XI
A na skraju lasu pogoda,
a w tych szparach kurzawa szczerozłota,
jakby Febus8 pogubił koła.
Bosą stopą brnę przez mokradła.
Inna zieleń wciąż. Inne światła.
Błękit jak matka woła.
A na skraju lasu pogoda,
a w tych szparach kurzawa szczerozłota,
jakby Febus8 pogubił koła.
Bosą stopą brnę przez mokradła.
Inna zieleń wciąż. Inne światła.
Błękit jak matka woła.