IX

Ona idzie, ona płynie, ona sunie

pod niebios ogromną bramą;

a wszystko jest piękne u niej,

a pachnie od niej wanilia i cynamon.

Z gór w doliny schodzi coraz głębiej,

a oczy ma piękne jak jastrzębie,

a nogi ma proste jak sosny.

Nadaremno się dziwisz i pytasz,

nie ma końca gwiaździsty korytarz,

nie ma kresu dla nocy miłosnej.