 1848)
Przypowieść o kole, które w Wersalu obracane, Paryżowi wody dostarcza: koń, który koło obraca, zbawia Paryż. Gdyby zdechł, a na miejsce jego człowiek bez innej wiedzy tylko ta, że zatrzymanie się koła jest z uszczerbkiem ludzi, wszedł do machiny, dobrze by zrobił, jako instynktem potrzeby napędzony do czynu — nieświadomy skutków jego. Ale człowiek, który z wiedzą skutków to czyni, ma dopiero pełną zasługę. — Koń może zdechnąć — człowiek pierwszy znudzi się pracą, której skutek mu jest niewytłumaczony przez rozum; ale ostatni robotnik do końca wytrwa — tak katolicyzm.
(11. marca 1848)
Nie czyńcie tego, aby króle tak wyglądali jak ojce, które dzieci nierozważne, a jadła napierające się, siłą cielesną dumne — pohamować chcą. Bądźcie tak poważni, aby króle wyglądali przy was jak młokosy, które wasz dom niestrzeżony opanowawszy, z poklaskiem bicza ludzi prowadzić chcą — sami głupce i bezrozumni, przez wielkomyślną tylko waszą dobroć dotąd cierpiani.
(11. marca 1848)
Na polu walki machaniem miecza rośnie głupiec żelazny; cieszą się ludzie, nie wiedząc, że to będzie Chłopicki262, który potem Ducha narodowego zadusi.
(13. marca 1848)
Mówicie Francuzi, żeście ogłosili prawa człowieka, lecz wy tylko ogłosiliście prawa Francuza, tak jak gdyby inne narody były nie ludźmi; bo oto człowiek skądkolwiek na waszą ziemię przychodzący, jest tylko niewolnikiem praw waszych, nie współuczestnikiem człowieczeństwa waszego.
(13. marca 1848)
Rozwiązać narodowości wysokością, anielstwem Ducha polskiego: oto jest jedna z misji mesjanizmu; zmarszczą się kiedyś na to Francuzi, którzy z dumą powtarzają: nous sommes FRANCAIS263.
(13. marca 1848)
Ludzie rozumu kupczą teraz entuzjazmem ludzkim.
(13. marca 1848)
Jedność — liczba potężna, ale niebezpieczna. Ile razy szatanowi uda się stanąć w tej liczbie: jedność, to z Bogiem silnie walczy. Liczba dwóch jest liczbą rozdziału, a żadnej równowagi nawet na chwilę nie przypuszcza.
Liczba dopiero Trójcy — globową jest i ubezpieczającą.
(13. marca 1848)
Przez miłość wzruszona wola w Duchu, ile razy się wywrze na świat — zwycięża.
(5. wrz[e]ś[nia] 1848)
Ząb za ząb, oko za oko — prawo mojżeszowe, zachowywane przez sprawiedliwość stwórczą w świecie Ducha.
(9. wrz[e]ś[nia] 1848)
Odtąd nauka astronomii, będąc nauką pracy Ducha, jaką odbył i odbywa w planetach, stanie się prawdziwie najwyższą i będzie nauką Celów Ostatecznych. A oparta na matematyce, to jest na najgłębszej z nauk, globowi właściwych — przepaście początku i wysokości światłych celów z sobą połączy. Zdaje się jednak, iż dopokąd ludzie pod prawem Trójcy Globowej rodzić się będą, w formie stąd wynikłej, nie pojmą więcej nad trójce: Słońca, Księżyca i Ziemi — czyli nad trójcę atomiczną światła, wody i ognia. Inne gwiazdy poza obrębem wyobrażenia zostaną.
(9. wrz[e]ś[nia] 1848)
Ukochać na każdym szczeblu stojącą dobrą wolę obróconego ku Celom Ostatecznym Ducha — a nie tylko w człowieku, ale nawet w tworach podrzędnych, w których się ta dobra wola objawia formy pięknością lub dobrocią.
(9. wrz[e]ś[nia] 1848)
Gdy kto parę wynajdzie — to drudzy powinni machiny wymyślić. Lecz Polacy cieszą się z odkrycia wielkiego i każdy z nich myśli o tym, żeby coś podobnego wynalazł, a twórczość Ducha zostaje niezrealizowana w ciele, a zatem nie wydaje owoców.
(12. wrz[e]ś[nia] 1848)
Kolumna Ducha we śnie w krąg, czyli w kule się zamienia, a stąd traci zmysłów uczucie — a to samo jest przez wzięcie eteru. Podobnież kolumna ta wywraca się w akcie płodorodnym.
(13. wrz[e]ś[nia] 1848)
Trójca w fabryce — Wynalazca czyli Duch twórczy, trudniący się zebraniem kapitału i rozprzedażą i wykonawca machinalny, czyli fabrykant. A tak Duch twórczy, który jest źródłem bogactwa nieskończonym w narodzie, nie będzie zatamowany — ale oddany zostanie natchnieniom.
(26. wrz[e]ś[nia] 1848)
Nie obruszyli się na niesprawiedliwość — rozlali obojętność Ducha — sami kiedyś pod uciskiem doznają obojętności ludu.
(27. wrz[e]ś[nia] 1848)
Język stworzyć narodowi jest to szatańska przysługa. Wkrótce z formy wydobyć się nie może, leniwieje Duchem — i łatwość tłumaczenia się bierze za obfitość myśli.
(29. wrz[e]ś[nia] 1848)
Anioł Duch zlatywał tu, z łona Ducha Ojca wydany, aby odświecił Bogu i był nieśmiertelny, aby w miłości, świecącej we wnętrzu swoim był twórczy, aby w tworzeniu światłych i nieskończonych form uradował się jako syn boży, nieograniczony w potęgach objawienia miłości. — W Bogu Ojcu radować się miał jako Syn stwórca.
(29. wrz[e]ś[nia] 1848)
Z siły ruchu rodzą się w narodzie siły elektryczne i magnetyczne ludzkie, i siły zapału. Słowem cała kolumna Ducha działa.
(29. wrz[e]ś[nia] 1848)
Z większym uczuciem nieśmiertelności w Duchach mowa przybierze anielskie kształty, znikną takie wyrażenia jak np. jesteśmy śmiertelni.
(3. paźdz[iernika] 1848)
Moda jest to zgodzenie się na rzecz nieusprawiedliwioną w Duchu; tak np. nosić kapelusze niskie lub wysokie itp. Nie tak jest, kiedy z Ducha wychodzi ubiór. Np. ludzie początkowych czasów globu, u których pięknością była lwia natura, dobrze się ubierali, kładąc czapki kudłami najeżone, które ludzi do lwów podobniejszymi czyniły. — Aleksander Wielki, dwa ogromne skrzydła przypasujący do hełmu — wyobrażał Ducha swego, który aż na krańce globowe ulatywać chciał... cały błyszczący żelazem. I za czasów Woltera, gdy w głowie uważano całą potęgę człowieka, dobrze czyniono, powiększając tę część ciała ludzkiego peruką, z puklów ogromnych uwitą.
(6. paźdz[iernika] 1848)
...Zabójstwo więc czy partykularne czy narodowe na nic nie pomaga Duchowi; Duchy bowiem, którym ty formy kruszysz, obciążą ciebie — a w ciałach staną i będą walczyć przeciwko tobie, zająwszy stanowisko lepsze, bo w tym pojedynku i boju ty będziesz przeciw sprawiedliwości... i niby bojownik; słońce boże, w oczy bijące, tobie będzie szkodziło.
