SCENA CZWARTA
CHRYZAL, ARYST
CHRYZAL
U siostrzyczki coś w głowie...
ARYST
Tak, i co dzień rośnie.
Lecz zacznijmy w zastępstwie znów gruchać miłośnie.
Klitander tedy ręki Henryki uprasza:
Pomyśl więc, jaka będzie w tym odpowiedź wasza.
CHRYZAL
Możnaż pytać? Przystaję, z serca, z duszy całej,
I uważam ten związek za zaszczyt niemały.
ARYST
Wiesz sam, że on w majątki nie jest zbyt zasobny
I że...
CHRYZAL
Za nic w mych oczach stoi wzgląd podobny;
Dość mi na sercu jego w skarby tak bogatém;
A przy tym z ojcem przecie żyłem jak brat z bratem.
ARYST
Pomów więc z żoną, by dla tego przedsięwzięcia
Nastroić ją i...
CHRYZAL
Dosyć, biorę go za zięcia.
ARYST
Tak, lecz aby tym lepiej poprzeć twoje zdanie,
Nieźle będzie, gdy ona też się zgodzi na nie.
Chodźmy...
CHRYZAL
Żartujesz chyba? Na cóż się to zdało?
W swym i w żony imieniu sam skończę rzecz całą.
ARYST
Ale...
CHRYZAL
Mnie wszystko zostaw i nie troszcz się o to.
Pójdę jej rzecz oznajmić z największą ochotą.
ARYST
Ja spieszę do Henryki wybadać, co ona
O tym myśli, i wrócę...
CHRYZAL
Rzecz już załatwiona;
Idę się z żoną moją rozmówić w tej chwili.