XIV
Kiedy słońce przechodzi
przez swe zachodnie wrota,
widzę twe ciało w wodzie
jak posążek ze złota.
Jak dziewczyna Homera,
piękna i nieśmiertelna.
Potem suniesz do brzegu
krokiem lżejszym od zmierzchu,
drżąc jak trzcina i struna.
A księżyc przypomina:
— Taka była dziewczyna
w grupie figur w gdańskiej studni Neptuna9.