(7. paźdz[iernika] 1848)
Nie tylko zwierzęta — ziemię nawet zabijasz, kiedy ją w szkło przemieniasz.
(9. paźdz[iernika] 1848)
Zlanie się z Bogiem nie może być inaczej, jak przez zupełne przebywanie rozumu mego i uczucia mego w Bogu. Bóg więc, wyobrażony czy to przez posąg, czy przez słowo niezrozumianego dogmatu, jest pogaństwem. Sekty mistyczne są siłą wzrostów narodowych; wzrosła nimi Anglia — teraz rośnie Rosja. Myśmy, zabici przez jezuitów, od Zygmunta III upadali; Hiszpanie także, przez inkwizycję westchnień wolnych, mistycznych Ducha pozbawieni, upadli. Francja już skończyła.
(18. paźdz[iernika] 1848)
We śnie Duch z siebie wydaje światło, którym oświeca obrazy.
(19. paźdz[iernika] 1848)
Element łaciński zgubił nas — trzeba koniecznie grecki świat mieć podstawą.
(19. paźdz[iernika] 1848)
Święta przyszłe narodowe:
1 styczeń: Święto Ofiary.
11 lutego: Umarłych.
22 marca: Braterstwa — święto komunii stołów.
4 kwietnia: Poświęcenie wody — święto matek o uproszenie Duchów wielkich.
22 maja: Święto Niepokalanej Dziewicy — przez kapłanki uproszenie Ducha piękności.
22 czerw[ca]: Aby się przybliżyło Królestwo Boże — Święto Hymnów.
22 wrześ[nia]: O podniesienie Duchów niższych — święto trzód.
10 paźdz[iernika]: Ducha św. — święto wynalazków — prośba o natchnienie.
22 grudn[ia]: Święto Światła Chrystusa (Św. Jana) — Malarzy.
(25. paźdz[iernika] 1848)
Słowiańskie wojska tak idą na wroga, jak ludzie, którzy by szli pożar gasić spokojnie. Biada temu, który ten lud jaką wściekłością zapali. Niemce, Pomorczycy jak psy i węże wściekają się w boju.
(26. paźdz[iernika] 1848)
Spod rzezi humańskiej wyszło więcej znakomitych Polaków, którzy teraz działają, niż z liceum krzemienieckiego.
(8. listop[ada] 1848)
Bogactwo powinno tak działać, żeby aż świeciło.
(8. listop[ada] 1848)
Oto jest ciało moje (chleb), a oto jest krew moja (wino) wyrzeczone przez Chrystusa, znaczy może: globowe wylewanie krwi ofiarnej przez Francję (Ducha winogradu) i ofiarowanie się Polski (Ducha zbożowego).
(8. listop[ada] 1848)
Żeby można Ducha globu całego poradzić się — ale nie przez głosowanie pojedynczych rozumów, ale westchnień duchowych, najskrytszych i najpowszechniejszych!
(4. listop[ada] 1848)
W niespodzianości wypadków szukają Francuzi czegoś nowego, jak miłośnicy, którzy od nowej kochanki anielskiego szczęścia wyglądają.
(4. listop[ada] 1848)
Pod republikanizmem francuskim jest imperatoryzm, głębiej leżący w Duchu ludu, bo to jest Carlomanizm, czyli alfa narodu francuskiego.
(9. listop[ada] 1848)
Wolność ludów zagwarantujemy na całym świecie, krew nasza i ciało nasze jest własnością całego świata i będzie jego pokarmem, wzmocni tych, którzy osłabli w ucisku.
(10. listop[ada] 1848)
Pokazują się na scenie świata ludzie, długą pasją wnętrzną zniszczeni, jakby drzewa piorunami powypalane.
(29. listop[ada] 1848)
Literatury ostatnich epok są bez korzenia: qui non c’é la radice — słowa ambasadora hiszpańskiego na widok skarbów weneckich.
(5. grud[nia] 1848)
Miłość musi się pokazać w złączeniu mocy cielesnych dla otrzymania rzeczy, której rezultatem będzie postęp Ducha. Interes łączy się także, ale dla pożytków materialnych (asocjacja). Ojczyzna nie jest asocjacją, ale miłością, w złączeniu się Duchów okazaną widzialnie. — Fałszem jest przypisywać potworzenie się narodów interesowi. Instynkt miłosny Ducha, wyprzedzający wszelką wiedzę, tworzył hierarchiczne piramidy.
(5. grud[nia] 1848)
Jeżeli w trzody ludowe wstąpi rozświecająca myśl Chrystusowa, to pastucha z psami jego zwyciężą; jeżeli pozostaną w zwierzęcym szale — to pastuch znów pan.
(6. grud[nia] 1848)
Franklin, jak Duch Abrahamowy, dziecko swoje poświęca, chcąc odkryć piorunu naturę. Bóg mu go nie bierze.
(9. stycz[nia] 1849)
Najwyższe Duchy globowe dzieci mieć nie mogą, bo nie mają wyższych, które by zaprosiły w ciało.
(9. stycz[nia] 1849)
Pierwsze uczucie Ducha w miłości i woli, gdy się odłączył od Boga, było snem ciemności. Wyrzucenie z siebie pierwiastku miesięcznego, a pokonanie ognia światłością jest prącą celową: czyni się to już w modlitwie przez łzy i uspokojenie żądz cielesnych.
(12. stycz[nia] 1849)
Najwyższy ruch Ducha w narodzie — ściąga w naród najwyższe Duchy.
(12. stycz[nia] 1849)
Mickiewicz ciągle reputację rozumnego człowieka na ofiarę rzuca, bo mu Bóg milszy niż reputacja.
