Przypisek

Poeto! i ty w swojem orzesz gospodarstwie,

I musisz wryć się w życie, nurzać w głębszej warstwie,

Wywracać skiby rodne, podglebne, korzenne,

I ziarna siać jęczmienne, żytnie, albo pszenne;

I tobie powiew — sitem ciągle gęstniejącem

Cedzi ziarna spęczniałe i nasiąkłe słońcem.

Siewco słów urodzajnych, znasz podobne sprawy.

Gdy czuwasz, pełen szczęścia, smutku i obawy,

Znasz ziemię i znasz niebo, kiedy czekasz przed niem

Na dżdżu kroplę w zwyczajnym suchym dniu powszednim.

Przychodzą w końcu żniwa, dojrzałe jak lipiec,

Sam ziarna musisz przemleć i sam w ogniu wypiec,

Żeby wiersz pachniał chlebem i słońca odbiciem,

Sycąc słowem, jak ziarnem, i ziemią, jak życiem!