VI. Na skale

«O, jak cudnie z szczytu skały

Na świat boży patrzeć cały!

Na te pola, na te rzeki,

Na ten błękit gdzieś daleki,

Na te wzgórza siniejące,

Na promienne, złote słońce!

Na ptaszyny, co nad rzeką

Przelatują gdzieś daleko,

Na ten obłok, co po niebie

Za wietrzykiem się kolebie,

Na te kwiatki, na te zioła,

Co podnoszą ku mnie czoła!»

Tak nasz Janek myśli w duszy.

Wtem chrup! Gałąź się ukruszy,

Której trzymał się nieboże,

I już noskiem ziemię orze...