(12. stycz[nia] 1848264)
Przypisy:
1. Wszystko przez ducha i dla ducha stworzone jest, a nic dla cielesnego celu nie istnieje — cytat pochodzi z Genesis z Ducha Słowackiego i brzmi w całości: „Albowiem na tych słowach, iż wszystko przez ducha i dla ducha stworzone jest, a nic dla cielesnego celu nie istnieje... stanie ugruntowana przyszła Wiedza święta Narodu mojego”. [przypis edytorski]
2. Zbliża się straszliwa chwila, że ten świat ma być rozjaśniony światłem wiedzy (...) którzyście do dzieła Pańskiego gotowi. — tych kilka akapitów składa się na pierwszy z dwóch urywków fragmentu literackiego w tradycji edytorskiej tytułowanego jako „Fragment o Helijaszu”, ułomek powieści o małomiasteczkowym adwokacie, synu wdowy, obdarzonym nadzwyczajnymi zdolnościami duchowymi, zawierający poetycki obraz rodzinnych stron poety, mianowicie Krzemieńca (J. Słowacki, Dzieła wszystkie, oprac. J. Kleiner, t. XIII, cz. 1, s. 15; J. Słowacki, Dzieła, pod red. J. Krzyżanowskiego, wyd. 3, Ossolineum: Wrocław 1959, t. XI, s. 105). [przypis edytorski]
3. one (daw.) — tamte, owe. [przypis edytorski]
4. Dzieło to jest owocem dwuletniego stanu nadzwyczajnej egzaltacji i myśli (...) i pamięć późną pisarza obroni — jest to druga z czterech redakcji przedmowy do Genesis z Ducha. [przypis edytorski]
5. jam był w słowie — „jam”, nie „ja”, bo ja osobą jest, a tam osoby nie było jeszcze. Ew[angelia] o Bogu mówi: W Nim był żywot, a żywot był oną światłością = ludzką, ale nie osobistościami ludzkimi. Bo ja jeżeli równocześnie z Bogiem było, to człowiek Boga rówiennikiem. [przypis autorski]
6. kształtów [zażądaliśmy] — jeżeli ja, to już kształt. [przypis autorski]
7. iżeśmy (...) wywiedli — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: iż wywiedliśmy. [przypis edytorski]
8. mikowiec (z łac. micare: błyszczeć) — mika, łyszczyk: rodzaj połyskliwego minerału (z gromady krzemianów). [przypis edytorski]
9. oddruzg — odprysk. [przypis edytorski]
10. usty ludzkimi (daw. forma) — dziś N.: ustami (...). [przypis edytorski]
11. dnowi (daw. forma) — dziś: (ku) dnu. [przypis edytorski]
12. ostrzyga — ostryga. [przypis edytorski]
13. molluski (fr. mollusques, z łac. molluscus: miękki) — mięczaki, typ zwierząt, do którego należą m.in. ślimaki, małże, ośmiornice; mięczaki morskie wykopywane jako skamieniałości przewodnie (amonity, belemnity) służą do określania wieku skał. [przypis edytorski]
14. koście (daw. forma) — dziś M.lm: kości. [przypis edytorski]
15. Encelad — Jeden z Gigantów, którego Zeus strącił piorunem i Etną przywalił. [przypis redakcyjny]
16. obzierać — oglądać. [przypis edytorski]
17. utysk — utyskiwanie; skarżenie się, ubolewanie. [przypis edytorski]
18. Kaimita, właśc. Kainita — potomek Kaina, wg opowieści biblijnych pierwszego mordercy, zabójcy własnego brata Abla. [przypis edytorski]
19. mask — dziś popr. D lm: masek. [przypis edytorski]
20. śnicie — dziś popr.: śnienie. [przypis edytorski]
21. pożrzeć — dziś popr.: pożreć. [przypis edytorski]
22. zwierciedle (daw. forma) — dziś Ms.lp: (w) zwierciadle. [przypis edytorski]
23. niedoskonalszych — dziś popr.: mniej doskonałą. [przypis edytorski]
24. iloście — dziś popr.: ilości. [przypis edytorski]
25. wnętrzny (daw.) — dziś: wewnętrzny. [przypis edytorski]
26. zadowolnienie (daw.) — dziś: zadowolenie. [przypis edytorski]
27. rozpacznie (daw.) — dziś: rozpaczliwie. [przypis edytorski]
28. będę miał liść kolczaty ostu — Na marginesie autografu rysunek liścia ostu. [przypis redakcyjny]
29. zaokrąglone po obu stronach liścia dębowego wykąty — Na marginesie rysunek liścia dębowego. [przypis redakcyjny]
30. srzodkującej — środkującej; wyznaczającej środek. [przypis edytorski]
31. obaczę listek krzewu różanego oząbkowany drobno — Rysunek liścia róży. [przypis redakcyjny]
32. srzodek — środek. [przypis edytorski]
33. hilotów wojsko — wojsko złożone z helotów (łac. helotae a. ilotae), ludności niewolniczej w Sparcie, wywodzącej się z daw. mieszkańców podbitej Lakonii i Mesenii, stanowiącej własność państwa, pracującej na utrzymanie klasy wolnych obywateli: spartiatów (hoplitów), a w czasie wojny towarzyszącej im jako oddziały lekkozbrojne. [przypis edytorski]
34. pszczoli — dziś popr.: pszczeli. [przypis edytorski]
35. Temistokles (ok. 524–459 p.n.e.) — polityk i wódz ateński, twórca potęgi morskiej Aten, główny autor zwycięstwa Greków nad Persami pod Salaminą; zainicjował odbudowę murów obronnych, budowę portu wojennego w Pireusie, który zastąpił dotychczasowy port w Faleronie, oraz połączenie Aten z oboma portami tzw. długimi murami; skazany na banicję przez wrogów politycznych, zmarł na wygnaniu na dworze króla perskiego. [przypis edytorski]
36. pięcią [listkami] (daw. forma) — dziś: pięcioma listkami. [przypis edytorski]
37. rdzeń [ta] — dziś r.m.: ten rdzeń. [przypis edytorski]
38. petrodaktyl, właśc. pterodaktyl (z gr. pterodactylus: skrzydłopalcy) — skrzydlaty dinozaur okresu jurajskiego. [przypis edytorski]
39. annelida — pierścienice; typ zwierząt bezkręgowych o wydłużonym ciele złożonym z szeregu pierścieni. [przypis edytorski]
40. instynkta (daw. forma) — instynkty. [przypis edytorski]
41. rzekę (daw. forma) — 1.os.lp: rzeknę; powiem. [przypis edytorski]
42. hosanna (z hebr.) — chwała na wysokości. [przypis edytorski]
43. obdarowywa (daw. forma) — dziś: obdarowuje. [przypis edytorski]
44. czyli — tu: daw. konstrukcja z partykułą wzmacniającą -li; znaczenie: czy też. [przypis edytorski]
45. pod dwudziestu stopami — pod dwudziestoma stopami; stopa: jednostka miary, wynosząca ok. 30 cm. [przypis edytorski]
46. jasnoście — dziś popr. B.lm: jasności. [przypis edytorski]
47. sumnienie — dziś popr.: sumienie. [przypis edytorski]
48. spragnionym jest — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: spragniony jestem. [przypis edytorski]
49. ileżem razy musiał — daw. konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: ileż razy musiałem. [przypis edytorski]
50. przypuszczaszli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy przypuszczasz, czyż przypuszczasz. [przypis edytorski]
51. Saturn (mit. rzym.) — bóg rolnictwa, zasiewów i czasu, syn Urana, daw. władca bogów obalony przez swego syna Jowisza; odpowiednik gr. Kronosa. według jednego z mitów pożarł swoje dzieci, by nie przejęły władzy. [przypis edytorski]
52. Rzymiany (daw. forma) — dziś N.lm: Rzymianami. [przypis edytorski]
53. chłopowi — dziś popr.: chłopu. [przypis edytorski]
54. niewiadomość (daw.) — nieświadomość, niewiedza. [przypis edytorski]
55. połączon — daw. skrócona forma od: skrócony. [przypis edytorski]
