dokument 0.25

im więcej wiadomości do snu tym mapa terytorium

wycieńczona przepowtarzaniem możliwości

wysięka okazjami spalonych na niby

musujących w wysokich koktajlach sensacji

na żywych przyjęciach sprzedaży

gwałtownych słonych świeżych doznań nudy

zapakowano w kadry umazanych rękami

z kulą potu na czole w pierścieniach makro

opublikowaną na pierwszej stronie efektu

domina bez poruszania struny kręgosłupa

komukolwiek w chwili obwodowego ciśnienia

bicia po sercach foteli miękko ustawionych przed

uporczywą prezentacją obustronnej klęski oczekiwania

na nagły zwrot akcji po trajektorii widowni

w czwartym wymiarze odmierzani w dawki oglądalności

natomiast znikamy gdy przysypiają na skrzyżowaniach widm

wyszarpując resztki krajowej substancji z dalszego ciągu serialu