III
Kizia mleczko chce odebrać,
Co jej porwał Mruczuś mały;
Łupiskórka kontent wielce,
Patrzy na rozgardyasz cały.
Jedno drapie, drugie bije,
Pełno krzyku, pisku, wrzasku,
Trudno nawet opowiedzieć,
I przedstawić na obrazku.
Rozgniewana mama wraca...
Dziatwa widzi wnet z jej miny,
Że za zbytki i figielki,
Nie dostanie legominy.