56. kręga — dziś D.lp: kręgu. [przypis edytorski]
57. przytomność (daw.) — obecność. [przypis edytorski]
58. możeszli — konstrukcja z partykułą pytającą -li; znaczenie: czy możesz. [przypis edytorski]
59. ramiony (daw. forma) — dziś N.lm: ramionami. [przypis edytorski]
60. oddan, wykluczon itp. — daw. skrócona forma imiesłowu przymiotnikowego r.m.; dziś: oddany, wykluczony. [przypis edytorski]
61. Bacon, Francis (1561–1626) — angielski filozof, prawnik i mąż stanu; twórca empiryzmu oraz nowożytnej metody naukowej opartej na eksperymencie i indukcji. [przypis edytorski]
62. tegośmy nie uczynili — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: tego nie uczyniliśmy. [przypis edytorski]
63. bankocetla (daw., z niem. Bankzettel) — banknot. [przypis edytorski]
64. jakoć to było — konstrukcja z partykułą ci, skróconą do -ć; inaczej: jak ci to było. [przypis edytorski]
65. widziałeśli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy widziałeś. [przypis edytorski]
66. odejmować się komu a. czemu — wyrywać się, przeciwstawiać się oddziaływaniu kogoś a. czegoś. [przypis edytorski]
67. tworzyłeś ludzie odradzające się — dziś popr.: tworzyłeś ludzi odradzających się. [przypis edytorski]
68. możeś (...) rozmawiał — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: może rozmawiałeś. [przypis edytorski]
69. żeś (...) był — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: że byłeś. [przypis edytorski]
70. kierz (daw.) — krzak; tu daw. forma Ms.lp: (w) krzu. [przypis edytorski]
71. doradzca (daw.) — doradca. [przypis edytorski]
72. Porsena, właśc. Lars Porsenna — etruski władca z Kluzjum (Clusium), który w VI wieku p.n.e., popierając pretensje do tronu obalonego Tarkwiniusza Pysznego, najechał Rzym. Do odstąpienia spod miasta miało go wg legendy skłonić zdumiewające męstwo Rzymian, mianowicie Mucjusza Scewoli (właśc. Gaiusza Muciusza Kordusa), który wysłany, by zamordować Porsennę, i schwytany w obozie wroga, włożył rękę w ogień na dowód, że nie straszne mu tortury ani śmierć (nosił odtąd z chlubą przydomek Scaevola, tzn. Mańkut). [przypis edytorski]
73. pięcią sposobami (daw. forma) — dziś: pięcioma sposobami. [przypis edytorski]
74. stem groszy (daw. forma) — stoma groszami. [przypis edytorski]
75. przyciśniony (daw. forma) — dziś: przyciśnięty. [przypis edytorski]
76. okrzyknion (daw. forma) — okrzyknięty. [przypis edytorski]
77. wyniknęły — dziś popr.: wynikły. [przypis edytorski]
78. wystawić sobie (daw.) — wyobrazić sobie. [przypis edytorski]
79. czyścem (daw. forma) — dziś: czyśćcem. [przypis edytorski]
80. źleś zrozumiał — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: źle zrozumiałeś. [przypis edytorski]
81. metempsychoza — u Słowackiego stale forma: metampsychoza. [przypis edytorski]
82. sądziszli (daw.) — czy sądzisz. [przypis edytorski]
83. wierzyszli (daw.) — czy uwierzysz. [przypis edytorski]
84. nigdym (...) nie widział — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: nigdy nie widziałem. [przypis edytorski]
85. znachodzić (daw.) — znajdować. [przypis edytorski]
86. roztoczony (daw.) — zepsuty, zgniły; por. daw. toczyć: rozkładać od wewnątrz, pożerać itp. [przypis edytorski]
87. tłumaczęć — tłumaczę ci. [przypis edytorski]
88. sakramenta (daw. forma) — dziś: sakramenty. [przypis edytorski]
89. cudownyś jest — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: cudowny jesteś. [przypis edytorski]
90. miałżebyś — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -że; znaczenie: czy byś miał. [przypis edytorski]
91. mię (daw. forma) — mnie. [przypis edytorski]
92. wprawdzie — Użyte zamiast: po prawdzie, w istocie; [naprawdę; red. WL]. [przypis redakcyjny]
93. dziatki (daw.) — dzieci. [przypis edytorski]
94. miałżeby — daw. konstrukcja z partykułą -że-; znaczenie: czyżby miał. [przypis edytorski]
95. stoczony (daw.) — zepsuty, zgniły; por. daw. toczyć: rozkładać od wewnątrz, pożerać itp. [przypis edytorski]
96. wielkoście (daw. forma) — dziś M.lm: wielkości. [przypis edytorski]
97. przykowywam — dziś popr. forma: przykuwam. [przypis edytorski]
98. okręta — dziś popr. forma M.lm: okręty. [przypis edytorski]
99. którzyście (...) żebrali — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: którzy żebraliście. [przypis edytorski]
100. sądziszli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy sądzisz. [przypis edytorski]
101. wyrównywa (daw.) — dorównuje. [przypis edytorski]
102. udać się za kogo — udawać kogo, podawać się za kogo. [przypis edytorski]
103. czyli — konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: czy też. [przypis edytorski]
104. opinij (daw. forma) — dziś D.lm: opinii. [przypis edytorski]
105. wieszli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy wiesz. [przypis edytorski]
106. konserwacja (daw., z łac.) — zachowanie, utrzymanie. [przypis edytorski]
107. zakonserwowan — daw. forma skrócona od: zakonserwowany. [przypis edytorski]
108. mamyż — czy mamy. [przypis edytorski]
109. cudownąm widział dziecinę — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: widziałem cudowną dziecinę. [przypis edytorski]
110. hodownictwo — dziś popr.: hodowla. [przypis edytorski]
111. właśność — własność, właściwość. [przypis edytorski]
112. jać mówię — konstrukcja z partykułą wzmacniającą ci, skróconą do -ć; inaczej: ja ci mówię. [przypis edytorski]
113. dekokt (daw., z łac. decoquo, decocsi, decoctum: gotować) — wywar z ziół. [przypis edytorski]
114. stem (daw. forma) — dziś: stoma (ziarnami). [przypis edytorski]
115. respublika — taka forma stale u Słowackiego. [przypis edytorski]
116. mamyż — daw. konstrukcja z partykułą -że, skróconą do -ż; znaczenie: czy mamy. [przypis edytorski]
117. synowstwem — dziś: synostwem. [przypis edytorski]
118. jesteścież — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -że, skróconą do -ż; znaczenie: czy jesteście. [przypis edytorski]
119. zaprzeczaszli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy zaprzeczasz. [przypis edytorski]
120. niektóry — tu: pewien. [przypis edytorski]
121. wrotyma — dziś popr.: wrotami. [przypis edytorski]
122. tentować (daw.) — nęcić, pociągać, kusić. [przypis edytorski]
123. Jesteście więc pierwszą parą świata (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Co w raju?”. [przypis edytorski]
124. Oto więc (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Skąd Indianów wiara?”. [przypis edytorski]
125. ruszających się potwór — daw. r.m.: ta potwora; dziś r.m.: ten potwór. [przypis edytorski]
126. od tego piekła zwierzęcej formy — Sny pierwszych ras były zwycięstwem w formach zwierząt: tak sen Faraona, następnie Romulusa-Gedymina. [przypis autorski]
