Hotel «Ubryk»
«Barbara Ubryk» —
dziura nad dziury;
«Barbara Ubryk» —
hotel ponury.
Pokojów nigdy
się nie przewietrza,
wszyscy wołają:
— Powietrza nie trza!
Nieprzewietrzane
izby i bety25;
na oknach czarne
wiszą rolety
i dniem, i nocą.
Może to harem26?
Portier śpi pod sto-
jącym zegarem.
W tzw. hallu
trzy sztuczne palmy
i plakat: WIEDZĘ
BOMBĄ ROZWALMY;
tuż oleodruk27
z jakąś Wenecją;
w fotelach duchy
siedzą i szepcą,
ślęczą nad radiem,
mówią na migi —
duże kanalie
i kanalijki,
kombinujące
dzionki i nocki.
A deszczyk pada,
deszcz ciemnogrodzki.