dokument 0.21

aby być wykorzystywane specjalnie

dostosowane kawałkami sprzętu przez nagły nadzór do aparatu mowy

włączonego w rdzenia kwiat którego wnętrze

świeci w zarysie ich organów oznaczonych na otwory skóry

nasuwają się gładkie powszechności muszelek brzoskwiń

jak przyjemne akcesoria odczuwane przez różnice

ośrodków narracji gdy para po raz pierwszy spotyka się w rodzaju

są widocznie gołe leżące na barwnym arkuszu

następnych serii montażu pochopnie wywołując wulkan

szybkich wycinków rybich oczu nieco niestabilnych w intensywnym

kolorze żarówki prześwietlonej w wyczuwalne wizje kształtów

zwykle niepodobnych do drżenia struktury

ciała jak miąższ miękisz miazga tworzą analogię z obiektami w sobie

powołują przeciwieństwa wyszukiwania

mieniącej się ofiary zaraźliwego święta