SCENA IV
Włosi
ŚPIEWACZKA WŁOSKA
śpiewa zrazu, co następuje
Chcąc precz miłości wygnać niepokoje,
Broniłam wstępu jej do swego łona,
Ale uległam rychło zwyciężona,
Kiedym zajrzała w cudnych oczu dwoje.
Ach, jakże łatwo grot w piersi się wwierca
I strzałą z ognia topi lody serca!
Dziś me cierpienie jest mi tyle drogiem,
Że z żadną dolą nie pragnę zamiany,
I kto by leczyć mnie chciał z mojej rany,
Byłby mi jeno najzaciętszym wrogiem.
Ach, im miłości płomień w sercu żywszy,
Tym rozkoszniejszy zda się i szczęśliwszy!
ŚPIEWAK WŁOSKI
Ach, krótkim jest czas młodości,
Użyć go trzeba najmilej —
Uczmy się w szkole miłości,
Jak z każdej korzystać chwili!
ŚPIEWACZKA
Ach, póki śmieje się wiosna,
Co nazbyt rychło uleci,
Dopóki jeszcze, radosna,
Słonkiem swem grzeje i świeci —
OBOJE RAZEM
Śpiewajmy w lubej godzinie,
Niech nic nam szczęścia nie kłóci!
Gdy życia wiosna przeminie,
Nie wróci więcej, nie wróci!
ŚPIEWAK
Twych oczu grot nazbyt srogi
Kaleczy, kogo napotka,
Lecz ból ten jakże nam drogi,
A rana jakże jest słodka!
ŚPIEWACZKA
Lecz skoro zmrożą nas lata,
Gdy zimy lody nas zetną,
Porzuci miłość skrzydlata
Skorupę zeschłą i szpetną.
OBOJE RAZEM
Śpiewajmy w lubej godzinie,
Niech nic nam szczęścia nie kłóci!
Gdy życia wiosna przeminie,
Nie wróci więcej, nie wróci!
po śpiewach włoskich arlekiny, pajace i skoczki wykonują ucieszny taniec