127. respublika — taka forma stale u Słowackiego. [przypis edytorski]
128. Ten, o którym mówić będę, stał wtenczas na kolumnie Duchów — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Mojżesz”. [przypis edytorski]
129. albowiem z tej gałęzi idei wykwitają wszelkie formy rządów — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: Skąd nierówność na świecie? [przypis edytorski]
130. samiśmy (...) stworzyli — sami stworzyliśmy. [przypis edytorski]
131. wystawić sobie co (daw.) — wyobrazić sobie co. [przypis edytorski]
132. Logiczną jest ciągle wiara twoja — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „wiara Egiptu za Mojżesza”. [przypis edytorski]
133. Na władze Ducha zabójcy, strachem podniesione, uderzyła moc Boża — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Widzenie Boga Mojżeszowe”. [przypis edytorski]
134. i całe owo dziesięcioro praw bożych — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Prawa Tablic”. [przypis edytorski]
135. Wiek był wielki —w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Rok 1000 przed N[arodzeniem] Chr[ystusa]”. [przypis edytorski]
136. Duch twój (...) wymyślił ową Sfinksa postać — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Tłumaczenie Sfinksa”. [przypis edytorski]
137. wiesz teraz, dlaczegoś przed trzema lat tysiącami czciła Apisa (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Tłumaczenie Apisa”. [przypis edytorski]
138. czyśca — dziś: czyśćca. [przypis edytorski]
139. nie jestże — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -że; znaczenie: czy nie jest. [przypis edytorski]
140. pogardziszli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy pogardzisz; czyż pogardzisz. [przypis edytorski]
141. Właśnie tego wieczora donieśli jej dalecy pielgrzymi, że umarł jakiś stary król Dawid (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: Wieści ówczesnego świata”. [przypis edytorski]
142. podług rachunków gwiazdziarskich za trzy tysiące lat wszystkie gwiazdy po wielkim okręgu na swoje miejsca powrócą (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Trzytysięcznych lat zmartwychwstanie”. [przypis edytorski]
143. do kochanka, męża i brata (...) wykrzyknęła — Kochankiem, mężem i bratem zarazem był [dla Helois] wspomniany już powyżej Sezak. Rozwinięta jest tu teoria wiekuistego powrotu, której głosicielem znacznie później stał się Nietzsche. [przypis redakcyjny]
144. Zamiast albowiem owego przejścia dusz bez żadnej w doskonalenie się wiary (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Prawda wiary egipskiej”. [przypis edytorski]
145. W piekle mu więc indyjskim pokazał się jakiś blady miesiąc nadziei — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Wyższość jej nad indianizmem”. [przypis edytorski]
146. jeśli położę miłość ludzkości i nieśmiertelność duszy za cel przedchrystusowej pracy Ducha — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Sprawa Boża przed Chrystusem”. [przypis edytorski]
147. Duch twój ma ogromną masę wiadomości wnętrznych i wchodzi w ciało Homera (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Homer jako rewelator”. [przypis edytorski]
148. Duch ludzki już jest w Elizejskich Polach — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Sokrates”. [przypis edytorski]
149. Stawiasz więc niby pierwszą formę piekła i nieśmiertelności (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Nieśmiertelność”. [przypis edytorski]
150. zaledwoś (...) rozpalił — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: zaledwo rozpaliłeś. [przypis edytorski]
151. Ducha panującego nad ciałem pokazał w śmierci Leonidasa (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Patriotyzm”. [przypis edytorski]
152. Nasza więc trójca (...) skończyła pierwsze pokorne powołanie (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Chrystus Pan”. [przypis edytorski]
153. Nieskończoność więc Chrystusowego Ducha (...) — w tym miejscu na marginesie poniższego wywodu znajduje się adnotacja: „Nieskończoność w naturze Ducha”. [przypis edytorski]
154. książeczka Tassa — [Goffred abo] Jerozolima Wyzwolona [Torquato Tasso] w przekładzie Piotra Kochanowskiego [wyd. w 1618 r. w Krakowie]. [przypis redakcyjny]
155. otrętwienie (daw.) — dziś popr.: odrętwienie. [przypis edytorski]
156. ostygnienie (daw.) — dziś popr.: ostygnięcie. [przypis edytorski]
157. ciągniony (daw.) — dziś: ciągnięty. [przypis edytorski]
158. łakotki (daw.) — łakocie; smakołyki. [przypis edytorski]
159. żeć (...) przyprowadzę — że ci przyprowadzę. [przypis edytorski]
160. czylibyś (daw.) — konstrukcja z partykułą -li-; znacznie: czy też byś, czy byś może. [przypis edytorski]
161. metempsychoza — u Słowackiego stale forma: metampsychoza. [przypis edytorski]
162. obrazowie (daw. forma) — dziś popr.: obrazowo. [przypis edytorski]
163. gdybyć (...) okuł w łańcuchy (daw.) — skrócone od: gdyby cię okuł (...). [przypis edytorski]
164. respublice — taka forma stale u Słowackiego. [przypis edytorski]
165. nicem (...) nie mówił — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: nic nie mówiłem. [przypis edytorski]
166. przecz (daw.) — przecież. [przypis edytorski]
167. znachodzić (daw.) — znajdować. [przypis edytorski]
168. żeć (...) wezmą (daw.) — skrócone od: że cię wezmą. [przypis edytorski]
169. uwolnion — dziś: uwolniony. [przypis edytorski]
170. odboleć — dziś raczej: przeboleć. [przypis edytorski]
171. chciw — skrócona forma r.m. imiesłowu przymiotnikowego; dziś: chciwy. [przypis edytorski]
172. rozmiłowywa (daw. forma) — dziś: rozmiłowuje. [przypis edytorski]
173. brzoskwini — dziś M.lp: brzoskwinia. [przypis edytorski]
174. żurachwina — dziś popr.: żurawina. [przypis edytorski]
175. srom (daw.) — wstyd. [przypis edytorski]
176. sromny — haniebny, wstydliwy. [przypis edytorski]
177. Świętojańskiej — u Słowackiego zapis: Święto-Jańskiej. [przypis edytorski]
178. śnicie — sen. [przypis edytorski]
179. toć nie było wiadomo (daw.) — to ci nie było wiadome. [przypis edytorski]
180. ranny — tu: wczesny. [przypis edytorski]
181. gdyć (...) pytały — gdy cię pytały. [przypis edytorski]
182. Imię twe piękne: Pratorani — l’ange Gardienne de la terre, appellé NAANG PPRATHORANI [tzn. anioł Strażnik ziemi zwany Naag Pratorani] (Patrz: Voyage de Siam des pères Jésuites etc., streszczone przez Poetę w Raptularzu pt. Religia Siam). [przypis redakcyjny]
183. w tiarze — czyt.: w tyjarze (daw., ze wzgl. na rytm wiersza). [przypis edytorski]
184. sieński — sieneński; z Sieny. [przypis edytorski]
