13. Poniedziałek

Zdaje się, że rozumiem, po co są stworzone dni powszednie: żeby można było odpocząć po niedzielnych nudach. Mądrze pomyślane... Znowuż wlazła na to drzewo. Przepędziłem ją stamtąd. Mówiła, że nikt nie mógł jej widzieć. Jak widać, uważa to za dostateczne usprawiedliwienie tak ryzykownych czynów. Powiedziałem jej to. Wyraz „usprawiedliwienie” wywołał w niej podziw, a także zazdrość, jak sądzę. To dobry wyraz.