II

I oto pyłem w ten bezmiar rzuceni,

patrzymy w górę — wieczny symbol wzroku —

mijając szybko, jak fale w potoku,

który trwa wiecznie wśród jednych kamieni.

Każdy z nas, w ziemskiej zamknięty przestrzeni,

symbolem tylko jest w bezkresnym toku

ludzkiego życia; giniemy z widoku

bez śladu, na kształt bezistotnych cieni.

Wy tylko, gwiazdy, wy tylko zliczycie

te warstwy bytów, co przez lat otchłanie

trwały i nikły, aby nam dać życie —

i nas znów w wiecznej poznacie przemianie,

bo jeden tylko jest gorzki cel w bycie:

ażeby miał swe wiekuiste trwanie.