IX

Ach! najszczęśliwsi na ziemi nie wiedzą,

Gdzie duchy skrzydła na ramionach kładną,

Gdzie jak łabędzie zadumane siedzą;

Ach! najciekawsi na świecie nie zgadną,

W jakim szalecie48 żyłem z moją miłą;

I wiele nam róż do okien świeciło,

I wiele wiszeń49 naokoło rosło,

Ile słowików na wiszniach się niosło;

Ile tam w każdą noc miesięczną, bladą,

Kłóteń50 słowików płaczących z kaskadą;

Ile trzód naszych szło na łąkach dzwonić...

Ach! tego nawet śpiącym nie odsłonić

Ani pokazać, ani zawrzeć w słowie...

Łąka i szalet, i wisznie w parowie,

W takim parowie, że stróż anioł biały

Rozwijał skrzydła od skały do skały

I nakrywał ten cały parów dziki,

Szalet i róże, i nas, i słowiki.