185. Lay aside the wretched formalities of a King, and speak to your subjects with the spirit of a man, and in the language of a gentelman[!]. Tell them you have been fatally deceived. The acknowledgment will be no disgrace, but rather an honour to your understandig — Odłóż na bok nędzny formalizm króla i przemów do swych podwładnych duchem człowieka, a językiem dżentelmena. Powiedz im, że zostałeś fatalnie oszukany. Przyjmą to do wiadomości nie jako kompromitację, lecz raczej uczczą twoją zrozumienie [rzeczy]. [przypis edytorski]
186. Mości Książę (...) — List ten funkcjonował pod tytułem podającym jedynie inicjały adresata: Do Księcia A. C.. [przypis edytorski]
187. gubernator wyspy Baratarii — tj. Sancho Pansa, giermek Don Quichota, bohater powieści Cervantesa. [przypis edytorski]
188. rodzica — rodzicielka. [przypis edytorski]
189. des droits de l’homme (fr.) — (ogłoszeniem) praw człowieka. [przypis edytorski]
190. markiz de Poza — hiszp. tytuł szlachecki wprowadzony w 1530 r. przez króla Hiszpanii Karola I (od 1519 r. również cesarza rzymskiego jako Karol V Habsburg) na rzecz Juana de Rojas y Rojas; tytuł był powiązany z kastylijską posiadłością Poza de la Sal w prowincji Burgos. W czasach Słowackiego tytuł odnosił się do XIII markiza de Poza, Vicente Pío Osorio de Moscoso y Ponce de León (1801–1864), członka senatu Hiszpanii. [przypis edytorski]
191. Peel, Robert (1788–1850) — polityk, premier Wielkiej Brytanii w latach 1834–1835 oraz 1841–1846 z ramienia stronnictwa Torysów (tj. konserwatystów), wprowadził ustawy wspierające wolny handel oraz zniósł cła na zboże w celu złagodzenia skutków klęski nieurodzaju nawiedzające Anglię i Irlandię w l. 1841–1847. [przypis edytorski]
192. Wellington, właśc. Arthur Wellesley (1769–1852) — dowódca wojsk brytyjskich, przedstawiciel Wielkiej Brytanii na kongresie wiedeńskim; przywódca zachowawczego stronnictwa torysów w brytyjskim parlamencie; premier 1828–1830; tytuł księcia Wellington otrzymał za zwycięstwa nad armią napoleońską odniesione w Hiszpanii i Portugalii, a przede wszystkim pod Waterloo, gdzie Napoleon I poniósł ostateczną klęskę. [przypis edytorski]
193. Szyller, właśc. Friedrich von Schiller (1759–1805) — niem. poeta romantyczny i teoretyk sztuki; początkowo przedstawiciel preromantycznego nurtu „burzy i naporu” (niem. Sturm und Drang), później tworzył w stylu klasycznym; wraz z Goethem założył teatr w Weimarze; tworzył dramaty romantyczne (np. Zbójcy, 1781) i historyczne (np. Dziewica Orleańska (1801), ballady (np. Rękawiczka przełożona przez Adama Mickiewicza), wiersze i poematy, a także prace z zakresu historii, teorii sztuki i estetyki; do jego poematu pt. Oda do radości (1786) muzykę skomponował Ludvig van Beethoven; obecnie jest to hymn Unii Europejskiej. Słowacki, ulegając częstej u polskich romantyków manierze, spolszczył i zdeformował nazwisko poety. [przypis edytorski]
194. Gizot, właśc. François Guizot (1787–1874) — fr. historyk i polityk, premier Francji w latach 1847–1848. [przypis edytorski]
195. Tiers, właśc. Adolphe Thiers (1797–1877) — fr. prawnik, dziennikarz, historyk (autor wielotomowych prac: Historia Rewolucji Francuskiej oraz Historia Konsulatu i Cesarstwa) i polityk, zwolennik monarchii konstytucyjnej, współtwórca rewolucji lipcowej (1830); w okresie II Cesarstwa przywódca liberalnej opozycji; wsławiony krwawym stłumieniem Komuny Paryskiej; w l. 1871–73 prezydent Francji. [przypis edytorski]
196. Lamartine, Alphonse Marie Louis de (1790–1869) — poeta fr., polityk liberalny; tradycyjnie uznawany za prekursora francuskiego romantyzmu; członek Akademii Francuskiej. [przypis edytorski]
197. Pilowi — Peelowi; Peel, Robert (1788–1850): polityk, premier Wielkiej Brytanii w latach 1834–1835 oraz 1841–1846. [przypis edytorski]
198. hułan — ułan. [przypis edytorski]
199. cieszyć (daw.) — tu: pocieszać. [przypis edytorski]
200. któreście podbili — konstrukcja z ruchomą końcówką czasownika; inaczej: które podbiliście. [przypis edytorski]
201. wytrzymaszli — daw. konstrukcja z partykułą pytajną -li; znaczenie: czy wytrzymasz. [przypis edytorski]
202. jać dopomogę (daw.) — skrócone od: ja ci dopomogę. [przypis edytorski]
203. Bochwic, Florian (1799–1856) — pisarz, filozof i moralista polski z rodziny protestanckiej; studiował prawo na uniwersytetach w Kijowie i Wilnie, następnie był adwokatem w Nowogródku, ożeniwszy się z Pauliną Majewską, siostrzenicą matki Adama Mickiewicza, osiadł w majątku Waszkowce, który stał się miejscem spotkań inteligencji; autor prac: Obraz myśli: na pamiątkę egzystencji mojej, żonie i dzieciom (1838–1839, 1841), Zasady myśli i uczuć moich (1842), Pomysły o wychowaniu człowieka (1847). [przypis edytorski]
204. Chénier, André (1762–1794) — poeta fr., 1787–1790 sekretarz ambasady francuskiej w Londynie, w czasie rewolucji zwolennik umiarkowanych zmian (monarchii konstytucyjnej), redagował czasopisma: „Journal de la Société” oraz „Journal de Paris” (1791, z Michelem Regnaudem de Saint-Jean d’Angélym), skazany na śmierć przez Trybunał Rewolucyjny za zdradę stanu w związku z udziałem w tzw. spisku więzień oraz powiązaniami z ambasadą hiszpańską (przekupywanie członków Konwentu Narodowego, aby ocalić życie króla), został zgilotynowany 25 lipca 1794 r. [przypis edytorski]
205. Lamartine, Alphonse Marie Louis de (1790–1869) — poeta fr., polityk liberalny; tradycyjnie uznawany za prekursora francuskiego romantyzmu; członek Akademii Francuskiej. [przypis edytorski]
206. Witelius, właśc. Witelon (ok. 1230–1280/1314) — mnich, uczony i dyplomata; pochodzący z Dolnego Śląska (okolic Legnicy) syn Polki z rodu rycerskiego i kolonisty z Turyngii (pisał o sobie Turingorum et Polonorum filius, tj. syn Turyngów i Polaków), znany z prac nad optyką i psychologią spostrzegania (De Perspectiva, De Optica); studiował sztuki wyzwolone w Paryżu (1254–1257), prawo kanoniczne, filozofię i nauki ścisłe w Padwie (1262–1268), w 1268 r. w Viterbo pod Rzymem zaprzyjaźnił się z Wilhelmem z Moerbeke, który wcześniej był współpracownikiem Tomasza z Akwinu, jemu dedykował swoje prace, w których korzystał z tłumaczeń greckich przyjaciela. Mylnie utożsamiany z Erazmem Ciołkiem, którego nazwisko po łac. brzmi: Vitellus); Słowacki idzie tu za tą mylną hipotezą. [przypis edytorski]
207. natchnięty — dziś popr. forma: natchniony. [przypis edytorski]
208. Mickiewicz, Adam Bernard (1798–1855) — polski poeta romantyczny, działacz polityczny, publicysta, tłumacz, filozof, działacz religijny, mistyk, organizator i dowódca wojskowy, nauczyciel akademicki. [przypis edytorski]
