* * *
Zbyt mało dni
choć dużo snów,
choć serce drży,
zbyt mało
słów.
W dal mkną szare dni,
mijają noce,
wonne pachną bzy
w upojne noce,
łoże tobą lśni
w samotne noce,
krtań ściskają łzy
w bezsenne noce.
Za mało dni,
za dużo snów
ty — ja, ja — ty.
Zbyt mało
słów...