209. autor „Nieboskiej” — Zygmunt Krasiński (1812–1859), polski poeta romantyczny, autor m.in. dramatów Nie-Boska komedia (1835) i Irydion (1836), poematu Przedświt (1843) i cyklu utworów politycznych wierszem zatytułowanych Psalmy przyszłości (powst. 1844–1848, pełne wyd. 1850); początkowo utrzymywał serdeczne stosunki ze Słowackim, później podzieliła ich polemika wokół wymowy ideowej Psalmów przyszłości; z czasem Krasiński ewoluował ku silnie nacjonalistycznie nacechowanemu mesjanizmowi i klerykalizmowi. [przypis edytorski]
210. Bukaty, Antoni (1808–1876) — filozof, historyk, matematyk; uczestnik powstania listopadowego, od 1832 roku przebywał na emigracji we Francji, gdzie ukończył szkołę budowy dróg i mostów, uzyskując tytuł inżyniera; pracował w budownictwie w Kanadzie; jako filozof rozwijał wątki mesjanistyczne zapoczątkowane przez Józefa Hoene-Wrońskiego; był autorem m.in. następujących prac: Sprawa Polski wywołana przed sąd miecza i polityki w roku 1830 (1833), Polska w apostazji, czyli w tak zwanym russo-sławianizmie, i apoteozie, czyli w tak zwanym gallo-kosmopolityzmie (...) (1842), Hoene-Wroński i jego udział w rozwinięciu ostatecznym wiedzy ludzkiej (1844) Trzy grzechy śmiertelne Polski (wyd. pośmiertne 1887). [przypis edytorski]
211. Królikowski, Ludwik (1799–1878/1881) — publicysta i poeta, myśliciel religijny, wydawca i redaktor „Polski Chrystusowej” (rocznik, wyd. 1843, 1844, 1846), na łamach której propagował mesjanistyczną wizję przyszłego, religijnie uzasadnianego komunizmu, równoważnego z zaistnieniem Królestwa Bożego na Ziemi; autor m.in. publikacji: Westchnienie pobożne za dynastią Czartoryskich w Polsce (1840), Pochwała rodu gęsiego wypowiedziana przed obliczem Bożem ku przestrodze i zbudowaniu braci szukających zbawienia wiecznego swojej ojczyzny (1862), Zbawienie ojczyzny hasłem naszem! (1865). [przypis edytorski]
212. Towiański, Andrzej (1799–1878) — filozof i przywódca religijny, mesjanista; założył tzw. Koło Sprawy Bożej (potocznie członków organizacji określano mianem towiańczyków), w której działalność zaangażował Adama Mickiewicza. [przypis edytorski]
213. Libelt, Karol (1807–1875) — polski filozof mesjanistyczny, działacz polityczny i społeczny. [przypis edytorski]
214. skrzydła ibisowe — ibis był czczony w staroż. Egipcie jako ptak poświęcony bogu pisma i języka, Totowi (przedstawianemu niekiedy z głową ibisa). [przypis edytorski]
215. indianizm — tu: indyjska religia a. myśl filozoficzna. [przypis edytorski]
216. miasto (daw.) — tu: zamiast. [przypis edytorski]
217. animalkule (z łac. animalcule) — dosł. małe zwierzątka (forma zdrobniała tworzona poprzez użycie sufiksu -culum); daw. termin wprowadzony w XVII w. przez holenderskiego badacza van Leeuwenhoeka na określenie mikroskopijnych organizmów, obejmujący bakterie, pierwotniaki i in. [przypis edytorski]
218. ekshalacja (z łac. exhalatio: wydychanie) — wyziewy, tu: promieniowanie. [przypis edytorski]
219. planty — tu: rośliny. [przypis edytorski]
220. czyli — konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: czy, czy też. [przypis edytorski]
221. Adam — Mickiewicz. [przypis edytorski]
222. Jundziłł, Stanisław Bonifacy (1761–1847) — szlachcic polski z Litwy, herbu Łabędź, pseudonim: Wawrzyniec Kostrzyca; ksiądz (od 1784, wcześniej w zakonie pijarów), przyrodnik, kierownik Ogrodu Botanicznego Szkoły Głównej Wileńskiej (1798–1825), członek Towarzystwa Warszawskiego Przyjaciół Nauk (od 1801), profesor historii naturalnej na Cesarskim Uniwersytecie Wileńskim (od 1824); autor pamiętników. [przypis edytorski]
223. ostateczna causa finalna — pleonazm: cel ostateczny. [przypis edytorski]
224. aerumnarum plaena anima (łac.) — dusza trosk pełna. [przypis edytorski]
225. ryba Echineis — rodzaj ryb okoniokształtnych z rodziny podnawkowatych, do którego zaliczane są gatunki: Echeneis naucrates, Echeneis neucratoides. [przypis edytorski]
226. Poeci są wielkimi odgrzebywaczami słów Duchów — Olizarowski, czując to w innych poetach, wziął się do czytania Słownika Lindego: próżna praca! [przypis autorski]
227. przeszły — tu: forma imiesłowowa; znaczenie: ten, który przeszedł. [przypis edytorski]
228. przytomny czemu — tu: obecny przy czym. [przypis edytorski]
229. u Księcia — Zapewne u Ks. Adama Czartoryskiego. [przypis redakcyjny]
230. la bourgeoisie polonaise (fr.) — polska burżuazja. [przypis edytorski]
231. naturalny syn — tu: syn ze związku pozamałżeńskiego. [przypis edytorski]
232. wiedzieć — tu: znać. [przypis edytorski]
233. zegaru (daw. forma) — dziś D.lp: zegara. [przypis edytorski]
234. Dant, właśc. Dante Alighieri (1265–1321) — poeta włoski, autor Boskiej Komedii, poematu opisującego podróż w zaświaty: poprzez kolejne kręgi piekła, czyściec do nieba. [przypis edytorski]
235. mularka — murarka, murarstwo. [przypis edytorski]
236. miesiąc (daw.) — księżyc. [przypis edytorski]
237. by (daw.) — jakby, niby. [przypis edytorski]
238. Kopczyński, Onufry (1735–1817) — ur. jako Andrzej Kopczyński; ksiądz pijar, poeta (łaciński), pedagog szkół pijarskich, w tym w Collegium Nobilium; językoznawca, prowadził studia nad polską gramatyką, był autorem pierwszego jej podręcznika: Gramatyka dla szkół narodowych (t. I–III dla kolejnych klas, wyd. 1778–1781, wyd. II pośmiertne 1817) oraz pierwszego elementarza (Nauka czytania i pisania, 1785). [przypis edytorski]
239. Mariusz, właśc. Gajusz Mariusz (156–86 p.n.e.) — rzymski wódz i mąż stanu, przywódca stronnictwa ludowego (popularów), krewny Gajusza Juliusza Cezara; siedmiokrotny konsul, zwyciężył Jugurtę, Teutonów i Cymbrów, zreformował armię rzymską, m.in. dopuścił do służby wojskowej proletariuszy, wyposażając ich na koszt państwa i zapewniając im niewielki żołd, co nadało wojsku charakter zawodowy i silniej związało je z wodzem; jego konflikt z Lucjuszem Korneliuszem Sullą w 88 p.n.e., wkroczenie Sulli z wojskiem do Rzymu i wymordowanie przeciwników, a następnie zbrojne opanowanie miasta przez Cynnę i Mariusza i kolejne czystki zapoczątkowały serię wojen domowych, które ostatecznie doprowadziły do upadku systemu republikańskiego. [przypis edytorski]
240. przeń (daw.) — przezeń; przez niego. [przypis edytorski]
241. Kochany Sztattlerze (...) — Prawdopodobnie brulion listu do zaprzyjaźnionego z Poetą artysty-malarza, Wojciecha Stattlera. [przypis redakcyjny]
242. Beccaria, Cesare (1738–1794) — Cesare Bonesana, markiz Beccaria, wł. prawnik i pisarz polityczny, związany z Mediolanem; przedstawiciel humanitaryzmu prawniczego, autor dzieła O przestępstwach i karach (Dei delitti e delle pene, 1764). [przypis edytorski]
243. Filangieri, Gaetano (1753–1788) — wł. uczony i prawnik, związany z prowincją Neapolu, minister w Królestwie Neapolu i wielki reformator w duchu Oświecenia; autor La scienza della legislazione (tj. „Wiedza o prawodawstwie”, 1780). [przypis edytorski]
244. Walterskot, właśc. Walter Scott (1771–1832) — szkocki adwokat, powieściopisarz i poeta; jego powieści (m.in. Waverley, Rob Roy, Ivanhoe, Narzeczona z Lammermoor, Kenilworth), mające historyczne tło akcji i starające się oddać przede wszystkim koloryt epoki oraz miejsca wywarły ogromny wpływ na romantyzm europejski. [przypis edytorski]
245. romans (daw.) — powieść. [przypis edytorski]
246. Gutt, Ferdynand (1790–1871) — syn wileńskiego aptekarza, szwagier Andrzeja Towiańskiego, aktywny działacz Koła Sprawy Bożej. [przypis edytorski]
247. Koło Sprawy Bożej — ruch moralno-religijny zw. towiańczykami; Koło utworzone zostało z inicjatywy Andrzeja Towiańskiego (1799–1878) 1 czerwca 1842 w Paryżu i działało do 1878 r.; towiańczycy wierzyli w nadejście nowej epoki, przybliżającej nadejście Królestwa Bożego na ziemi, doniosłą rolę narodu polskiego w procesie dziejowym, krytykowali zinstytucjonalizowane formy religijne; byli przekonani, że każdy człowiek posiada w swym wnętrzu pochodzącą bezpośrednio od Boga wiedzę absolutną. Wśród członków Koła znaleźli się wybitni przedstawiciele polskiej emigracji: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Michał Szweycer, Seweryn Goszczyński i in. [przypis edytorski]
248. Savonarola, Girolamo (1452–1498) — florencki kaznodzieja dominikański, reformator religijno-polityczny; zdobył popularność gwałtownymi kazaniami potępiającymi zepsucie świeckich i duchowieństwa, nawołującymi do pokuty, porzucenia bogactw i surowego, skromnego życia; szczególne poparcie zyskał wśród pobożnych kobiet, wrażliwie reagujących na jego wystąpienia; w 1494 stał się głową republiki Florencji, doprowadzając do zmiany obyczajów w mieście; w 1495 ogłoszony przez papieża fałszywym prorokiem z zakazem prowadzenia kazań, w 1497 ekskomunikowany, zaczął występować przeciwko władzy papieża; podczas rozruchów w 1498 ujęty, uwięziony jako heretyk i spalony na stosie. [przypis edytorski]
249. Jeanne d’Arc a. Joanna d’Arc (1412–1431) — znana także jako Dziewica Orleańska, fr. bohaterka narodowa, święta Kościoła katolickiego, patronka Francji. Podczas wojny stuletniej walnie przyczyniła się do kilku ważnych zwycięstw armii francuskiej, twierdząc, że działa kierowana przez Boga. Pośrednio przyczyniła się do koronacji Karola VII. Została schwytana przez Burgundczyków i przekazana Anglikom, osądzona przez sąd kościelny i spalona na stosie w wieku 19 lat. 24 lata później papież Kalikst III dokonał rewizji decyzji sądu kościelnego. Uniewinnił ją i określił przeprowadzony w Rouen proces jako sprzeczny z prawem. Została beatyfikowana w 1909 roku i kanonizowana w 1920. [przypis edytorski]
250. Rienzo, Cola di, właśc. Nicola di Lorenzo Gabrini (1313–1354) — przywódca rewolucji ludowej w Rzymie, ostatni w historii trybun ludowy, obwołany nim przez lud rzymski; syn karczmarza i praczki, zafascynowany starożytnością, stawiał sobie za cel odrodzenie dawnej potęgi Rzymu jako centrum zjednoczonej Italii, 20 maja 1347 r. poprowadził podburzony przez siebie lud Rzymu przeciwko wpływowym rodom arystokratycznym, które wywłaszczył i zmusił do złożenia przysięgi na wierność republice, ogłosił suwerenność Rzymu, zreorganizował administrację, finanse, sądownictwo, uporządkował podatki; obłożony klątwą przez papieża, zmuszony oblężeniem miasta do ustąpienia i ucieczki, przez jakiś czas przebywał w klasztorze eremitów w Abruzji, ponownie wrócił do Rzymu w 1350 r., w 1352 r. został uwięziony i przekazany papieżowi Innocentemu VI, w 1354 r. przywrócony do władzy, miał być narzędziem umocnienia pozycji papieża, zginął podczas zamieszek ludowych w Rzymie 8 października tegoż roku. Słowacki mylnie zapisuje jego nazwisko: Rienzi. [przypis edytorski]
251. Jesus Christ renversa le paganisme non pas par des nuages et des eclairs, mais par des hommes en chair et en os (fr.) — Jezus Chrystus obalił pogaństwo nie chmurami i błyskawicami, ale przy pomocy ludzi z krwi i kości. [przypis edytorski]
252. uwrier (z fr. ouvrier) — robotnik, pracownik. [przypis edytorski]
253. siarniczek a. siarniczka — zapałka. [przypis edytorski]
254. Talma, François Joseph (1763–1826) — aktor fr., występował w paryskim teatrze Comédie-Française (od 1787, nast. od 1799), był współzałożycielem w Théâtre de la République, w którym działał w l. 1791–1799; jako aktor tragiczny święcił triumfy w okresie rewolucji francuskiej 1789-1799 i I Cesarstwa (m.in. grając role szekspirowskie: Hamleta, Otella, Makbeta czy tytułową Cyda w sztuce Corneille’a); reformator teatru w zakresie wymowy scenicznej i kostiumu. [przypis edytorski]
255. au voleur! au feu! (fr.) — złodziej! ogień! [przypis edytorski]
256. Świat cały Ducha objawion mi był przez trącenie zewnątrz (...) — Tymi słowami zaczyna się dziennik z lat 1847–1849 opublikowany w XI tomie Dzieł Słowackiego pod redakcją Juliana Krzyżanowskiego (Pisma prozą, oprac. Władysław Florian, ossolineum, Wrocław 1952, s. 273–294). [przypis edytorski]
257. les droits de l’homme (fr.) — prawa człowieka. [przypis edytorski]
258. septembra — września. [przypis edytorski]
259. oktobra — października. [przypis edytorski]
260. Cybella, właśc. Kybele — nosząca także imiona: Kubaba (hetyckie), Kybele a. Kybebe (gr.), Cybele a. Cybebe (łac.); frygijska bogini płodności, urodzaju, wiosny i miast obronnych, strażniczka zmarłych, jako Magna Mater (Wielka Matka) czczona przez tysiąclecia w Azji Mniejszej, następnie w Rzymie, aż do V w. n.e. [przypis edytorski]
261. truciznik — truciciel. [przypis edytorski]
262. Chłopicki, Józef Grzegorz (1771–1854) — polski generał; walczył m.in. w wojnie polsko-rosyjskiej (1792), w powstaniu kościuszkowskim (1794), w wojnach napoleońskich; w chwili wybuchu powstania listopadowego odmówił dołączenia do powstańców, jednak kilka dni później 3 grudnia 1830 przyjął zaproponowaną mu funkcję wodza naczelnego i dyktatora, rezygnację złożył już 17 stycznia 1831; przygotował i poprowadził polskie oddziały w wygranej, ale krwawej bitwie pod Grochowem (25 lutego 1831). [przypis edytorski]
263. nous sommes Francais (fr.) — jesteśmy Francuzami. [przypis edytorski]
264. 12. stycznia 1848 — pod tą datą pojawia się ostatnia notatka z Dziennika: właśnie mówiąca (zapewne pochlebnie w przekonaniu piszącego) o Mickiewiczu jako o tym, któremu Bóg jest milszy niż reputacja rozumnego człowieka. Słowacki zmarł 3 kwietnia 1849r. w Paryżu. [przypis edytorski]